Archiwum | Kryminał RSS feed for this section

Utopce – recenzja

5 Wrz

utopce

Tytuł: Utopce
Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania polskiego: listopad 2015
Stron: 600

Dziś opowiem Wam Drodzy Książkoholicy, o książce która przykuła moją uwagę swoją okładką. Odnosiłam się wówczas do niej nieco sceptycznie – ponieważ jej wygląd nawiązywał stylistyką do okładek serii norweskiego geniusza współczesnego kryminału Jo Nesbo i nie był to przypadek, ponieważ autorem okładki podobnie jak w przypadku polskich wydań Nesbo – jest Mariusz Banachowicz.

Czytaj dalej

Tych cieni oczy znieść nie mogą – recenzja

1 Sier

tych cieni oczy znieść nie mogą

Tytuł: Tych cieni oczy znieść nie mogą
Autor: Alan Bradley
Wydawnictwo: Vesper
Data wydania polskiego: październik 2012
Stron: 276
Tytuł oryginału: I Am Half Sick of Shadows
Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Serce pęka kiedy myślę o tym, że wszystkie tomy przygód Flawii de Luce z mojej półki już za mną. Czekam teraz z utęsknieniem i lękiem zarazem za wydaniem (podobno) ostatniego z nich. Czy Alan Bradley utrzyma dobry poziom całego cyklu, czy już nie taka mała, ale nadal niezwykle bystra i pyskata Flawia będzie potrafiła nas jeszcze czymś zaskoczyć? Dość marzeń i rozmyślań na dzisiaj, teraz opowiem Wam o przygodach, które w te niezwykle upalne dni potrafiły przynieść nieco ochłodzenia, bowiem akcja powieści ma miejsce w wielkich zaspach śniegu, kiedy wszystkie grzeczne dzieci wyczekują prezentów od siwego, brodatego Gwiazdora. No może poza jedną dziewczynką, która próbuje skonstruować na niego pułapkę…

Czytaj dalej

Jedwabnik – recenzja

29 Sty

jedwabnik

Tytuł: Jedwabnik
Autor: Robert Galbraith
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania polskiego: wrzesień 2014
Stron: 480
Tytuł oryginału: The Silkworm
Tłumaczenie: Anna Gralak

Kilkanaście dni temu, na polskim rynku książki została wydana trzecia część przygód sławnego w literackim światku detektywa, Cormorana Strike’a. Znanego, bo jak większość z Was zapewne wie autor – Robert Galbraith to pseudonim artystyczny Joanne Kathleen Rowling, która z kryminałami radzi sobie równie dobrze jak z fantastycznym światem Harry’ego Pottera. Dla mnie była to idealna wymówka, aby wszystkie oczekujące na przeczytanie książki wyrzucić chwilowo na dalszy plan i w pierwszej kolejności zapoznać się z drugą częścią kryminalnych zagadek Londynu. Jedwabnik gościł na mojej półce już ponad rok czekając na dobrą okazję. Lepszej zatem być nie mogło, bo właśnie kilka dni temu zabrałam się za Żniwa zła zmobilizowana świątecznym lenistwem, które wlało we mnie mnóstwo sił na pożeranie nowych, pysznych książek.

Czytaj dalej

Przewieszenie – recenzja

25 Sty

PrzewieszenieTytuł: Przewieszenie
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
Data wydania polskiego: styczeń 2016
Stron: 461

Fakt, że Remigiusz Mróz jest niezwykle płodnym autorem nie podlega dyskusji. Lecz niewielu autorów może poszczycić się aż dwoma premierami jednego dnia. Jako że udało się nam nawiązać współpracę z poznańskim wydawnictwem Filia, mam okazję zabrać się za jedną z nich. W ostatnich dniach na naszej półce zagościło Przewieszenie, drugi tom cyklu opowiadającego o losach komisarza Witkora Forsta. Tak się składa, że nie czytałem jeszcze Ekspozycji, dlatego aby przygotować się do lektury musiałem w przyspieszonym trybie nadrobić zaległości. Niestety, pierwsze spotkanie z komisarzem Forstem nie było zbyt udane. Ekspozycja okazała się dość słabą powieścią. Na domiar złego lektura całkowicie minęła się z moimi oczekiwaniami. Po obiecującym początku, spodziewałem się klimatycznego kryminału, a otrzymałem brawurową powieść przygodowo-sensacyjną, w której para bohaterów swymi wyczynami zawstydzić mogła samego Jamesa Bonda. Nie zniechęciłem się jednak do całego cyklu, trudno przejść obojętnie obok zaserwowanego na zakończenie pierwszej części cyklu cliffhangera. Do Przewieszenia zabrałem się z większą rezerwą, cały czas jednak licząc na kryminalną intrygę, w końcu jest to pierwsza książka z nowej serii wydawniczej Mroczna strona. Czy nowa powieść Remigiusza Mroza spełniła moje oczekiwania, czy tak jak poprzedniczka okazała się efekciarskim sensacyjniakiem? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Czytaj dalej

Obelisk kładzie się cieniem – recenzja

29 Paźdź

obelisk

Tytuł: Obelisk kładzie się cieniem
Autor: Alan Bradley
Wydawnictwo: Vesper
Premiera: październik 2015
Stron: 280
Tytuł oryginału: The Dead in Their Vaulted Arches
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska

Okazuje się, że dokładnie pod koniec października zeszłego roku recenzowałam dla Was pozycję Gdzie się cis nad grobem schyla, która była dopiero co świeżutko wydana przez Wydawnictwo Vesper. W tym roku, dokładnie w tym samym okresie dostaliśmy możliwość sięgnięcia po szósty już tom przygód znakomitej, niepowtarzalnej i nieco mrocznej Flawii de Luce. Moje serce bardzo płacze, bowiem to już podobno przedostatni rozdział tej wspaniałej historii, której dałam się całkowicie porwać… Szczególnie, kiedy Obelisk kładzie się cieniem tak bardzo twistuje fabułę, że w mojej głowie kiełkuje myśl o zupełnie nowym wymiarze tego cyklu. Flawia idealnie nadaje się na lekturę Halloweenową i dlatego napiszę Wam dzisiaj o niej kilka całkiem miłych słów. Ostrzegam jednak, że możliwe są tutaj spoilery z poprzedniej części!

Czytaj dalej

Jaśnie Pan – recenzja

5 Sier

jaśnie panTytuł: Jaśnie Pan
Autor: Jaume Cabré
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania polskiego: maj2015
Stron: 448
Tytuł oryginału: Senyoria
Tłumaczenie: Anna Sawicka

Nie udało mi się wcześniej zapoznać z twórczością Jaume Cabré. Zarówno Wyznaję jak i Głosy Panamo znajdują się na naszych półkach (i kindlu), wielokrotnie przechodziło mi przez myśl aby do nich zajrzeć, lecz żadna z książek ostatecznie mnie nie skusiła. Z niemałym entuzjazmem przyjąłem więc premierę nowej, a zarazem najstarszej z dotąd wydanych w kraju, powieści Katalończyka Jaśnie Pan. Nie ukrywam, że do lektury zachęciła mnie również objętość książki, znacznie mniejsza niż poprzedniczek. Zwykle mam obawy przed sięganiem po najcięższe cegły literatury, obawiam się, iż mogę nie dać rady, przerwać w połowie i nie mieć czasu/ochoty dokończyć lektury. Wpływ na moją decyzję miał również fakt, że jest to pierwsza* powieść autora (*chronologicznie, wśród wydanych w Polsce), a więc jest to dobry wstęp do twórczości pisarza. Sukces wydawniczy poprzednich powieści spowodował, że o premierze Jaśnie Pana było głośno, co dodatkowo podsycało moją ciekawość i postanowiłem wreszcie dać szansę Cabré. Jakie są moje wrażenia po pierwszym spotkaniu z autorem, który w krótkim czasie zyskał naprawdę dużą popularność w Polsce? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Czytaj dalej

Badyl na katowski wór – recenzja

23 Czer

badyl

Tytuł: Badyl na katowski wór
Autor: Alan Bradley
Wydawnictwo:Vesper
Data wydania polskiego: czerwiec 2010
Stron: 364
Tytuł oryginału: The Weed That Strings the Hangman’s Bag
Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Na wstępie bez bicia przyznaję się, że ostatnio odrobinę pozwoliłam sobie zaniedbać czytanie książek i samego bloga. Wszystko za sprawą milion razy wspominanego przeze mnie Wiedźmina 3! Kto z Was jeszcze nie próbował… Niech nie zaczyna, bo przepadnie na wieki na niebezpiecznych ulicach Novigradu i kamiennych stokach surowego Skellige pozbawiając życia każdego kto wejdzie Geraltowi w drogę. Co oznacza oczywiście, że na jakiś czas o istnieniu książek można (trochę bezkarnie) zapomnieć. Na szczęście z książkowego regału z pełnym zapałem machała do mnie Flawia de Luce, która zniecierpliwiona zagroziła mi, że jeśli nie skończę szybko czytać dawno rozpoczętego Badyla na katowski wór, to przetestuje na mnie jedną ze swoich świeżo przyrządzonych trucizn. Jest to już moje trzecie spotkanie z Flawią, o poprzednim możecie poczytać tutaj. Teraz mogę jedynie zdradzić, że na pewno nie będzie ostatnim.

Czytaj dalej

Ostre przedmioty – recenzja

9 Mar

ostre przedmioty

Tytuł: Ostre przedmioty
Autor: Gillian Flynn
Wydawnictwo: Burda Publishing Polska
Data wydania polskiego: styczeń 2015
Stron: 360
Tytuł oryginału: Sharp Objects
Tłumaczenie: Radosław Madejski

Ach jak dawno nie czytałam żadnego kryminału! Ostatnio wszyscy znajomi blogerzy kusili pozycjami autorstwa Gillian Flynn. Wszędzie były to jednak recenzje Zaginionej dziewczyny czy Mrocznego zakątka, ale ani widu czy słychu czegoś o Ostrych Przedmiotach, pozycji która zdobyła nagrodę najlepszego kryminału roku według Dagger Award. Nie trzeba było mnie długo przekonywać, żebym wybrała właśnie Gillian jako kolejną mroczną ofiarę mojej recenzji. Miałam ogromną ochotę osobiście się postraszyć, a cóż do straszenia może być lepszego od dobrego kryminału, obfitującego w zagadki przeszłości?

Czytaj dalej

Sprawiedliwość owiec – recenzja

27 List

Sprawiedliwość owiecTytuł: Sprawiedliwość owiec. Filozoficzna powieść kryminalna
Autor: Leonie Swann
Wydawnictwo: Amber
Data wydania polskiego: 2006
Stron: 264
Tytuł oryginału: Glennkill. Ein Schafskrimi (tak, to jest niemiecki)
Tłumaczenie: Jan Kraśko

Podobno szał na owieczki był duży. Tak głosi okładka powieści, i pomimo, że jestem (niezbyt systematycznym) słuchaczem radiowej trójki, to jakoś „Sprawiedliwość owiec” umknęła mojej uwadze. Nawet sam tytuł nie zachował się w mojej pamięci, lecz kiedy już powieść wpadła w moje rączki to poczułem nieodpartą chęć zagłębienia się w lekturze. I to nie dlatego, że bestseller, ani że trójka i szał na owce. W opisie na rewersie książki znalazło się nawiązanie do „Folwarku zwierzęcego” i do „Wodnikowego wzgórza”, a to jest poważna sprawa i należy ją zbadać. Do tego zobowiązująco brzmiąca, druga część tytułu „Filozoficzna powieść kryminalna” i niesamowicie zachęcające pierwsze wersy przekonały mnie, że trzeba stać się częścią stada z Glennkill. I tym sposobem dość szybko przebrnąłem przez powieść. Co o niej sądzę? Zapraszam do zapoznania się z moimi przemyśleniami.

Czytaj dalej

Gdzie się cis nad grobem schyla – recenzja

25 Paźdź

gdzie się cis nad grobem schylaTytuł: Gdzie się cis nad grobem schyla
Autor: Alan Bradley
Wydawnictwo: Vesper
Data wydania polskiego: październik 2014
Stron: 328
Tytuł oryginału: Speaking From Among the Bones
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska

Gdzie się cis nad grobem schyla to już piąta część przygód Flawii de Luce, całkowicie rezolutnej, dwunastoletniej dziewczynki. Czytałam już pierwszą część jej przygód i na tyle mi się spodobało, że na mojej półce stoją i wyczekują na swoją kolej już wszystkie wydane z tej serii pozycje. Pewnie za jakiś czas, kiedy odgrzebię się ze stosu książek do zrecenzowania (a także wyzdrowieję), napiszę kilka słów o mojej pierwszej przygodzie z Flawią, czyli o Zatrutym ciasteczku. Owe tomy niby mają swoją określoną kolejność, ale czytanie ich poza nią generalnie nie sprawia większych problemów. Momenty, w których czułam się niedoinformowana mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Także nie trzeba czytać po kolei, ale taką wersję polecam. Wybrałam świetny moment na zrecenzowanie tej lektury, bo wielkimi krokami zbliża się do nas Halloween, a to zawsze dobry powód na zakup przyjemnej, nieco creepy książki.

Czytaj dalej