Stosik LISTOPAD 2014

8 Gru

Pierwszy tydzień grudnia już za nami, a tutaj dopiero stos z listopada. Dlaczego tak późno? Oczywiście dlatego, że cały pierwszy tydzień grudnia na naszym blogu gościła akcja promująca książkę jako idealny prezent świąteczny, stąd ten mały poślizg. Jeżeli jeszcze o akcji nie słyszeliście to sprawdźcie koniecznie, bo lektury polecają z nami tak wspaniałe osoby jak: Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Remigiusz Mróz, Michał Alenowicz, Marcin Łukiańczyk, czy zaprzyjaźnione b/vlogerki!

Co do samego stosu to liczba książek może nie jest tak okazała jak poprzednio, ale za to same pozycje są okazałe, wspaniałe i zdecydowanie bardzo grube. Zakupy listopadowe udane jak zawsze. Do tego na deser kilka e-booków upolowanych w niezwykle przyjaznych cenach.

stos

1. „Koszmarny Karolek. Arcycuchnąca bomba” – Francesca Simon. Koszmarny Karolek we własnej osobie zagości już całkiem niedługo na naszym blogu! Taki oto prezent w postaci dwóch egzemplarzy dostałam od Wydawnictwa Znak. Ten mam już za sobą i stwierdzam, że książka jest totalnie zakręcona, szczególnie druga jej część… Ale o tym już w najbliższym czasie! 🙂

2. „Koszmarny karolek. Megabombowe wyczyny sportowe” – Francesca Simon.

3. „Lux perpetua” – Andrzej Sapkowski. Czyli trzecia część trylogii husyckiej. Zaraz! Trzecia? Miała być pierwsza… Tak właśnie kończą się nocne zakupy internetowe…

4. „Sasha” – Joel Shepherd. Skuszona bardzo zachęcającymi recenzjami postanowiłam spróbować sił i z tym fantasy. Obecnie na liście do przeczytania jest jeszcze daleko, ale wszystko w swoim czasie.

Doszłam do wniosku, że niektóre klasyki po prostu na półce trzeba mieć. A że z Draculi niewiele pamiętam to będzie świetna okazja do przypomnienia sobie klasyki literatury grozy.

6. „Frankenstein” – Mary Shelley. Klasyka grozy jak wyżej. Chyba po Halloween natchnęło mnie do uzupełnienia moich domowych regałów z plakietką horror.

7. „Rozważna i romantyczna” – Jane Austen. Posłuchałam Anety Jadowskiej zanim przeczytałam jej propozycje na święta! Klasyka w tym pięknym wydaniu musi mieć swoje idealne miejsce na mojej półce.

8. „Północ i południe” – Elizabeth Gaskell.

9. „Żony i córki” – Elizabeth Gaskell.

10. „Czarne skrzydła” – Sue Monk Kidd. Zostałam namówiona przez Karolinę z bloga Tanayah Czyta. Oczekuję lektury, która całkowicie mnie wciągnie i poruszy. Mam nadzieję, że ta taka właśnie będzie.

Nie mam pojęcia, kiedy w końcu będę miała czas za ruszenie tego wielkiego tomiszcza, ale ta fantastyczna seria jest tego warta. Wiele razy przekładano premierę, ale w końcu jest i pięknie wygląda na moim regale.

12. „Pchli pałac” – Elif Shafak. Bo miałam ochotę na coś o nieco egzotycznej i ciepłej barwie. Tak żeby przezwyciężyć nadchodzącą zimę.

13. „Miniaturzystka” – Jessie Burton. Powieść która swoim opisem i recenzjami zachwyciła mnie już pierwszych chwil. Wszyscy zachwalają, a ja miałam bardzo okazyjną ofertę na jej zakup – jak tu nie skorzystać?

14. „Ludzie bezdomni” – Stefan Żeromski. Odczuwam poważne braki w klasyce lektur szkolnych. Nie tyle, że super unikałam, czy jeszcze z jakiś niewyjaśnionych powodów. Po prostu umykają mi już szczegóły, niektóre z lektur w ogóle jakoś do mnie nie dotarły. Jestem teraz nieco starsza, chcę nadrobić klasyki i chcę móc się nią rozkoszować.

15. „Zaproszenie na egzekucję” – Vladimir Nabokov. Jak widać listopad miesiącem literatury klasycznej. Ale tym razem chciałam czegoś innego niż „Lolita”. Powiedziałam sobie, że ma to być coś równie dobrego, najlepiej inny tytuł Nabokova.

16. „Jak dbać o włosy? Poradnik dla początkującej włosomaniaczki” – Anna Kołomycew. Prosto od wydawnictwa Sensus, najnowsza książka Anwen! Bo każdy może mieć też nieco inne manie niż tylko czytanie książek.

Nowy przekład, pięknie ilustrowane wydanie. Mimo paskudnej ceny – musiałam mieć. Chociaż jak zwykle przyznaję… Kupiłam za 50% ceny okładkowej. 😉

18. „Marsjanin” – Andy Weir. Właśnie ją czytam! Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek uda się komuś nakłonić mnie do przeczytania sci-fi. A teraz mi się podoba! Podstawówkowy uraz do „Bajek roborów” Lema chyba już odszedł w niepamięć, bo nawet zaplanowałam już kilka lektur w tym klimacie. Ostatnio też w kinie byliśmy na Interstellar – coś cudownego!

A co do e-booków to dzisiaj nie mam ochoty już o nich pisać. Zresztą nawet nie wiem co o nich napisać, bo był to dość spontaniczny zakup na BookRage i prezent od księgarni ebookpoint.pl. Obejrzyjcie okładki, o!

ebooki

Koniec, bo lenistwo mnie dopadło już dzisiaj (ósmy dzień z rzędu jakiś wpis szykuję). Pochwalimy się tylko na koniec, że rozpoczęliśmy współpracę z księgarnią bonito.pl – wyczekujcie ciekawych recenzji i konkursów!

Czytałeś? Chcesz przeczytać? Polecasz? Nie polecasz?
SKOMENTUJ!

Marta.

Reklamy

Komentarzy 12 to “Stosik LISTOPAD 2014”

  1. Bombeletta Grudzień 8, 2014 @ 6:42 pm #

    Piękny totem książkowy 😀

  2. barwinka Grudzień 8, 2014 @ 7:01 pm #

    Ale świetne nowości 🙂 Większość tytułów chciałabym mieć, a Sapkowskiego i Czarne Skrzydła posiadam 🙂

    • zajeckicajec Grudzień 8, 2014 @ 8:12 pm #

      Czytałaś już?

      • barwinka Grudzień 30, 2014 @ 2:33 pm #

        „Czarne skrzydła” skończyłam w Wigilię, warto poznać, dobra książka. Sapkowskiego czytałam lata temu, tak myślę, że pewnie warto sobie przypomnieć przygody Geralta 🙂

  3. Lolanta Grudzień 8, 2014 @ 7:32 pm #

    Jakie cudne grubaśne tomiszcze! Oddawaj! 😉

  4. tanayah Grudzień 8, 2014 @ 8:34 pm #

    „Czarne skrzydła” ❤ Teraz czuję presję 😀 Mam nadzieję, że się zakochasz jak ja!
    A po drugie moją uwagę przyciągnęła Elif Shafak – czytałam kilka książek tej autorki (ale akurat nie ten tytuł, który kupiłaś) i lubię jej pisarstwo. W ogóle lubię literaturę dla Europejczyka egzotyczną, jak arabska czy azjatycka.

    • zajeckicajec Grudzień 8, 2014 @ 8:48 pm #

      Czuj presję, bo jak mi się nie spodoba to zapukam z pretensjami! 😉
      Będzie to pierwsze moje spotkanie z Elif Shafak, ale miałam przeogromną ochotę na coś egzotycznego, więc wypadło na nią! Chciałam w sumie kupić „Bękarta ze Stambułu”, ale akurat nie było to wybrałam coś innego 😀

  5. Paulina Grudzień 9, 2014 @ 8:04 am #

    To chyba największy stos jaki w tym miesiącu widziałam. Kiedy Ty to wszystko przeczytasz?;)

    • zajeckicajec Grudzień 9, 2014 @ 9:40 am #

      Jak to się mówi – książki nie zając. Nawet jeśli przeczytam niektóre z nich za kilka lat to będzie dobrze 😉

  6. Karriba Grudzień 9, 2014 @ 4:15 pm #

    Anwen i „Miniaturzystkę” chętnie bym ukradła 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: