Korona śniegu i krwi – recenzja

30 Sier

korona śniegu i krwiTytuł: Korona śniegu i krwi
Autor: Elżbieta Cherezińska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania polskiego: czerwiec 2012
Stron: 768

Elżbieta Cherezińska jest niezwykle płodną autorką, jej kolejne dzieła przyjmowane są przez recenzentów gorąco i pozytywnie. Faktycznie każda jej książka zdaje się lepsza od poprzedniej co daje ogromną nadzieję na rozwój polskiej literatury będącej doskonałą fuzją powieści historycznej z elementami fantastyki. Dzisiaj jeszcze trochę nieśmiało witam się z Wami drodzy czytelnicy i zapraszam do przeczytania mojej recenzji powieści Korona śniegu i krwi.

Wprost nie można nie pokochać lekkości słowa pisanego jakim posługuje się Cherezińska, jest to tym bardziej istotne biorąc pod uwagę tematykę jaką wybiera autorka w Koronie Śniegu i Krwi, mianowicie chodzi o rozbicie dzielnicowe… Tak, brzmi topornie ale dzięki wyjątkowym kreacjom postaci w powieści nawet największy ignorant historyczny przekona się, że z odległymi czasami można się oswoić a tych, którzy tworzyli historię Polski, pokochać całym sercem.

W powieści występują takie osobistości jak król Przemysł II, arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka, Bolesław V Wstydliwy, Święta Kinga i młody przyszły król Władysław Łokietek. Wprost nie sposób nie pokochać Świętej Kingi, której świętość opisana jest w sposób zmysłowy lecz nie pozbawiony humoru. W dobre samopoczucie wprowadzi czytelnika niewątpliwie również postać Mściwoja II księcia pomorskiego, niezwykłego patrioty, kochającego swoją pomorską ojczyznę, kobiety i procenty zawarte w piwie i miodzie, cechującego się ujmującą prostotą, wybuchowym temperamentem i wesołością do ostatnich godzin swego życia.

Cherezińska nie zapomina o przedchrześcijańskich korzeniach, które na terytorium Polski egzystowały własnym, fantastycznym i magicznym życiem, przeplatając się z wschodzącym od ponad 300 lat chrześcijaństwem. Nie zabraknie więc kapłanek w zielonych sukniach, tajemniczej Starszej Krwi, a nawet współpracy z chrystusowym sługą w celu ratowania zagrożonego przez ciemnie moce życia księżniczki… Uświadczymy w powieści liczne postaci kontrowersyjne, podstępnych intrygantów, których czytelnik nie polubi, ciemnych charakterów pełnych nienawiści i wyjątkowej zuchwałości w swoim knowaniu.

W Koronie śniegu i krwi emocje i uczucia bohaterów postawione są na pierwszym miejscu, czytelnik może współodczuwać ich gniew, radość, smutek i bezsilność. Podobnie jak w innych swoich powieściach tak też w Koronie autorka zawiera zarówno romantyczne opisy miłości jak i krwawe sceny walki, łączy zmysłowe światy kobiet z zabieganym w ówczesnych czasach światem mężczyzn starających się pogodzić walkę, politykę i miłość. Historie zawarte w Koronie śniegu i krwi choć odległe, mogą być uniwersalne i doskonale zrozumiałe dla czytelników nie mających wcześniej pojęcia o trudnych dla Polski czasach rozbicia dzielnicowego.

Należy jednak z góry powiedzieć, że powieść jest indywidualną interpretacją historii przez autorkę. Postaci historyczne mają nadane przez pisarkę charaktery i temperamenty, z którymi prawdziwy historyk ma prawo oczywiście się nie zgodzić. Na przykład interesujące rozwiązanie autorka proponuje dla tajemniczej śmierci Ludgardy, pierwszej żony króla Przemysła II, która umiera niespodziewanie w 1283 roku. O nagłym zniknięciu z życia Przemysła II pięknej Lukardis w historii pojawiło się wiele plotek, mówiących o tym jakoby sam król (wówczas książę) przyczynić się miał do odebrania życia swej dawnej ukochanej… Jakie rozwiązanie proponuje Cherezińska? Czy oczyści króla Przemysła II z oskarżeń jakie powstały w ciągu kilkuset lat? O tym i nie tylko, przekonacie się zaglądając do Korony śniegu i krwi.

Moja ocena:
9/10

Basia.

Reklamy

Komentarze 4 to “Korona śniegu i krwi – recenzja”

  1. Lolanta Sierpień 31, 2015 @ 11:45 am #

    Jestem po lekturze dwóch pierwszych części Północnej Drogi i pod wrażeniem stylu Cherezińskiej. Ciekawa byłam, jak jej poszło w rodzimej tematyce, a tu widzę, że całkiem nieźle 🙂

  2. Gab riela Sierpień 31, 2015 @ 4:46 pm #

    O książce słyszałam już kilkukrotnie, aczkolwiek nie jest ona raczej w moim guście, jednak mam kilka osób, które na pewno po poleceniu tą książkę by przeczytały 🙂
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

  3. barwinka Wrzesień 1, 2015 @ 7:47 am #

    Uwielbiam książki pisarki! Za mną dwa tomy cyklu o Piastach. W niedługim czasie chciałabym przeczytać „Legion” który czeka na półce 🙂

  4. Emilia Wrzesień 6, 2015 @ 11:51 am #

    Książkę mam na półce, przeczytam jak tylko skończę „Motylka” K.Puzyńskiej. Jestem niesamowicie ciekawa „Korony…”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: