Archive | Literatura piękna RSS feed for this section

Kobiety w kąpieli – recenzja

9 Lip

kobiety-w-kąpieliTytuł: Kobiety w kąpieli
Autor: Tie Ning
Wydawnictwo: Znak
Data wydania polskiego: lipiec 2016
Stron: 490
Tytuł oryginału: The Bathing Women
Tłumaczenie: Anna Gralak

Dzisiaj chciałam Was przywitać po dłuższej przerwie naszej nieobecności na blogu. Trochę się u nas działo, zaliczyliśmy miły i całkowicie wyczerpujący urlop, a Kacper w międzyczasie nawet zmienił pracę! Teraz wracamy do Was ze zdwojoną siłą recenzenckich wpisów. Kobiety w kąpieli, o których dzisiaj porozmawiamy prawdopodobnie uleczyły mojego długiego książkowego kaca, który nie pozwolił mi jeszcze dokończyć dawno zaczętej Flawii de LuceKobiety w kąpieli autorstwa Tie Ning to książka spisana przez kobietę mówiąca wiele na temat zupełnie innej mentalności wynikającej z azjatyckiego pochodzenia, miłości, czy miejsca kobiet podczas rewolucji kulturalnej w Chinach. Powieść została nominowana do azjatyckiego bookera – Man Asian Literary Prize 2012. Ja uważam, że jest naprawdę czarująca. Czy myśląc o chińskich autorach książek w pierwszej chwili przyszłaby Wam do głowy kobieta?

Czytaj dalej

Ścieżki północy – recenzja

24 Lu

Ścieżki północyTytuł: Ścieżki północy
Autor: Richard Flanagan
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania polskiego: październik 2015
Stron: 473
Tytuł oryginału: The Narrow Road to the Deep North
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki

W wielu zestawieniach traktujących o najlepszych książkach minionego roku znaleźć można Ścieżki północy, powieść australijskiego pisarza Richarda Flanagana, który raczej nie należy do grona autorów rozpoznawalnych w naszym kraju. Premiera utworu nie została przeze mnie zauważona, choć przyznać muszę, że ostatnimi czasy nie śledzę zbyt dokładnie wszystkich pojawiających się na rynku tytułów. Zwykle zaległości nadrabiam przeglądając różnego rodzaju zestawienia książek, lub licząc, że ktoś poleci mi któryś z bardziej interesujących tytułów. Tak też stało się ze Ścieżkami północy, które po pierwsze poleciła mi Marta, ale także została ona wybrana książką roku wg radiowej Trójki. To zgrabne połączenie skutecznie zachęciło mnie do lektury, choć bardzo żałuję, że powieść ta trafiła do mnie akurat w takim momencie. Niestety, przez pierwsze kilkaset stron nie mogłem w pełni jej zasmakować, nadmiar obowiązków zmuszał mnie do czytania okazjonalnego i nie mogłem oddać się wielogodzinnej, spokojnej lekturze. Niemniej dni weekendowe pozwoliły mi nieco nadrobić zaległości i drugą połowę powieści przeczytałem we własnych łóżeczku, bez pośpiechu i w należytym skupieniu. Jakie wrażenie wywarła na mnie lektura? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią o powieści Ścieżki północy autorstwa Richarda Flanagana.

Czytaj dalej

Wróżenie z wnętrzności – recenzja

30 Gru

Wróżenie z wnętrznościTytuł: Wróżenie z wnętrzności
Autor: Wit Szostak
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania polskiego: październik 2015
Stron: 234

Wróżenie z wnętrzności było jedną z bardziej oczekiwanych przeze mnie premier tej jesieni. Tak się jednak złożyło, że udało mi się za nią zabrać dopiero zimą, choć zima to była raczej jesienna. Wit Szostak dał się poznać jako autor niezwykle elastyczny. Potrafił on znaleźć się w różnych gatunkach i formach, od fantastyki, przez powieść historyczną do satyry. Moja przygoda z autorem zaczęła się od powieści utrzymanej w wyjątkowo lekkim klimacie, która dostarczyła mi sporej dawki rozrywki. Było to oczywiście Sto dni bez słońca, które czytałem również zimą, również w 2015 roku, jednakże była to poprzednia zima. W odniesieniu do wspomnianej powieści, Wróżenie z wnętrzności wydaje się być wyjątkowo poważnym dziełem, które uderzać będzie w zupełnie inne emocje. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to utwór lekki i humorystyczny. Jaki prezentuje się więc najnowsze dzieło Wita Szostaka? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Czytaj dalej

Middlesex – recenzja

22 Gru

MiddlesexTytuł: Middlesex
Autor: Jeffrey Eugenides
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania polskiego: wrzesień 2015
Stron: 632
Tytuł oryginału: Middlesex
Tłumaczenie: Witold Kurylak

Nareszcie udało mi się uporać z Middlesex, które w tym roku przebojem wdarło się na czołowe miejsce na mojej liście „do przeczytania”! Właściwie powieść ta interesowała mnie już od kilku lat, ale w tym roku za sprawą dwóch czynników stałą się ona moim numero uno. Po pierwsze w księgarniach ukazało się bardzo ciekawe wizualnie wznowienie powieści. Oliwy do ognia dolało całkiem udane spotkanie z pierwszą powieścią Jeffreya Eugenidesa Przekleństwa niewinności, o którym pisałem w październiku. Nie mogłem sobie więc odpuścić i korzystając z okazji zabrałem się za lekturę Middlesex z wielkim zapałem. Niestety grudzień nie był sprzyjającym miesiącem dla czytelnictwa, przez co miałem ogromny poślizg… ale literatura to nie wyścigi. Tym samym postarałem się jakoś zadośćuczynić wszystkie swoje winy i w ekspresowym, jak na moje metody, tempie napisać kilka słów o Middlesex, powieści o niezmiernie ciekawym tytule. Jakie były moje wrażenia? Zapraszam do zapoznana się z moją opinią.

Czytaj dalej

Drobne występki w czasach obfitości – recenzja

26 List

Drobne występki w czasach obfitościTytuł: Drobne występki w czasach obfitości
Autor: Matthew Kneale
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
Data wydania polskiego: listopad 2015
Stron: 280
Tytuł oryginału: Small Crimes in an Age of Abundance
Tłumaczenie: Michał Alenowicz

Wieść o premierze Drobnych występków w czasach obfitości wywołała u mnie niemały entuzjazm. Matthew Kneale zaskarbił sobie moją przychylność ponad rok temu, kiedy to miałem okazję zapoznać się z Anglikami na pokładzie. Wówczas nie miałem żadnych oczekiwań i, całkowicie zaskoczony formą i treścią powieści, dałem się ponieść opowieści. Dlatego też ucieszyłem się, że będę miał okazję znów spotkać się z twórczością brytyjskiego pisarza. Tym razem jednak spotkanie to będzie nieco inne, a wszystko ze względu na formę… Drobne występki w czasach obfitości są bowiem zbiorem opowiadań, a nie powieścią. Nie mam żadnej taryfy ulgowej dla najnowszej książka Kneale’a, tym razem znam już możliwości autora i jestem niezmiernie ciekaw jak radzi on sobie z kilkunastostronicowymi historiami. Jakie są moje wrażenia po lekturze? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Czytaj dalej

Przekleństwa niewinności – recenzja

16 Paźdź

Przekleństwa niewinnościTytuł: Przekleństwa niewinności
Autor: Jeffrey Eugenides
Wydawnictwo: Znak
Data wydania polskiego: luty 2013
Stron: 240
Tytuł oryginału: The Virgin Suicides
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń

Debiutancka powieść Jeffreya Eugenidesa, amerykańskiego pisarza o zawiłym pochodzeniu, wydana została już ponad 22 lata temu, a na mojej półce dojrzewała przez ponad rok. Na jej podstawie powstał znany i ceniony film w reżyserii Sofii Coppoli. Widziałem go daaawno temu i nie pamiętam z niego zbyt wiele szczegółów, w pamięć zapadł mi jedynie zarys fabuły i fakt, że całkiem mi się podobał. Na tym jednak kończę wspominki o filmie, nie będzie tutaj żadnych porównań. Do lektury Przekleństw niewinności zachęciła mnie Marta, która wybrała mi tę powieść jako czytelniczy wypełniacz czasu w oczekiwaniu na Dygot Jakuba Małeckiego (o tej książce napiszę niedługo). Co skłoniło Martę? Zapewne niedawne wznowienie najbardziej znanej, nagrodzonej Pulitzerem, powieści Middlesex Eugenidesa, które pojawiło się ostatnio na naszej półce. Pomysł wydał mi się całkiem dobry, więc postanowiłem zapoznać się z twórczością autora w porządku chronologicznym. Z lekturą udało mi się uporać bardzo szybko, na co niemały wpływ miała jesienna, zachęcająca do czytania aura, klimatem pasująca do tematyki i nastroju samej powieści. W tych nostalgicznych i skłaniających do refleksji „okolicznościach przyrody” zapraszam do zapoznania się z moją opinią o Przekleństwach niewinności.

Czytaj dalej

Matka Makryna – recenzja

2 Paźdź

Matka MakrynaTytuł: Matka Makryna
Autor: Jacek Dehnel
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania polskiego: październik 2014
Stron: 400

Już niedługo poznamy tegorocznego laureata Nagrody Literackiej „Nike”. Tradycyjnie, w pierwszy weekend października, odbędzie się gala rozdania tej dość znaczącej w naszym kraju nagrody. Jak to zwykle bywa, im bliżej rozstrzygnięcia, tym większe zainteresowanie finalistami, które każdego roku udziela się i mnie. W tym roku udało mi się przeczytać i zrecenzować dwie z siedmiu wyróżnionych książek (dla przypomnienia kilka słów o Sońce i Drachu), lecz zapragnąłem powiększyć stosunek przeczytanych do nieprzeczytanych pretendentów, tym samym powiększając swą wiedzę o kandydatach. Wybór padł na Matkę Makrynę. Nigdy wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z twórczością Jacka Dehnela, co postanowiłem nadrobić dodatkowo zachęcony częściej pojawiającą się w mediach wzmianką o jego najnowszej powieści. Jakie wrażenie wywarło na mnie pierwsze spotkanie z rodzimym pisarzem? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią o Matce Makrynie.

Czytaj dalej

Smutek aniołów – recenzja

18 Wrz

Smute aniołowTytuł: Smutek aniołów
Autor: Jón Kalman Stefánsson
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania polskiego: luty 2015
Stron: 336
Tytuł oryginału: Harmur englanna
Tłumaczenie: Jacek Godek

Jón Kalman Stefánsson nie należy do grona przebojowych autorów regularnie popełniających bestsellery. Nie jest rozpoznawalny, modny, ani wyjątkowo popularny w naszym kraju. Jego książki pojawiają się ukryte gdzieś pomiędzy innymi pozycjami na półkach w księgarniach, nie są specjalnie eksponowane, ani reklamowane. W Polsce ukazały się dotychczas dwie powieści tego islandzkiego autora. Pierwsza z nich Niebo i piekło (Himnaríki og helviti), ukazała się ponad cztery lata temu nakładem wydawnictwa W.A.B. i była moim odkryciem początku 2015 roku. Z dużymi nadziejami oczekiwałem kontynuacji tejże powieści, która swoją premierę miała w lutym bieżącego roku pod nazwą Smutek aniołów (Harmur englanna). Od ukazania się drugiego tomu cyklu minęło już zatem kilka ładnych miesięcy, lecz w mediach niewiele jest wzmianek o powieści, a ilość opinii i ocen w chyba najbardziej powszechnym serwisie książkowym Lubimy Czytać jest wręcz śmiesznie mała. Nie jestem w stanie określić przyczyn tego stanu, jednakże czy autor ten nie zasługuje na nieco większe zainteresowanie czytelników? Moim zdaniem tak i postaram się to udowodnić w mojej opinii o Smutku aniołów.

Czytaj dalej

Przyjaciele zwierząt – recenzja

14 Sier

Przyjaciele zwierzatTytuł: Przyjaciele zwierząt
Autor: Anton Marklund
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania polskiego: kwiecień 2015
Stron: 312
Tytuł oryginału: Djurvänner
Tłumaczenie: Natalia Pecyna

Przyjaciele zwierząt to powieść szwedzkiego debiutanta Antona Marklunda. Opublikowana w 2011 roku w Polsce ukazała się w kwietniu 2015 roku nakładem poznańskiego wydawnictwa Czwarta Strona. Jak to z debiutami bywa, właściwie nie wiadomo czego można się spodziewać. Jednakże patronat Lubimy Czytać i wysoka ocena w serwisie zachęcają do lektury, a moją uwagę przyciąga problematyka utworu. Zaburzenia rozwoju, a w tym autyzm czy jego mniej nasilona odmiana zespół Aspergera to tematy, który pojawiał się już w kulturze wielokrotnie. Są to tematy trudne, wymagające odpowiedniego podejścia do pisania, jednakże kwalifikacje i doświadczenie autora wydają się być jak najbardziej odpowiednie. Marklund zawodowo pracował z osobami z zaburzeniami rozwoju oraz z ich rodzinami. Kwiecień to międzynarodowy miesiąc wiedzy o autyzmie, dlatego nie dziwi mnie data premiery powieści. Jacy są Przyjaciele zwierząt? Czy jest to łzawa opowieść, poważna historia czy studium autyzmu? I przede wszystkim czy jest to powieść godna uwagi? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w mojej recenzji.

Czytaj dalej

Wichrowe Wzgórza – recenzja

11 Sier

wichrowe wzgórzeTytuł: Wichrowe Wzgórza
Autor: Emily Jane Brontë
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania polskiego: kwiecień 2015
Stron: 336
Tytuł oryginału: Wuthering Heights
Tłumaczenie: Janina Sujkowska

O dziełach sióstr Brontë krążą przeróżne teorie. Mówi się, że talent trzech genialnych sióstr to tylko mit, a w rzeczywistości dar pisania posiadała tylko jedna z nich – Charlotte. Wspaniała twórczyni, która postanowiła zabezpieczyć finansowo swoją najbliższą rodzinę przekazując prawo do najlepszych dzieł na ręce dwóch sióstr. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat zaplanowałam już na przyszłe miesiące pozycję Charlotte Brontë i jej siostry śpiące autorstwa Eryka Ostrowskiego, która wydaje się bardzo interesująca już na pierwszy rzut oka. Dzisiaj przyjrzyjmy się jednak Wichrowym Wzgórzom, powieści smutnej, pełnej goryczy i zemsty, ale przede wszystkim nasyconej tragiczną miłością.

Czytaj dalej