Tag Archives: Robert Galbraith

Jedwabnik – recenzja

29 Sty

jedwabnik

Tytuł: Jedwabnik
Autor: Robert Galbraith
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania polskiego: wrzesień 2014
Stron: 480
Tytuł oryginału: The Silkworm
Tłumaczenie: Anna Gralak

Kilkanaście dni temu, na polskim rynku książki została wydana trzecia część przygód sławnego w literackim światku detektywa, Cormorana Strike’a. Znanego, bo jak większość z Was zapewne wie autor – Robert Galbraith to pseudonim artystyczny Joanne Kathleen Rowling, która z kryminałami radzi sobie równie dobrze jak z fantastycznym światem Harry’ego Pottera. Dla mnie była to idealna wymówka, aby wszystkie oczekujące na przeczytanie książki wyrzucić chwilowo na dalszy plan i w pierwszej kolejności zapoznać się z drugą częścią kryminalnych zagadek Londynu. Jedwabnik gościł na mojej półce już ponad rok czekając na dobrą okazję. Lepszej zatem być nie mogło, bo właśnie kilka dni temu zabrałam się za Żniwa zła zmobilizowana świątecznym lenistwem, które wlało we mnie mnóstwo sił na pożeranie nowych, pysznych książek.

Czytaj dalej

TOP 10 – Książki na Halloween

24 Paźdź

top 10TOP 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji – w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dokładnie za tydzień mamy 31 października, czyli czyli okrutnie straszne Halloween! Czas potworów, telewizyjnych horrorów i strasznych powieści książkowych. Z tej okazji dzisiaj chcę Wam polecić za jaką przerażającą książkę warto chwycić w tym tygodniu. W przerwach między przebieranymi imprezami, żłobieniem dyniowych latarenek i zajadaniem się cukrowymi potwornościami naprawdę warto sięgnąć po coś, co w samotny wieczór pod kocem przerazi nas do głębi. Ciężko będzie mi wybrać aż dziesięć, ale z prwnością jest kilka takich książek, które idealnie spełnią to zadanie. Gnajcie więc do najbliższej biblioteki lub księgarni, a później koniecznie podzielcie się swoimi wrażeniami. Kolejność przypadkowa, a teraz zapraszam do zapoznania się z moim rankingiem.

Czytaj dalej

Wołanie kukułki – recenzja

4 Kwi

wolanie-kukulki-b-iext24204120 (Kopiowanie)Tytuł:  Wołanie kukułki
Autor: Robert Galbraith
Wydawca: Dolnośląskie
Data wydania polskiego: grudzień 2013
Stron: 452
Tytuł oryginału: The Cuckoo’s Calling
Tłumaczenie: Anna Gralak

Dzisiaj serdecznie zapraszam na recenzję książki, która narobiła na rynkach wydawniczych świata niemałe zamieszanie. Dlaczego? Dlatego, że pewnego pięknego dnia wydało się, iż debiutant Robert Galbraith to nikt inny jak ukrywająca się pod pseudonimem znana wszystkim J.K. Rowling.

Książkę przeczytałam już dokładnie miesiąc temu, także myślę, że pierwsze wrażenie już opadło i mogę napisać kilka słów na spokojnie.

Akcja zaczyna się kiedy zwłoki pięknej, młodej i popularnej modelki Luli Landry zostają znalezione na trawniku pod jej własnym apartamentem. Wszystkie poszlaki wskazują na to, że dziewczyna miała wiele problemów i dlatego postanowiła zakończyć swoje życie wyskakując z balkonu. Jest jednak jeden niedowiarek, który nie może pogodzić się z prawdą, jest nim brat ofiary – John Bristow. Postanawia wynająć prywatnego detektywa, który odnajdzie prawdę i dowiedzie co wydarzyło się w dniu, kiedy zginęła jego siostra. Spośród wszystkich detektywów w Londynie wybiera Cormorana Strike’a, z powodu znajomości z dzieciństwa (Cormoran był kolegą zmarłego brata Johna) i proponuje mu przeogromną sumę pieniędzy. Strike to bystry, ogromny, bujnie owłosiony na całym ciele facet, który przed laty odszedł z armii, ponieważ na wojnie stracił nogę. Gdyby nie to wydarzenie, prawdopodobnie nigdy nie zostałby prywatnym detektywem, armia pochłaniała go w całości. W życiu aktualnie powodzi mu się nieciekawie. Właśnie rozstaje się ze swoją narzeczoną, nie ma swojego mieszkania, więc musi mieszkać na co dzień w swoim biurze, coraz częściej doskwiera mu silny ból w kikucie nogi, tonie w długach, a do tego jego biuro nie ma prawie żadnych nowych zleceń. Kiedy sytuacja wydaje się beznadziejna na ratunek przychodzi mu Robin – nowo zatrudniona asystentka.

„Wołanie kukułki” uważam za bardzo udaną powieść detektywistyczną. Tajemnica jest genialna, prawie do samego końca książki nie miałam zielonego pojęcia kto lub co popchnęło Lulę przez poręcz balkonu. Do tego wszystko jest tak zgrabnie napisane, że książki nie chce się w ogóle odkładać na półkę (Harry’ego czytało mi się równie wspaniale w czasach szkolnych). W jeden dzień tak się wciągnęłam, że leżąc w łóżku przeczytałam połowę za jednym zamachem i byłam zawiedziona, że to już koniec opowieści. Każda scena jest malowana z wyjątkową szczegółowością. Bohaterowie są zróżnicowani, świetnie skonstruowani przez co wydają się być prawdziwymi postaciami, każdy ma własną, skomplikowaną osobowość i każdym z nich targają inne pragnienia. Fabuła jest intrygująca, ale najbardziej w całej tej książce podobały mi się dialogi. Kruczki i haczyki w dialogach sprawiają, że podczas czytania musimy naprawdę się skupić, aby nie przeoczyć  żadnych istotnych szczegółów. Dialogi są kwintesencją tej pozycji, ponieważ budują napięcie i opowiadają bardzo wabiącą historię, która ani przez chwilę nie nudzi, mimo że nie uświadczymy tutaj szybkiej akcji, wybuchów, czy pościgów, czy innych. Zakończenie było raczej niespodziewane, wiadomo że na końcu w każdym kryminale wiele się wyjaśnia i możemy już się spodziewać co znajdziemy na ostatniej stronie, ale tutaj takie podejrzenia zdobywamy dopiero na jakieś 20 stron przed końcem, czyli bardzo późno, bardzo mi się to spodobało.

Jedyna rzecz, która mi się nie podobała dotyczy wydania. Strasznie małe i upchane na kartkach literki. W mojej opinii należało dorzucić te dodatkowe 50 stron, podnieść cenę o 5zł i zaoszczędzić czytelnikom oczopląsu i wielu bólów głowy. Ja po całym dniu czytania, zamiast czuć się zrelaksowana miłym dniem, czułam że moja głowa w każdym momencie może eksplodować. Osobom, które mają problemy ze wzrokiem, albo z migrenami polecam wersję na czytnik, gdzie wielkość literek, odstępy czy samą czcionkę można łatwo edytować.

Tak więc! Zdecydowanie polecam wszystkim miłośnikom kryminałów, miłośnikom J.K. Rowling, a także osobom, które chcą po prostu miło spędzić czas i dać się wciągnąć czytając zdecydowanie dobrą książkę. Mi się bardzo podobało i wiem, że jak tylko w Polsce ukaże się kolejna część przygód Cormorana to lecę do księgarni i kupuję w ciemno, bo wiem już na co stać Rowling, jeśli chodzi o ten gatunek literacki.

  Moja ocena:
8/10

Na koniec mam jeszcze dwie wiadomości niedotyczące już recenzji, ale z pewnością warte przeczytania. Po pierwsze – prawie codziennie dostaję od Was wiadomości, w których pytacie mnie, gdzie można kupić czytniki, książki i e-booki w atrakcyjnych cenach. Różnie to bywa, ale wiele kodów i promocji znajduję na KodyRabatowe.pl, dzięki tej stronie udało mi się już kupić nawet kilka książek za 1zł :). Szczerze polecam – zajrzyjcie na stronę! Po drugie – chciałam zaprosić Was na konkurs, który trwa na moim blogu, a można w nim zdobyć egzemplarz książki „Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2”, który właściwie jest już w księgarniach niedostępny. Konkurs jest bardzo prosty i przyjemny, trwa do 20 kwietnia i można go znaleźć tutaj. A teraz życzę miłego weekendu i pozdrawiam wszystkich ksiażkoholików!

Marta.

Wołanie kukułki – WYNIKI KONKURSU

11 Lu

WYNIKI

Sesja trwa w najlepsze i ciężko było znaleźć chociaż chwilę na ogłoszenie wyników konkursu, ale oto są i one!

Do konkursu na blogu zgłosiło się dokładnie 150 osób! Część z Was niestety nie wypełniła wszystkich warunków konkursu, co kończyło się eliminacją z zabawy. Były również próby oszustwa (wielokrotne zgłoszenia z różnych adresów e-mail), takie osoby zostały zdyskwalifikowane. Kto oszukiwał, ten sam będzie wiedział, że to o niego chodzi. Blogerzy mają swoje sposoby na sprawdzenie tego ; ). Co do odpowiedzi J.K. Rowling i Joanne Murray, to oczywiście obie są prawidłowe! Rowling to nazwisko panieńskie, Murray to nazwisko po mężu.

Zwycięzcy:
Laura Pon. z Białogardu
Kacper Nat. z Pniew
Marta Aug. z Ełku

Wszyscy zwycięzcy otrzymają dzisiaj ode mnie maila z potwierdzeniem wygranej w naszej zabawie. Ja składam serdeczne gratulacje szczęściarzom, a resztę uczestników zapraszam do następnych konkursów, w których będą do zdobycia inne atrakcyjne nagrody książkowe. Mogę uchylić rąbek tajemnicy, że kolejny konkurs odbędzie się już za tydzień, a kto obserwuje bloga na facebooku – ten wie jaka książka będzie do zdobycia!

Marta.

Wołanie kukułki – KONKURS

29 Sty

KONKURS

Serdecznie zapraszamy na nowy konkurs organizowany przez Książkoholizm razem z Grupą Wydawniczą Publicat. Tym razem do wygrania naprawdę znakomity kryminał, bestseller „Wołanie kukułki” autorstwa Roberta Galbraitha, a dokładniej aż 3 egzemplarze!

Aby wygrać trzeba wykonać trzy bardzo proste zadania:

1. W komentarzu pod tym wpisem odpowiedzieć na pytanie – Jak nazywa się prawdziwy autor książki „Wołanie kukułki”, który ukrywa się pod pseudonimem Roberta Galbraitha?

2. W tym samym komentarzu zostawić również swój adres e-mail.

3. Z podanego adresu e-mail należy wysłać do mnie maila pt. „Wołanie kukułki”, na adres ksiazkoholizm@gmail.com, w którym trzeba zawrzeć dane do wysyłki nagrody.

Czas do końca dnia 08.02.2014.

Zwycięzca konkursu zostanie wyłoniony na podstawie losowania. Wszyscy uczestnicy muszą posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski. Każdy uczestnik może wziąć udział w konkursie tylko jeden raz. Zwycięzców ogłoszę w terminie do 5 dni roboczych od dnia zakończeniu konkursu.

Jeżeli posiadacie własnego bloga to będzie mi bardzo miło jeśli poza wzięciem udziału w konkursie udostępnicie na swojej stronie banner do konkursu (po kliknięciu na plakat poniżej zostaniecie przeniesieni na stronę z bannerem), a jeżeli nie posiadacie swojego bloga to jeśli polubicie fanpage mojego bloga na facebooku :).

Życzę powodzenia!

Marta.

Desktop4