Stosik LUTY 2015

2 Mar

Luty się skończył, czas więc na nowy stosik! A w zeszłym miesiącu nie było… Jeszcze będzie, wszystko nadrobimy. Po prostu stosik styczniowy będzie bardzo wyjątkowy, wymaga od nas dużo czasu i pracy, a jak wiadomo o czas nie zawsze jest łatwo. Tutaj możecie obejrzeć jego zapowiedź, obiecujemy że będzie nietypowo. Jednakże wróćmy do stosu z lutego. Może nie tak bogaty jak te z roku 2014, ale ograniczam nałóg! Było jednak kilka takich promocji, którym nie można było odmówić.

Paczuszki z księgarni przychodziły w lutym niczym świeże bułeczki. Do tego było też kilka okazji do tego, żeby mnie bukami obdarować. Stara się zrobiłam, takie życie. Są jednak plusy – jest dużo książków. Pochwalimy się też skromnie, że w lutym wydano na polskim rynku kolejną książkę pod naszym patronatem, ale o tym w rozwinięciu postu. Koniecznie rzućcie okiem na zdjęcie i przeczytajcie kilka krótkich zdań ode mnie.

stos luty 2015

1. „Podróże w czasie” – Rysa Walker. Oto sprawca zadymy. Książka wydana pod naszym patronatem! Właśnie czytam tę pozycję i na razie bez zobowiązań, ale to chyba najlepsza (jak dotąd) lektura od Wydawnictwa Ferria, z którą miałam przyjemność.

2. „Butik na Astor Place” – Stephanie Lehmann. Wydawnictwo Muza obdarowało mnie po raz pierwszy książką do recenzji. Czuję w kościach, że będzie wyśmienicie – czeka na mnie książka z wyjątkowym klimatem. Nowy Jork z przełomu XIX i XX wieku – BOSKO!

3. „Ostre przedmioty” – Gillian Flynn. Kilka dni temu skończyłam czytać, książkę dostałam w ramach współpracy z księgarnią Bonito.pl. Gillian Flynn w ostatnim czasie stała się bardzo popularną autorką. Powygrywała kilka nagród, dorzućmy do tego ekranizację Zaginionej dziewczyny (której wersja książkowa również leży na mojej półce – dziękuję Anitko!) i mamy sukces murowany. Przyznaję, że nie z byle powodu, ale o tym więcej już za kilka dni! 🙂

4. „Klątwa opali” – Tamora Pierce. Czaiłam się na nią już od dłuższego czasu i nadarzyła się oczywiście… Świetna promocja. 40% taniej, w ulubionej księgarni oczywiście.

5. „Z ciała i z duszy” – Michael Cunningham. Cunningham atakował to z prawej, to z lewej w różnych recenzjach. 3 za 2 to zawsze dobra okazja, żeby pokusić się na zacne, książkowe zakupy. Miód na serce, uwierzcie. Jak spodoba mi się powieść tego autora? Mam nadzieję już niedługo się przekonać. Teraz mogę powiedzieć jedynie, że okładka prawdziwie urzeka.

6. „Narrenturm” – Andrzej Sapkowski. Starość nie radość, ale dostawać książki to już jak najbardziej RADOŚĆ. Mój K. mnie obdarował Sapkowskim, bo wie jak uwielbiam Wiedźmina i wie jak przez omyłkę kupiłam sobie trzeci tom trylogii husyckiej zamiast pierwszego. 😉

7. „Boży bojownicy” – Andrzej Sapkowski.

8. „Lirael” Garth Nix.  Ostatnio mogliście przeczytać moją recenzję pierwszego tomu serii o Starym Królestwie. Było na tyle ciekawie, że pokusiłam się o zakup kolejnego tomu, oczywiście w cudownej promocji, bo jakby inaczej?

9. „Pamiętam cię” – Yrsa Sigurdardóttir. Po ostatnim thrillerze z jakim miałam do czynienia – Ostre przedmioty, zachciało mi się więcej tego gatunku. Znajomi i czytelnicy jednogłośnie polecili mi książki Pani o przecudownym nazwisku, którego wypowiedzieć nawet nie próbuję. Po małym riserczu zdecydowałam się na Pamiętam cię. Jest to najprawdopodobniej książka ze stosu, na którą mam największą ochotę. Ale wygrywa za to plebiscyt na najpaskudniejszą okładkę! 😉

10. „Niebezpieczne związki” – Pierre Choderlos de Laclos. Klasyka po którą zawsze chętnie sięgam. A jeśli namawia Cię do tego szczerze Olga z Wielkiego Buka, to wiedz że nie masz żadnej wymówki!

11. „Pokój” – Gene Wolfe. Kiedy namawia Owieczka to też wiedz, że przepadłeś. Od zawsze miałam chęć ją kupić, ale zawsze zamiast tej do koszyka wkradała się inna. W końcu musiał jednak nastąpić ten dzień, kiedy zrobię sobie niezobowiązujące sowite zamówienie w księgarni i wypcham koszyk po brzegi bukami, które już dawno powinny u mnie być.

12. „Jonathan Strange i pan Norrell” – Sussana Clarke. Uczta Wyobraźni 2 w cenie 1 zawsze kusi. Tak było i tym razem, kiedy odezwał się mój wewnętrzny książkoholik. Z tej serii dużo książek wybieram w ciemno, lubię się pozytywnie zaskoczyć.

13. „Imajica” – Clive Baker. Do kompletu 2 w cenie 1.

14. „Odpływ” – Lars Saabye Christensen. Wydawnictwo Literackie śledzę na bieżąco i prawdopodobnie skusiliby mnie każdą książką. Może poza niektórymi perełkami, które niestety udało im się wydać. Na szczęście większość z wydanych przez nich pozycji to prawdziwe rubiny, które można brać i czytać garściami. Spodziewam się, że Lars Saabye Christensen powali mnie na kolana. Czy słusznie?

15. „Kroniki Amberu” – Roger Zelazny. Wielki, imieninowy, fantastyczny klocek. Oby był równie wspaniały co ogromny. Czy może być lepszy mężczyzna od takiego, który obsypuje Cię genialnymi bukami?

 To by było na tyle. Niby luty jest najkrótszym miesiącem w roku, ale nie przeszkodziło to w zbudowaniu potężnego stosiska książek w owym miesiącu. Oby kolejne były równie wypasione, ale pamiętać należy, że jednak walczę z nałogiem, który pochłania dużo moich pieniędzy. Dodajmy do tego fakt, że skończyły mi się półki w pokoju i panuje u mnie wieczny, książkowy bałagan. A Wy w co wyposażyliście się w tym zimowym miesiącu, lektury pełne słońca, czy mroczne i zagadkowe, fantastyczne buki?

Marta.

Reklamy

Komentarzy 16 to “Stosik LUTY 2015”

  1. takmaloczasu Marzec 2, 2015 @ 11:54 pm #

    Narrenturm jakoś przebrnąłem, ale Boży bojownicy nie dali mi rady, nie dokończyłem, co z reguły mi się nie zdarza, tym bardziej w połowie drugiego tomu trylogii.
    Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dokończyć. 🙂 Niedokończona książka to jak niepozmywane gary w kuchni, nie może za długo leżeć. 😀

    Jeśli o luty chodzi to czytałem tylko ‚podręczniki’ i inne branżowe pierdoły – nauka, nauka, nauka – a to już 5 lat po skończonej szkole. 🙂

    • zajeckicajec Marzec 3, 2015 @ 12:50 pm #

      Też mi się zdarza tak w pracy i po – ustawy tylko czytam. Ale na szczęście w tym miesiącu jest spokój i mogę sobie nieraz nawet pozwolić na książkę w pracy. Mam nadzieję, że Sapkowski z tą trylogią porwie mnie jak z Wiedźminem. 😉

  2. PaniKa P. Marzec 3, 2015 @ 9:12 am #

    Cóż za wspaniałe stosisko ;).
    Podebrałabym „Ostre przedmioty” i „Butik” ;). Polecam „Lirael”! Właśnie skończyłam wczoraj czytać i cóż mogę powiedzieć… wow! 😉
    Miłej lektury życzę i pozdrawiam 🙂

    • zajeckicajec Marzec 3, 2015 @ 12:51 pm #

      Miło słyszeć! A jakie były Twoje odczucia co do „Sabriel”?

  3. TalaZ Marzec 3, 2015 @ 9:15 am #

    Cudeńka! Życzę przyjemnej lektury każdej z nich 🙂

  4. tanayah Marzec 3, 2015 @ 10:22 am #

    Czekam na Christensena, bo tak go chwalą – jestem ciekawa, czy Tobie też się spodoba 😛 No i na Flynn, czytam teraz „Zaginioną dziewczynę” i jest świetna 😀

    • zajeckicajec Marzec 3, 2015 @ 12:52 pm #

      Flynn jeszcze w tym tygodniu planuję. Za to Christensen… Wiesz jak to ciężko znaleźć czas na książki nie do recenzji 😀

      • tanayah Marzec 3, 2015 @ 1:06 pm #

        Ech, wiem, wiem 😀 Ale słyszałam, że bardzo warto!

  5. Dominika M. Marzec 3, 2015 @ 10:25 am #

    Co za stos! 😀
    Mam w planach przeczytać coś Sapkowskiego, bo jeszcze nie znam jego książek…

    • zajeckicajec Marzec 3, 2015 @ 12:52 pm #

      Nadrabiaj Wiedźmina natychmiast! Moje ulubione powieści 🙂

  6. Lolanta Marzec 3, 2015 @ 10:30 am #

    Mi się już chyba naprawdę wszystko plącze – myślałam, że ten stosik już widziałam. Ale może to było tylko bieżące zdjęcie kilku nowości na fejsie 🙂
    Ja się napalam na Yrse, mam wielka nadzieję na nową, ciekawą serię. Planujesz w najbliższym czasie „Jonathan Strange…”? Przeczytałam na razie tylko pierwszą część – całkiem, całkiem 🙂
    Co do „Niebezpiecznych związków” to już Ci chyba kiedyś mówiłam, że nie skończyłam tej książki. Dla mnie była niestety, nudnawa, a nie piękna. Zupełnie nie odpowiadał mi styl. Mam jednak nadzieję, że Ty podzielisz zdanie Olgi 🙂 Za to film boski! 🙂

    • zajeckicajec Marzec 3, 2015 @ 12:55 pm #

      A racja było na fejsie zdjęcie, na którym gościł jeszcze Proust :).
      Yrsa kusiła mnie kilkoma pozycjami, jednak postanowiłam wybrać najbrzydszą z nich ;).
      „Jonathana Strange’a…” aktualnie niestety nie planuję. Grubaśny klocek, a tyle zobowiązań jeszcze mam do ogarnięcia, że przez pół roku z tego nie wyjdę.
      A co do „Niebezpiecznych związków” to zobaczymy, uwielbiam klasykę, mam nadzieję, że ta mnie nie zawiedzie.

  7. Bombeletta Marzec 3, 2015 @ 11:28 am #

    AAA! „Niebezpieczne Związki”! ❤ ❤ ❤ Teraz wyczekuję Twoich wrażeń ❤ A ja zachwycam się w Waszym zestawie "Ostrymi przedmiotami", "Pokojem" i "Jonathanem Strange…" ❤

    • zajeckicajec Marzec 3, 2015 @ 12:57 pm #

      Twoja zasługa, że się pokusiłam, a co! 🙂
      „Ostre przedmioty” już mogę polecać, niedługo napiszę coś więcej. A reszta zapowiada się smakowicie i oby tak właśnie było. I jeszcze dodam, że to mój stos a nie nasz. Kacper tutaj się nie ujawnia, będą jednak jego 3 grosze w stosie styczniowym.

  8. Magda Borkowska Marzec 3, 2015 @ 3:52 pm #

    Jakie ogromne i piękne stosisko! :O „Ostre przedmioty” w moim lutowym podsumowaniu 🙂 Zazdroszczę Lirael, bo 1 część już u mnie, miłej lektury!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: