Utopce – recenzja

5 Wrz

utopce

Tytuł: Utopce
Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania polskiego: listopad 2015
Stron: 600

Dziś opowiem Wam Drodzy Książkoholicy, o książce która przykuła moją uwagę swoją okładką. Odnosiłam się wówczas do niej nieco sceptycznie – ponieważ jej wygląd nawiązywał stylistyką do okładek serii norweskiego geniusza współczesnego kryminału Jo Nesbo i nie był to przypadek, ponieważ autorem okładki podobnie jak w przypadku polskich wydań Nesbo – jest Mariusz Banachowicz.

Choć książki nie ocenia się po okładce, przed rozpoczęciem lektury zaczęłam się zastanawiać, czy książka Puzyńskiej zasługuje na takie skojarzenie z mistrzowskim kryminałem w polskim wydaniu, aby się o tym przekonać musiałam przeczytać Utopce.

Akcja Utopców toczy się w małej miejscowości w województwie Kujawsko-pomorskim. Historia dotyczy rozwiązania zagadkowej śmierci dwóch mężczyzn – ojca i syna, oraz ich zniknięcia sprzed lat. Wszystko otoczone jest natomiast aurą tajemniczego upiora – wampira, w którego zdają się wierzyć z czasem nawet uczestniczący w ponownym śledztwie policjanci…

Fabuła toczy się od tyłu, autorka w swojej sprawnej narracji, stawia odbiorcę w przeszłośći, następnie znów wracając do teraźniejszości. Taka metoda prowadzenia opowieści, choć mogłaby wprowadzić zamieszanie, to jednak wywołała przynajmniej u mnie efekt odwrotny.

Czytelnik otrzymuje garść interesujących wydarzeń z przeszłości, ale kiedy już wydaje mu się, ża za chwilę zagadka zostanie rozwiązana, autorka stawia czytelnika znów w czasach współczesnych i zmusza do ponownego wyciągnięcia wniosków z wersji wydarzeń prezentowanych przez uczestników zagadkowej historii sprzed lat.

Katarzyna Puzyńska jako psycholog z wykształcenia mistrzowsko sprawdziła się w roli zwodzenia czytelnika z pierwotnych tropów. Nie tylko doskonale poprowadziła fabułę swojej opowieści, ale również ukazała skomplikowaną naturę człowieka, prezentując chyba wszystkie możliwe cechy osobowości w bohaterach swojej historii.

A co z wampirem, o którym wspomniałam na początku? Czy książka Katarzyny Puzyńskiej to zwykły kryminał czy może coś więcej? W małej wiosce, gdzie jesienna aura nadaje nocy więcej mroku, wyobraźnia płata figle… Utopce to doskonała historia na nadchodzące jesienne wieczory, w szczególności na przełomie października i listopada – ponieważ to właśnie w tym czasie rozgrywa się akcja powieści.

Wróćmy jednak do moich wątpliwości, jakim poddana została lektura, po raz kolejny choć w innym znaczeniu muszę przyznać, że faktycznie nie warto oceniać książki po okładce. Choć w przypadku Utopców Katarzyny Puzyńskiej muszę stwierdzić jednomyślnie, że jej kryminał zasługuje na okładkę sugerującą mistrzostwo. Lektura Utopców była dla mnie wciągającym przeżyciem, przygodą pełną niespodzianek z wyjątkowo zaskakującym zakończeniem, natomiast ostatnie słowa historii… Cóż, pozostawiły pytanie, na które czytelnik musi już odpowiedzieć sobie sam.

Gorąco zachęcam do sięgnięcia zarówno po Utopce jak i inne książki z serii o policjantach z Lipowa do których zapewne jeszcze sięgnę aby podtrzymać swoją sympatię do sposobu przedstawiania historii przez Katarzynę Puzyńską. Koniecznie zajrzyjcie do najbliżej biblioteki lub księgarni, warto sięgać po książki naszych rodzimych, polskich autorów.

Moja ocena:
10/10

Basia.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Utopce – recenzja”

  1. sl0nsuonik Wrzesień 5, 2016 @ 7:52 pm #

    Dzięki za reckę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: