Stosik WRZESIEŃ 2015

12 Paźdź

Ten weekend spędziliśmy w cudownym nastroju! Po pierwsze był to dla nas długi weekend, po drugie naczytaliśmy się książek pod sam korek (chociaż tego niby nigdy za dużo), a po trzecie przeciągnęliśmy naszego pupila po długich leśnych ścieżkach, z których udało nam się przynieść małe, kolorowe ozdoby do naszego wrześniowego stosu.

Jesienne i zimowe miesiące zawsze wypadają jakoś bardziej obficie jeśli chodzi o liczbę książek. O ileż więcej książek teraz udaje nam się przeczytać! Zimno i nieprzyjemna aura skutecznie skracają ilość czasu spędzanego poza domem. Także zapraszamy do oglądania naszych wielgaśnych buków!

wrzesien 2015

1. „Diuna” – Frank Herbert. Jest to pozycja podwójnie zachęcająca do zakupów, nie tylko ciekawa, ale jednocześnie bardzo ładnie wydana. Trochę przeraża mnie ilość różnych cyklów, serii czy czymkolwiek są Legendy Diuny czy Kroniki Diuny. Mój lęk wzbudza też forma powieści. Boję się po prostu, że jestem zbyt mało fantastycy na tę lekturę. Niemniej Diuna jest klasykiem sci-fi, do przeczytania którego zachęcało mnie już tak wiele osób, że muszę w końcu po nią sięgnąć. Podejrzewam, że na pierwszej części zakończy się moja przygoda z uniwersum, choć kto wie co to będzie w przyszłości?

2. „Gówno się pali” – Petr Šabach. Nasi południowi sąsiedzi zdominowali moje wrześniowe zestawienie (3/5 książek). Tym razem jednak nie jest to Milan Kundera, a twórca lżejszych, zabawnych i ironicznych historyjek rodem z Pragi. Po udanych spotkaniach z humorystyczną prozą Hrabala postanowiłem dać szansę Petrowi Šabachowi, sięgając po jego chyba najbardziej znany zbiór opowiadań. Gówno się pali czyta się bardzo przyjemnie, zdążyłem już pochłonąć dwa opowiadania i niedługo wezmę się także za chyba najistotniejszą w tomiku nowelę. Ta lektura to przede wszystkim niegłupia rozrywka, ale też świetny przerywnik między poważniejszą literaturą.

3. „Nieśmiertelność” – Milan Kundera. Następne tomy Kundery dołożone do mojej sukcesywnie uzupełnianej kolekcji. Półeczka Pana Milana jest już całkiem kolorowa, praktycznie przy każdym zamówieniu wkładam do koszyka jakąś pozycję tego czeskiego pisarza. Tym razem zakupiłem najbardziej oczekiwane przeze mnie dzieło po Nieznośnej lekkości bytu, Nieśmiertelność jest bowiem jedną z najlepszych powieści Kundery. Tożsamość za to wydaje się mieć ciekawą, filozoficzną treść, a dodatkowo do zakupu zachęciła mnie niezbyt wygórowana ceną książki.

4. „Tożsamość” – Milan Kundera.

5. „Pani Bovary” – Gustave Flaubert. Kolejny tytuł, który ma mi pomóc zaznajomić się z klasyką literatury. Ostatnio zaopatruję się w całe mnóstwo takich tytułów! Zapoznałam się już z Jane Austen, Emily Jane Brontë, Jamesem Henrym no to teraz czas na Gustave’a Flauberta!

6. „Siedem minut po północy” – Patrick Ness i Siobhan Dowd. Rewelacyjne recenzje w każdym zakątku internetu potrafią przekonać każdego do sięgnięcia po interesującą książkę – mnie również! 😉 Kiedy już kurier przyniósł paczuchę, kiedy ją odpakowałam i zajrzałam do środka książki… Oniemiałam! Ale więcej nie będę Wam zdradzać, kiedyś po prostu napiszę recenzję.

7. „Middlesex” – Jeffrey Eugenides. Nareszcie, moja kolekcja powieści Jeffreya Eugenidesa jest już kompletna. Choć Middlesex nie pasuje do reszty, inny wydawca i te sprawy, to jest po prostu cudnie wydany. Nie mogłem sobie odmówić przyjemności i, łamiąc wszelkie zasady odwykowe, po prostu zamówiłem egzemplarz kilka dni po premierze. Mam zamiar niedługo zabrać się za lekturę, Przekleństwa niewinności mam już za sobą, w najbliższych dniach postaram się o nich co nieco napisać. Na razie powiem tylko, że spodobały mi się na tyle, iż Middlesex zajął dość wysokie miejsce w kolejce książek do przeczytania.

8. „Złodziejka” – Sarah Waters. Że cierpię na książkoholizm to chyba nic nowego… Zatem nie mogło zabraknąć Złodziejki wśród reszty moich pięknych książek autorstwa Sarah Waters! Pytanie tylko, od której książki zacząć swoją przygodę z nietypowymi historiami Sarah?

9. „Królowie przeklęci. Tom 1” – Maurice Druon. Kolejne buki, o których ostatnio było bardzo głośno! Zawsze chciałam skusić się na powieści Druona, ale niestety przed nowym wydaniem skompletowanie całego cyklu nie było wcale łatwą sprawą. Na szczęście już są na moich półkach i prezentują się niezwykle okazale!

10. „Królowie przeklęci. Tom 2” – Maurice Druon.

Z ebookami we wrześniu było raczej spokojnie. Każdy z nas skusił się jedynie na jedną sztukę.

ebooki wrzesień

1. „Moja walka. Tom 1” – Karl Ove Knausgård. Zostałam totalnie skuszona i przekonana przez Karolinę, to wszystko jej wina, że wydaję pieniądze na książki! Ciekawe jak przypadnie nam do gustu historia Karla, kiedy już sam opis przyprawia o dreszcze…

2. „Matka Makryna – Jacek Dehnel. Matką Makryną zainteresowałem się w związku ze zbliżającym się rozdaniem „Nike”. Tym samym moja recenzja powieści stała się pierwszym owocem współpracy z księgarnią Virtualo. Nie było to rozczarowanie, więc zacząłem polować na dobrą promocję Lali, wcześniejszej powieść autorstwa Jacka Dehnela. Korzystając z okazji, zapraszam wszystkich, którzy jeszcze nie czytali mojej opinii o książce do zapoznania się z nią, a jest ona o tutaj.

Czytałeś? Chcesz przeczytać? Polecasz? Nie polecasz?
SKOMENTUJ!

Marta i Kacper.

Reklamy

Komentarzy 25 to “Stosik WRZESIEŃ 2015”

  1. Lolanta Październik 12, 2015 @ 10:59 am #

    Mnie najbardziej tutaj interesują Królowie Przeklęci, jako seria okrzyknięta już jako podobna do Sagi George’a R.R. Martina.
    Moją walkę również mam w planie i też przez Karolinę 😀 😀

    • zajeckicajec Październik 12, 2015 @ 11:01 am #

      Jak nam się nie spodoba (czy to możliwe?) to już wiemy kogo obwiniać. 😀

      • Lolanta Październik 12, 2015 @ 11:02 am #

        Oczywiście 🙂 Ale ona dobrze o tym wie i skoro ryzykuje, to chyba nie mamy się czego obawiać 😉

    • krzysztof mroczko Październik 12, 2015 @ 7:45 pm #

      Jak to „już okrzyknięta”? Seria powstała w latach 1955 – 1970 😉 Niemniej polecam, bo naprawdę warto.

      • Lolanta Październik 13, 2015 @ 7:41 am #

        A i owszem 🙂 Od pół roku słyszę takie głosy. Seria powstała zanim Martin nawet pomyślał o Westeros, ale najwidoczniej nie zdobyła aż takiej popularności, więc ktoś skorzystał z popularności Martina. Na mnie taka zachęta działa, bo Martina lubię, więc sama chcę zobaczyć ile te dwie serie mają ze sobą wspólnego 😉

  2. kasjeusz Październik 12, 2015 @ 1:38 pm #

    Jakie jesienne zdjęcie! 😉 „Siedem minut po północy” miało/ma tak dobre recenzje, że też zamierzałam przeczytać, ale zapomniałam i dopiero teraz sobie przypomniałam.
    „Pytanie tylko, od której książki zacząć swoją przygodę z nietypowymi historiami Sarah?” – „Złodziejka” podobała mi się najbardziej, więc może od niej? 😉
    Czytałam też pierwszy (czyli w zasadzie pierwsze trzy w tym nowym wydaniu) tom Druona i mi się nawet spodobało. Ale byłam już niezwykle wyposzczona, bo niestety dawno nie trafiłam na naprawdę dobrą powieść historyczną. 😉

    • zajeckicajec Październik 12, 2015 @ 5:53 pm #

      No to czasami warto gdzieś zajrzeć, żeby sobie o czymś przypomnieć. 😀 A przygodę z Sarah Waters zacznę zatem od „Złodziejki”! 🙂

  3. portokolada Październik 12, 2015 @ 2:16 pm #

    Oj, ja też poluję na „Królów przeklętych”! Jestem bardzo ciekawa Twojej/Waszej recenzji. Z resztą „Diunę” też bym chętnie przytuliła 🙂

    • zajeckicajec Październik 12, 2015 @ 5:53 pm #

      Piękna promocja na Arosie mnie podkusiła i tak oto wszystko znalazło się na naszych półkach 😀

      • portokolada Październik 12, 2015 @ 6:57 pm #

        Aros jest cudowny, zawsze tam zamawiam 😉

      • zajeckicajec Październik 12, 2015 @ 7:02 pm #

        Ja na zmianę z Bonito, mają promocje na zmianę 😀

  4. Karriba Październik 12, 2015 @ 3:28 pm #

    „Diunę” i „Panią Bovary” to bym podwędziła od ciebie 😀

  5. Agnieszka Październik 12, 2015 @ 6:33 pm #

    Jestem właśnie w połowie „Diuny” i mogę już szczerze napisać, że jest to lektura wyjątkowa;) Oczywiście autor nie uniknął potknięć, ale serce się śmieje podczas czytania takich książek:)

    • wittkac Październik 13, 2015 @ 7:26 am #

      No i kolejna osoba kusi. Kiedyś na pewno sięgnę po Diunę, nie wiem czy będzie to w najbliższej przyszłości, choć jesienna aura zachęca do lektury…

  6. krzysztof mroczko Październik 12, 2015 @ 7:48 pm #

    O tym Sabachu pisałem kiedyś u siebie, „Konik morski” jest również godzien uwagi (wciąż zbieram się do recenzji), niedawno wyszła nowa (u nas znaczy) książka tego autora „Pijane banany”, jest jeszcze „Masłem do dołu”. Każda z nich to świetny sposób na to, by nieco odpocząć od bólu codziennej egzystencji.

    • wittkac Październik 13, 2015 @ 7:31 am #

      „Pijane banany” są na mojej liście zakupowej, nad następnymi książeczkami jeszcze się zastanowię. Staram się nieco ograniczać książkowe szaleństwo 😉

  7. Kama Październik 13, 2015 @ 5:14 am #

    Nie ma obowiązku czytania całej serii Diuny. Przeczytałam chyba całą, ale od czasu do czasu wracam tylko do dwóch pierwszych części. Z książek które chciałabym przeczytać, są tylko te wasze e-bookowe, których wcale w formie e-booków bym nie czytała. 😛

    Pozdrawiam.

    • wittkac Październik 13, 2015 @ 7:36 am #

      Ja jestem gorącym zwolennikiem e-booków. Po pierwsze jest to dużo praktyczniejsza forma książki, a po drugie trochę brakuje mi w domu miejsca na drukowane egzemplarze.

  8. Olga Październik 13, 2015 @ 7:27 am #

    Tak bardzo zazdroszczę Ci „Middlesex”! To wydanie jest po prostu piękne, muszę mieć tę książkę na półce! Przytuliłabym jeszcze Kunderę i Dehnela 😉 „Złodziejkę” czytałam i polecam z czystym sumieniem. To moje pierwsze spotkanie z Waters i mogę powiedzieć, że było niesamowicie udane. Życzę zaczytanej jesieni 😉

    • wittkac Październik 13, 2015 @ 7:44 am #

      Kunderę zbieram sukcesywnie odkąd W.A.B. wznowił wydania książek tego czeskiego autora. Wydanie „Middlesex” rzeczywiście jest super, dlatego skusiłem się od razu po premierze. Teraz pozostaje mi tylko ją przeczytać 😉

  9. tanayah Październik 13, 2015 @ 10:04 am #

    Ej ej, no dlaczego zawsze wszystko jest na mnie? 😀 Knausgard jest prześwietny, ja już mam zaklepany trzeci tom od wydawnictwa i zacieram łapki 😀

    Piękne zdobycze! Ciekawa jestem jak Wam się spodoba „Diuna” I Sarah Waters 🙂

    • zajeckicajec Październik 13, 2015 @ 10:26 am #

      Tak wyszło, musisz nam wybaczyć i przyjąć to godnie na klatę. 😀

      • tanayah Październik 13, 2015 @ 1:18 pm #

        Ja zawsze oskarżanie mnie o wydłużanie listy TBR przyjmuję z godnością osobistą 😀

  10. Powiesciologia Październik 14, 2015 @ 10:11 am #

    Świetna kolekcja! Od jakiegoś czasu obserwuję Cię na insta i zawsze dobre książki widzę. Podoba mi się różnorodność i to, że każdy z tych pisarzy ma świetny, ale inny styl. Moja ulubiona z tych wszystkich to Middlesex Eugenidesa, więc jestem ciekawa jak Ci się spodoba. Jeszcze zauważyłam, że Sarah Waters jest w Polsce teraz bardzo czytana 🙂 Kolejny powód do radości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: