TOP 10 – Popularni autorzy, których jeszcze nie czytaliśmy

31 Lip

top 10TOP 10 to akcja, przy okazji której raz na jakiś czas na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, ich zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji – w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dzisiaj przybliżymy trochę Wam i tak naprawdę także sobie, kilku bardzo popularnych autorów, z których dziełami nie mieliśmy jeszcze przyjemności (lub nieprzyjemności) się zapoznać. Przyjmujemy na klaty cięgi za to, że niektórych dzieł z przedstawionych autorów jeszcze nie ruszyliśmy. Niektórych za to… Ruszać nie mamy zamiaru. 😉

mansfield parkJane Austen

Niestety jeszcze nie miałam pierwszego spotkania z Jane Austen. Niedługo jednak ta sytuacja ulegnie zmianie! Kilka książek tej zdolnej, bardzo znanej, angielskiej autorki już czeka na półce aż zatopię w nich swoje zębiska. Na pierwszy rzut wybrałam Rozważną i romantyczną, co mam nadzieję będzie strzałem w dziesiątkę. A naszą przygodę zaczynam już niedługo, jeszcze podczas tych wakacji!

Gwiazd Naszych WinaJohn Green

Nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu ultra popularnego, nie tylko wśród młodzieży, Johna Greena! Jest to kolejny autor, którego książka już czeka na mnie od dłuższego czasu. Zachwalana wszędzie Gwiazd naszych wina właśnie dojrzewa na czytniku. Jednakże… Jakoś tak nie do końca mnie do niej ciągnie, może by tak kilka opinii zaufanych osób w komentarzach? 😉

rzeznia numer piecKurt Vonnegut

Któż nie słyszał jeszcze o powieściach Kurta Vonneguta? Otóż mamy w domu ładny stosik jego dzieł z Rzeźnią numer pięć na czele. Kacper niektóre z pozycji nawet już ruszał, a na mnie patrzą i błagają, abym je w końcu wzięła do rąk i zaczęła lekturę. Kurt pisze o ciekawych tematach, ma poglądy o których z pewnością warto poczytać. Wstyd, wstyd, że nic jeszcze nie przeczytałam.

stoGabriel García Márquez

Od ilu już lat Kacper suszy mi głowę, że muszę w końcu przeczytać coś Márqueza? 😉 Trochę to już będzie, a ja wciąż nie mam czasu, wciąż jakieś inne książki wciskają się w kolejkę wołając, że to one bez wątpienia są najważniejsze. I tak już trwa ta moja batalia z nimi. Niestety dotychczas zawsze przegrywam. Trzymajcie za mnie kciuki!

szmiraCharles Bukowski

Bukowski zawsze zupełnie znienacka woła do mnie w księgarni. Słyszę wtedy, że jest taki piękny, pachnący, że kartki są z cudownego papieru, przyjemne w dotyku oraz same inne zalety. Całkowicie oczarowana ulegam i wracam obładowana książkami do domu. A w domu jakoś tak ten czar ginie wśród reszty cudownych pozycji. Myślę sobie, że najpierw mogłabym poznać klasyki literatury autorstwa Jane Austen, czy powieści sióstr Brontë i wtedy Charles odchodzi na dalszy plan… Musi jeszcze trochę poczekać.

uwięziona

Marcel Proust

Klasyk nad klasykami, uznawany za jednego z najwybitniejszych z wybitnych etc. etc. Na moich półkach książki Prousta łapią kurz i czekają na lepszy czas. Może młodość, może brak czasu? Lecz zdaje się, że aby wyruszyć W poszukiwaniu straconego czasu potrzebna jest odpowiednia okazja. Przynajmniej tak radzi Haruki Murakami.

Taniec ze smokamiGeorge R.R. Martin

Sukces serialu Gra o tron przyczynił się do wzrostu zainteresowania cyklem Pieśn Lodu i Ognia. Ja jednak nie zostałem zachęcony. Serial angażuje mnie w wystarczającym stopniu, zaspokaja też moją ciekawość przez co nie czuję potrzeby zagłębiania się w historię Westeros. Nie lubię też czytać niezakończonych serii, nie lubię czekać na kolejne części. Dlatego czas na Grę o tron nie nadejdzie zbyt szybko.

gra aniołaCarlos Ruiz Zafón

O twórczości Zafóna wiem niewiele, znam kilka tytułów i to wszystko. Zachęcony pozytywnymi opiniami i popularnością autora postanowiłem stan ten zmienić i umieściłem jedną z jego powieści na naszych regałach (tak, tę najbardziej znaną). Sam zakup książki jest jednak dużo prostszy niż jej przeczytanie…

grona gniewuJohn Steinbeck

Powieści Steinbecka mam kilka, jednakże do żadnej jeszcze nie zajrzałem. Przyznaję, muszę nadrobić zaległości. Moją kolekcję dzieł tego amerykańskiego autora powiększałem zwykle o promocyjne e-booki, szczególnie w pierwszych miesiącach posiadania czytnika. A do takich promocji Steinbeck miał szczęście, dzięki czemu udało mi się zebrać większość jego dzieł.

jedenascie minutPaulo Coelho

Jeden z najbardziej skrajnie odbieranych autorów współczesnych, którego ogromna poczytność kontrastuje z płynącą z przeróżnych źródeł falą krytyki. Liczni są zarówno jego wielbiciele jak i prześmiewcy. Choć śmiem wątpić czy choćby czwarta część szyderców zapoznała się z jego twórczością. Ja wiem jednak jedno, zupełnie nie pociąga mnie moralizatorsko-filozoficzno-aformowy wydźwięk jego powieści.

A Wy z jakim autorem od lat mijacie się bez słowa? 😉

Marta i Kacper.

Advertisements

komentarzy 17 to “TOP 10 – Popularni autorzy, których jeszcze nie czytaliśmy”

  1. tanayah Lipiec 31, 2015 @ 11:34 am #

    Och, ale tu macie cudowności! Austen, Green (choć podejrzewam, że GNW to jego najlepsza książka, „Papierowe miasta” mnie zawiodły; mam na blogu entuzjastyczną recenzję pierwszego tytułu), Vonnegut, Marquez (choć ja wolę „Miłość w czasach zarazy” od „Stu lat samotności”), Martin (ale jak to – nie będziesz czytać, Kacper ;)?)!

    A z kim ja od dawna się mijam? Nijak nie pamiętam, musiałabym poszperać. Zwykle dość szybko ulegam takim wewnętrznym przymusom, że tego autora to muszę koniecznie coś przeczytać… 😀

    • zajeckicajec Lipiec 31, 2015 @ 7:10 pm #

      Czyżbyś już poszperała? Widzę ogromne stosy na Facebooku 😉

      • tanayah Lipiec 31, 2015 @ 8:37 pm #

        Nie, po prostu przeorganizowałam moje stosidła „do przeczytania”, żebym lepiej widziała co tam mam, bo potem sama nie pamiętam 😀 I żeby mieć lepsze tło do zdjęć, haha 😀

  2. Elenkaa_ Lipiec 31, 2015 @ 2:38 pm #

    Ja do takich autorów mogę zaliczyć: George R.R. Martin, siostry Bronte, Terry Pratchett… i na pewno wielu innych 😉

    • zajeckicajec Lipiec 31, 2015 @ 4:54 pm #

      Ostatnio udało mi się przeczytać „Wichrowe Wzgórza” także Bronte już nie są do zaliczenia 😀

  3. Lolanta Lipiec 31, 2015 @ 6:12 pm #

    Tak jak Ty, nie ruszyłam jeszcze Austen , Prousta, Marqueza, Bukowskiego, Prousta i Steinbecka, czyli większość 😀 Ale Bukowski już u mnie czeka, więc może się nie liczy? 😉 Austen jeszcze długo będę się opierać – nie czuję się na siłach, żeby się zmierzyć z legendą 😉
    Co do Gwiazd naszych wina – to naprawdę dobra książka. Niby skierowana do młodzieży, ale z dużym szacunkiem do młodych – w sensie, że nie ma durnowatych dialogów i ślepej miłości. To poważna powieść, ale jednocześnie z dużym humorem. Dla wzruszalskich.
    A Zafona i Martina zawsze będę polecać, z tym, że… nic na siłę 🙂
    Coelho – czytałam trzy książki i nadal nie łapię tego fenomenu. Podobała mi się tylko „Weronika…”, „Alchemik to był filozoficzny bełkot, a tytułu trzeciej nie pamiętam, bo nawet nie skończyłam.

    • zajeckicajec Lipiec 31, 2015 @ 7:06 pm #

      A to piona, nie jesteśmy sami, ale życie jest długie – wszystko przed nami! 😀 A za Gwiazd naszych wina może zatem kiedyś sięgnę… Kusisz Lola jak zwykle 😉

      • Lolanta Lipiec 31, 2015 @ 7:19 pm #

        Jeśli weźmiesz pod uwagę, że to skierowane do młodzieży, to może Cię nawet zaskoczyć 🙂

  4. bleryon Lipiec 31, 2015 @ 6:20 pm #

    3 na 10 czytałem… i tak nie źle chyba

  5. Agata Lipiec 31, 2015 @ 7:38 pm #

    Austen, Marquez i Martin – obowiązkowo. Steinbecka serdecznie polecam „Myszy i ludzie” – świetna, Zafona koniecznie „Cień wiatru” 🙂 Coehlo spokojnie możesz sobie darować. Z Vonnegutem też niestety wciąż się mijam

    • zajeckicajec Lipiec 31, 2015 @ 7:39 pm #

      Piszemy nasze zestawienia we dwoje i trochę się uzupełniamy. Ja w przeciwieństwie do Kacpra Martina czytałam i baaardzo mi się podobało, mam zamiar odświeżyć przygodę 🙂

  6. Karriba Sierpień 1, 2015 @ 8:21 pm #

    Austen koniecznie zacznij! Najlepsza, absolutnie genialna jej książka to „Duma i uprzedzenie” 🙂

    • zajeckicajec Sierpień 5, 2015 @ 8:24 pm #

      Ta będzie następna po „Rozważnej i romantycznej”. Jakoś tak pojadę chronologicznie 🙂

  7. tommyknocker Sierpień 3, 2015 @ 4:14 pm #

    Mijam się i ze Steinbeckiem, i z Puzo, i z panią Bondą. I jest jeszcze tyylu autorów krążących od lat na orbicie moich zainteresowań…
    pozdrawiam 🙂

  8. Przemek Wrzesień 21, 2015 @ 3:09 pm #

    Wielu jest takich, ale nazwisk nie podam. Nie będę im robić reklamy 🙂 A poważnie: raczej czytam wszystkie książki i wszystkich autorów, których chcę, nie kierując się modami i popularnością.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Tydzień Blogowy #15 | Wielki Buk - Sierpień 3, 2015

    […] U Marty i Kacpra z Książkoholizmu o autorach, których jeszcze nie czytali: TUTAJ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: