Tag Archives: Jeffrey Eugenides

Middlesex – recenzja

22 Gru

MiddlesexTytuł: Middlesex
Autor: Jeffrey Eugenides
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania polskiego: wrzesień 2015
Stron: 632
Tytuł oryginału: Middlesex
Tłumaczenie: Witold Kurylak

Nareszcie udało mi się uporać z Middlesex, które w tym roku przebojem wdarło się na czołowe miejsce na mojej liście „do przeczytania”! Właściwie powieść ta interesowała mnie już od kilku lat, ale w tym roku za sprawą dwóch czynników stałą się ona moim numero uno. Po pierwsze w księgarniach ukazało się bardzo ciekawe wizualnie wznowienie powieści. Oliwy do ognia dolało całkiem udane spotkanie z pierwszą powieścią Jeffreya Eugenidesa Przekleństwa niewinności, o którym pisałem w październiku. Nie mogłem sobie więc odpuścić i korzystając z okazji zabrałem się za lekturę Middlesex z wielkim zapałem. Niestety grudzień nie był sprzyjającym miesiącem dla czytelnictwa, przez co miałem ogromny poślizg… ale literatura to nie wyścigi. Tym samym postarałem się jakoś zadośćuczynić wszystkie swoje winy i w ekspresowym, jak na moje metody, tempie napisać kilka słów o Middlesex, powieści o niezmiernie ciekawym tytule. Jakie były moje wrażenia? Zapraszam do zapoznana się z moją opinią.

Czytaj dalej

Przekleństwa niewinności – recenzja

16 Paźdź

Przekleństwa niewinnościTytuł: Przekleństwa niewinności
Autor: Jeffrey Eugenides
Wydawnictwo: Znak
Data wydania polskiego: luty 2013
Stron: 240
Tytuł oryginału: The Virgin Suicides
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń

Debiutancka powieść Jeffreya Eugenidesa, amerykańskiego pisarza o zawiłym pochodzeniu, wydana została już ponad 22 lata temu, a na mojej półce dojrzewała przez ponad rok. Na jej podstawie powstał znany i ceniony film w reżyserii Sofii Coppoli. Widziałem go daaawno temu i nie pamiętam z niego zbyt wiele szczegółów, w pamięć zapadł mi jedynie zarys fabuły i fakt, że całkiem mi się podobał. Na tym jednak kończę wspominki o filmie, nie będzie tutaj żadnych porównań. Do lektury Przekleństw niewinności zachęciła mnie Marta, która wybrała mi tę powieść jako czytelniczy wypełniacz czasu w oczekiwaniu na Dygot Jakuba Małeckiego (o tej książce napiszę niedługo). Co skłoniło Martę? Zapewne niedawne wznowienie najbardziej znanej, nagrodzonej Pulitzerem, powieści Middlesex Eugenidesa, które pojawiło się ostatnio na naszej półce. Pomysł wydał mi się całkiem dobry, więc postanowiłem zapoznać się z twórczością autora w porządku chronologicznym. Z lekturą udało mi się uporać bardzo szybko, na co niemały wpływ miała jesienna, zachęcająca do czytania aura, klimatem pasująca do tematyki i nastroju samej powieści. W tych nostalgicznych i skłaniających do refleksji „okolicznościach przyrody” zapraszam do zapoznania się z moją opinią o Przekleństwach niewinności.

Czytaj dalej