Obelisk kładzie się cieniem – recenzja

29 Paźdź

obelisk

Tytuł: Obelisk kładzie się cieniem
Autor: Alan Bradley
Wydawnictwo: Vesper
Premiera: październik 2015
Stron: 280
Tytuł oryginału: The Dead in Their Vaulted Arches
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska

Okazuje się, że dokładnie pod koniec października zeszłego roku recenzowałam dla Was pozycję Gdzie się cis nad grobem schyla, która była dopiero co świeżutko wydana przez Wydawnictwo Vesper. W tym roku, dokładnie w tym samym okresie dostaliśmy możliwość sięgnięcia po szósty już tom przygód znakomitej, niepowtarzalnej i nieco mrocznej Flawii de Luce. Moje serce bardzo płacze, bowiem to już podobno przedostatni rozdział tej wspaniałej historii, której dałam się całkowicie porwać… Szczególnie, kiedy Obelisk kładzie się cieniem tak bardzo twistuje fabułę, że w mojej głowie kiełkuje myśl o zupełnie nowym wymiarze tego cyklu. Flawia idealnie nadaje się na lekturę Halloweenową i dlatego napiszę Wam dzisiaj o niej kilka całkiem miłych słów. Ostrzegam jednak, że możliwe są tutaj spoilery z poprzedniej części!

W recenzji poprzedniej części cyklu wspominałam o niesamowitym clifhangerze, który teraz już mogę Wam zdradzić. Jak mówi nam okładkowy blurb… Odnaleziono Harriet de Luce, matkę naszej dzielnej głównej bohaterki i jej sióstr. Wszystkie nasze wątpliwości zostają rozwiane, a rodzina de Luce’ów przeżywa znaczące zmiany. Do ich posiadłości zjeżdża się duża część rodziny, która na co dzień mieszka w innych zakątkach Anglii. W międzyczasie dochodzi do niewytłumaczalnego wypadku na dworcu kolejowym. Nieznany Flawii mężczyzna przekazuje jej niezrozumiałe, zaszyfrowane informacje przeznaczone dla jej ojca. Chwilę później tajemniczy przybysz ginie pod kołami pociągu. Ktoś ze zgromadzonych gapiów krzyczy, że został on pod niego wepchnięty…

Obelisk kładzie się cieniem okazuje się całkiem nietypową kontynuacją Gdzie się cis nad grobem schyla! Oczywiście Flawii znowuż towarzyszy jej najlepsza przyjaciółka chemia oraz niewyjaśnione okoliczności prowadzące do czyjejś śmierci, które chciałaby rozwiązać, ale… W tym tomie jest bardziej zainteresowana swoimi prywatnymi, rodzinnymi sprawami niż resztą świata. Kryminalne zagadki Buckshaw rozwiązują się przy okazji, kiedy dziewczynka wpadnie czasami w odpowiedniej porze na odpowiednich ludzi. Szczególnie, że sprawy prywatne okazują się być w pewnej części powiązane z tymi kryminalnymi.

Flawia w tym tomie zagląda do zapieczętowanych trumien, spotyka starych, znanych z poprzednich części znajomych, a także odbywa swój pierwszy lot samolotem – tak jak przedstawia nam to klimatyczna okładka, a także zyskuje nową domowniczkę! Pomimo tego, iż najmłodsza z sióstr de Luce nigdy nie poznała swojej matki (miała zaledwie roczek, kiedy ta zaginęła) i wychowywana była przez nieobecnego myślami ojca, dwie starsze siostry oraz pomoc domową, okazuje się skórą zdjętą z samej Harriet. Nie mówię tu tylko o wyglądzie, ale również o zachowaniu. Pakuje się w sprawy przeznaczone dla uszu dorosłych i do tego – metodą prób i błędów popisowo je rozwiązuje! Dowiaduje się o wielkim sekrecie skrywanym przez jej rodzinę, którego zostanie powiernikiem. Sekret ten sprawi, że zostanie również wystawiona na próbę, która ma zupełnie odmienić jej dotychczasowe życie.

Słyszałam już zarzuty wobec książki, że część treści wymyślonej przez Bradleya jest wręcz absurdalna i nie do przyjęcia. Przy przeświadczeniu, że Flawia jest genialną młodą chemiczką, która zawsze trzeźwo ocenia fakty… Przyznaję, że ciężko uwierzyć w niektóre zdarzenia. Ale kiedy przypomnimy sobie o tym, że ta niezwykle bystra i urocza obywatelka Anglii jest tak naprawdę jedenastoletnią dziewczynką, która tęskni wraz z rodziną za widmem swojej matki, której nigdy nie poznała to jestem w stanie uwierzyć w każdy pomysł jaki pojawi się w jej głowie. Szczególnie, kiedy towarzyszy jej wszechobecna rozpacz i kiedy zrobiłaby wszystko, aby móc przywrócić uśmiech na twarzach swojej rodziny. Tęsknota naprawdę potrafi pokręcić nawet najbardziej światłe umysły.

W mojej opinii Obelisk kładzie się cieniem otwiera w historii Flawii wachlarz nowych i szerokich możliwości. Fakt, że jest to najprawdopodobniej przedostatni tom przygód młodej chemiczki sprawia, że jest mi nad wyraz przykro. Nowe możliwości wynikające ze zmian poczynionych w fabule malują mi się w wyobraźni niczym pejzaże najlepszych malarzy. Chętnie podsunęłabym Bradleyowi kilka moich pomysłów po to tylko, aby przedłużyć żywot tej niezwykle ciekawej, literackiej postaci. Szósty tom przygód Flawii de Luce wydaje się nieco mniej szalony, bardziej ustatkowany. Panienka zajmuje się sprawami swojej rodziny, a zagadki kryminalne delikatnie schodzą na dalszy plan jej życia. Chemia wciąż jest jej największą miłością, która nigdy nie zawodzi i pozwala wyrwać kilka kart z historii innych osób, w których nie było dane jej uczestniczyć. Pomimo ogólnego przygnębienia, które jest wręcz namacalne w powieści, przygody chemiczki nie zwalniają tempa. Flawia odbywa swój pierwszy lot samolotem, poznaje rodzinne tajemnice, a na koniec zostaje wystawiona na wielką próbę. Czy podoła? Co wydarzy się w ostatnim epizodzie przygód tej niezwykle bystrej dziewczynki? Umieram z ciekawości, a rozwiązanie tej osobliwej zagadki niestety nie przyjdzie do mnie zbyt szybko – kolejny tom pewnie dopiero za rok. Jeśli nie poznaliście jeszcze Flawii de Luce osobiście – nie zwlekajcie dłużej i lećcie do najbliższej księgarni czy biblioteki. Obstawiam że macie rok czasu na nadrobienie wszystkich sześciu książek przed epickim zakończeniem!

Moja ocena:
8/10

Marta.

flawia

Advertisements

Jedna odpowiedź to “Obelisk kładzie się cieniem – recenzja”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Stosik PAŹDZIERNIK 2015 | książkoholizm - Listopad 3, 2015

    […] Flawia de Luce powraca w wielkim stylu! O tym hucznym powrocie możecie przeczytać kilka zdań tutaj. Alan Bradley znowu zachwyca, ale tym razem w nieco innym stylu. Jest mniej kryminalnie, bardziej […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: