Archive | Literatura angielska RSS feed for this section

Szatańskie wersety – recenzja

22 Lu

szatańskie wersetyTytuł: Szatańskie wersety
Autor: Salman Rushdie
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania polskiego: maj 2013
Stron: 664
Tytuł oryginału: The Satanic Verses
Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski

Z realizmem magicznym spotkałam się po raz pierwszy podczas lektury Szatańskich wersetów Salmana Rushdie. Powieść ta wymagała ode mnie absolutnego skupienia, ponieważ jej niezwykle wielowarstwowa akcja toczyła się dynamicznie i na wielu płaszczyznach. Oto moja przygoda między jawą a snem, posłuchajcie…

Czytaj dalej

Jedwabnik – recenzja

29 Sty

jedwabnik

Tytuł: Jedwabnik
Autor: Robert Galbraith
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania polskiego: wrzesień 2014
Stron: 480
Tytuł oryginału: The Silkworm
Tłumaczenie: Anna Gralak

Kilkanaście dni temu, na polskim rynku książki została wydana trzecia część przygód sławnego w literackim światku detektywa, Cormorana Strike’a. Znanego, bo jak większość z Was zapewne wie autor – Robert Galbraith to pseudonim artystyczny Joanne Kathleen Rowling, która z kryminałami radzi sobie równie dobrze jak z fantastycznym światem Harry’ego Pottera. Dla mnie była to idealna wymówka, aby wszystkie oczekujące na przeczytanie książki wyrzucić chwilowo na dalszy plan i w pierwszej kolejności zapoznać się z drugą częścią kryminalnych zagadek Londynu. Jedwabnik gościł na mojej półce już ponad rok czekając na dobrą okazję. Lepszej zatem być nie mogło, bo właśnie kilka dni temu zabrałam się za Żniwa zła zmobilizowana świątecznym lenistwem, które wlało we mnie mnóstwo sił na pożeranie nowych, pysznych książek.

Czytaj dalej

Drobne występki w czasach obfitości – recenzja

26 List

Drobne występki w czasach obfitościTytuł: Drobne występki w czasach obfitości
Autor: Matthew Kneale
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
Data wydania polskiego: listopad 2015
Stron: 280
Tytuł oryginału: Small Crimes in an Age of Abundance
Tłumaczenie: Michał Alenowicz

Wieść o premierze Drobnych występków w czasach obfitości wywołała u mnie niemały entuzjazm. Matthew Kneale zaskarbił sobie moją przychylność ponad rok temu, kiedy to miałem okazję zapoznać się z Anglikami na pokładzie. Wówczas nie miałem żadnych oczekiwań i, całkowicie zaskoczony formą i treścią powieści, dałem się ponieść opowieści. Dlatego też ucieszyłem się, że będę miał okazję znów spotkać się z twórczością brytyjskiego pisarza. Tym razem jednak spotkanie to będzie nieco inne, a wszystko ze względu na formę… Drobne występki w czasach obfitości są bowiem zbiorem opowiadań, a nie powieścią. Nie mam żadnej taryfy ulgowej dla najnowszej książka Kneale’a, tym razem znam już możliwości autora i jestem niezmiernie ciekaw jak radzi on sobie z kilkunastostronicowymi historiami. Jakie są moje wrażenia po lekturze? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Czytaj dalej

Rozważna i romantyczna – recenzja

9 Paźdź

rozważna i romantycznaTytuł: Rozważna i romantyczna
Autor: Jane Austen
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania polskiego: listopad 2014
Stron: 352
Tytuł oryginału: Sense and sensiblity
Tłumaczenie: Anna Przedpełska-Trzeciakowska

Od wielu lat mówiłam sobie, że czas przysiąść do klasyki światowej literatury. Jednak każdego dnia na światło dzienne wychodzi tyle nowych i nieznanych książek, że ciężko jest znaleźć tyle czasu, aby zaspokoić wszystkie swoje czytelnicze kaprysy. Do tego nieraz staram się coś Wam tutaj skrobnąć na książkowe tematy i tak oto zlatują dni, lata a człowiek nawet nie zdąży zauważyć, że książki przeleżały na półkach już mnóstwo czasu. Ostatnio jestem na szczęście coraz wytrwalsza w swoim postanowieniu – Wichrowe Wzgórza, Dama Kameliowa, czy W kleszczach lęku już za mną, a teraz mogę do tego zacnego grona dopisać jeszcze Rozważną i romantyczną znanej wszystkim autorki – Jane Austen.

Czytaj dalej

Wakacje – recenzja

28 Wrz

WakacjeTytuł: Wakacje
Autor: Stanley Middleton
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
Data wydania polskiego: wrzesień 2015
Stron: 288
Tytuł oryginału: Holiday
Tłumaczenie: Bartosz Lewandowski

Po raz kolejny miałem przyjemność przedpremierowo zapoznać się z najnowszą powieścią wydaną nakładem wydawnictwa Wiatr od Morza. Dodatkowo postarałem się aby recenzja ukazała się dokładnie w dniu oficjalnej premiery książki na rynku (fanfary, ale dla książki z okazji premiery, nie dla mnie). Tym razem w moje łapki trafiła uhonorowana w 1974 roku nagrodą Bookera powieść Wakacje. Jest to nieco wiekowa pozycja autorstwa Stanleya Middletona, pisarza który ma na swoim koncie ponad czterdzieści utworów powstałych w przeciągu pięćdziesięciu lat (pomiędzy 1958 a 2008 rokiem). Dopiero teraz, sześć lat po jego śmierci, zdecydowano się przybliżyć twórczość autora czytelnikom z naszego kraju, wybierając chyba najbardziej znaną jego powieść. Autor ten wydaje się być nieco zapomniany nawet na rodzimych Wyspach Brytyjskich, na co wskazuje mała liczebność tekstów o jego twórczości, mała ilość wznowień jego dzieł, a także niewielka jego popularność w anglojęzycznym serwisie good reads. My czytelnicy mamy więc szansę przedłużyć pamięć o Stanleyu Middletonie i podarować nowe życie jego książkom. Wystarczy udać się na literacki wypoczynek nad brytyjskim wybrzeżem. Jak udał się mój wyjazd na Wakacje rodem z lat siedemdziesiątych? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Czytaj dalej

W kleszczach lęku – recenzja

22 Wrz

w kleszczach lękuTytuł: W kleszczach lęku
Autor: Henry James
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data wydania polskiego: marzec 2012
Stron: 232
Tytuł oryginału: The Turn of the Screw
Tłumaczenie: Witold Pospieszała

Czując zimny powiew nadchodzącej wielkimi krokami jesieni nabrałam ochoty na to, aby z jakąś przerażającą lekturą schować się pod kołdrą aż po same (zajęcze) uszy. Tak to już ze mną jest, że kiedy pogoda się ochładza wyczuwam wtedy idealny czas na całkowite zaczytanie. Rozglądając się po domowych regałach uwagę moją przykuło W kleszczach lęku autorstwa Henry’ego Jamesa, na którego książki już od dawna miałam niemałą chrapkę. Skuszona pełnym tajemnic blurbem porwałam pozycję z półki i zatopiłam się w straszliwej przygodzie pewnej młodej guwernantki o nieznanym dla nas imieniu. Czy faktycznie udało mi się postraszyć i wczuć w klimat nadchodzącej pogody oraz spadających z drzew żółtych liści? O tym i o innych spostrzeżeniach przeczytacie w mojej recenzji.

Czytaj dalej

Wichrowe Wzgórza – recenzja

11 Sier

wichrowe wzgórzeTytuł: Wichrowe Wzgórza
Autor: Emily Jane Brontë
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania polskiego: kwiecień 2015
Stron: 336
Tytuł oryginału: Wuthering Heights
Tłumaczenie: Janina Sujkowska

O dziełach sióstr Brontë krążą przeróżne teorie. Mówi się, że talent trzech genialnych sióstr to tylko mit, a w rzeczywistości dar pisania posiadała tylko jedna z nich – Charlotte. Wspaniała twórczyni, która postanowiła zabezpieczyć finansowo swoją najbliższą rodzinę przekazując prawo do najlepszych dzieł na ręce dwóch sióstr. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat zaplanowałam już na przyszłe miesiące pozycję Charlotte Brontë i jej siostry śpiące autorstwa Eryka Ostrowskiego, która wydaje się bardzo interesująca już na pierwszy rzut oka. Dzisiaj przyjrzyjmy się jednak Wichrowym Wzgórzom, powieści smutnej, pełnej goryczy i zemsty, ale przede wszystkim nasyconej tragiczną miłością.

Czytaj dalej

Miniaturzystka – recenzja

7 Maj

Miniaturzystka

Tytuł: Miniaturzystka
Autor: Jessie Burton
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania polskiego: listopad 2014
Stron: 464
Tytuł oryginału: The Miniaturist
Tłumaczenie: Anna Sak

Miniaturzystka była jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie powieści 2014 roku. Jak widzicie, upłynęło jednak trochę czasu zanim udało mi się po nią sięgnąć. Tyle książek czeka na półce do przeczytania, kiedy mamy znaleźć na wszystkie czas? Nie ma co owijać w bawełnę, najpierw przyciągnęła mnie jej oszałamiająca okładka, a dopiero później do lektury zachęcił opis. Wydawnictwo Literackie zrobiło jej bardzo dobrą promocję. Jakie są moje wrażenia tej wyczekanej opowieści o siedemnastowiecznym Amsterdamie? I czy ta szalona akcja promocyjna odzwierciedla to co znajdziemy pomiędzy okładkami tej niezwykle tajemniczej książki?

Czytaj dalej

Tytus Groan – recenzja & konkurs z Bonito.pl

30 Kwi

Tytus GroanTytuł: Tytus Groan
Autor: Mervyn Peake
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania polskiego: październik 2011
Stron: 544
Tytuł oryginału: Titus Groan
Tłumaczenie: Jadwiga Piątkowska

Wydawcy mają w zwyczaju zachęcać nas do sięgnięcia po konkretną powieść przywodząc inne, znane tytuły, które rzekomo podobne są do reklamowanego utworu. Przez takie zabiegi nasze oczekiwania są odmienne od tego co oferuje nam lektura i czasem nie potrafimy w pełni docenić czytanego utworu. W opisie recenzowanego dzieła, klasyfikowanego jako fantastyka, przytoczone zostają oczywiście dwa znamienite dzieła: Władca Pierścieni i cykl Ziemiomorze. Na szczęście wydawca jedynie wspomina o tych klasykach, stawia je na równi i nie stara się ich porównywać ani wartościować. Warto wspomnieć, że Tytus Groan swą premierę miał niemal 10 lat przed Władcą Pierścieni i ponad 20 lat przed Czarnoksiężnikiem z Archipelagu. Jak więc prezentuje się powieść Mervyna Peake’a, która może stawać na równi z tytanami fantastyki, czy jest to powieść, która zasługuje na miano klasyka fantasy? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Czytaj dalej

Anglicy na pokładzie – recenzja

26 Wrz

Anglicy na pokładzieTytuł: Anglicy na pokładzie
Autor: Matthew Kneale
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
Data wydania polskiego: 30 września 2014
Stron: 528
Tytuł oryginału: English Passengers
Tłumaczenie: Rudolf K. F., Alenowicz M. [red.], przekład zbiorowy

Nietypowa sytuacja zdarzyła się w moim życiu. Nowością jest dla mnie okoliczność w jakiej mogłem zabrać się za „Anglików na pokładzie”. Po pierwsze, pierwszy raz mam okazję trzymać w rączkach książkę przed jej premierą. Po drugie, podchodziłem do lektury bardzo krytycznie, od pierwszej strony myśląc o tym, jak zrecenzować tę powieść. Wszystko to za sprawą wydawnictwa „Wiatr od Morza”, które szykuje dla nas niespodziankę wydawniczą. Czuję presję, nigdy jeszcze nie zostałem postawiony w tak silnie opiniotwórczej pozycji. Nowa powieść zatytułowana „Anglicy na pokładzie” swoją premierę mieć będzie 30 września. Cóż, może „Anglicy…” nie są do końca niespodziewani, ale na pewno są zagadkowi. Aurę tajemniczości powoduje fakt, iż nie dość, że zupełnie nie znałem samej powieści, to nigdy nawet nie słyszałem o jej autorze. Tytuł i opis fabuły sugeruje, że do czynienia będziemy mieć z powieścią przygodową, do tego nieco zabawną. Poza tym zupełnie nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Cała ta sytuacja miała zasadniczą zaletę. Nie miałem żadnych oczekiwań. Miałem jednak nadzieję na kolejne pozytywne zaskoczenie zaserwowane mi przez „Wiatr od Morza”. Co tak naprawdę znajduje się na kartach powieści trudno było przewiedzieć, wiadome było jedno, dostałem ponad 500 stron zadrukowanych drobnym maczkiem. Nic tylko brać się do lektury i recenzować. Czy „Anglikom…” udało się zachwycić, wymagającego, marudzącego Kacpra? Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.

Czytaj dalej