Gdzie się cis nad grobem schyla – recenzja

25 Paźdź

gdzie się cis nad grobem schylaTytuł: Gdzie się cis nad grobem schyla
Autor: Alan Bradley
Wydawnictwo: Vesper
Data wydania polskiego: październik 2014
Stron: 328
Tytuł oryginału: Speaking From Among the Bones
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska

Gdzie się cis nad grobem schyla to już piąta część przygód Flawii de Luce, całkowicie rezolutnej, dwunastoletniej dziewczynki. Czytałam już pierwszą część jej przygód i na tyle mi się spodobało, że na mojej półce stoją i wyczekują na swoją kolej już wszystkie wydane z tej serii pozycje. Pewnie za jakiś czas, kiedy odgrzebię się ze stosu książek do zrecenzowania (a także wyzdrowieję), napiszę kilka słów o mojej pierwszej przygodzie z Flawią, czyli o Zatrutym ciasteczku. Owe tomy niby mają swoją określoną kolejność, ale czytanie ich poza nią generalnie nie sprawia większych problemów. Momenty, w których czułam się niedoinformowana mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Także nie trzeba czytać po kolei, ale taką wersję polecam. Wybrałam świetny moment na zrecenzowanie tej lektury, bo wielkimi krokami zbliża się do nas Halloween, a to zawsze dobry powód na zakup przyjemnej, nieco creepy książki.

Autorem serii książek o Flawii jest Alan Bradley. Alan to kanadyjski pisarz, który jest najbardziej znany właśnie z kryminalnej serii dla młodzieży, o przygodach Flawii. Przed pójściem na emeryturę przez dwadzieścia pięć lat sprawował funkcję dyrektora ośrodka techniki telewizyjnej na Uniwersytecie Saskatchewan. Jego książki zostały uhonorowane licznymi nagrodami (za Zatrute ciasteczko np. Crime Writers’ Association Debut Dagger Award, Agatha Award, Dilys Award oraz inne). Aktualnie razem z żoną sporo podróżuje po świecie, pisząc jednocześnie nowe przygody owej dwunastoletniej bohaterki i ma nadzieję odwiedzić wszystkie kraje, w których seria o tej niesamowitej dziewczynce została wydana. Czekamy na Polskę!

Akcja powieści toczy się w latach 50. XX wieku, w Anglii, a dokładniej w miejscowości Bishop’s Lacey. Nasza główna bohaterka Flawia, najmłodsza z domowników, mieszka razem z ojcem i dwoma siostrami w wykwintnej, choć już nieco zaniedbanej, posiadłości Buckshaw. Na terenie posiadłości niemalże zawsze de Luce’om towarzyszy dwoje służących – Dogger i Pani Mullet. Matka zaginęła, kiedy najmłodsza z panienek de Luce była jeszcze roczną dziewczynką.

Jak na swój wiek Flawia jest prawdziwym geniuszem i ogromną miłośniczką chemii. Szczególnie upodobała sobie wszelakie trucizny, które warzy dla przyjemności w wolnych chwilach. Rozpoznać natychmiastowo cyjanek, arszenik czy czad to dla niej prawdziwa bułka z masłem, w szczególności kiedy ma się do swojej dyspozycji bardzo nowoczesne laboratorium. Takie, którego mógłby jej pozazdrościć niemal każdy chemik w latach 50. Bishop’s Lacey jest ostatnio nawiedzane przez serię zagmatwanych i ciężkich do wyjaśnienia morderstw, z którymi nie do końca potrafi sobie poradzić lokalna policja. Wtem do akcji wkracza panna Flawia, jej bogata wiedza i całkowicie świetna jak na dwunastolatkę zdolność dedukcji. Każdy tom jej przygód zabierze nas w podróż, której celem jest rozwikłanie niezwykle interesującej, kryminalnej zagadki.

Cała draka zaczyna się, kiedy na pięćsetną rocznicę śmierci Świętego Tankreda, biskupa Bishop’s Lacey, jego grób ma zostać odpieczętowany i otwarty do wglądu dla wszystkich mieszkańców miasteczka. Podczas otwierania grobu okazuje się, że Święty Tankred ma, równie jak on sam, martwego kompana, który z pewnością nie jest kilkusetletni. Ciało nieboszczyka należy do Pana Collicutta, kościelnego organisty, który nagle zniknął nie dłużej niż kilka tygodni wcześniej. „Zaszczyt” odnalezienia nieboszczyka przypadł nie komu innemu jak Flawii, która jak zwykle postanawia rozwikłać sprawę morderstwa na własną rękę. Pewne poszlaki już ma, teraz musi tylko przeprowadzić śledztwo, porozmawiać z odpowiednimi osobami, odnaleźć ślady, a przy odrobinie szczęścia – później wszystko w rękach chemii!

Alanie Bradley’u uwielbiam Cię za serię książek, którą stworzyłeś! Pochłonęłam dwa tomy w tempie natychmiastowym i gdybym mogła sobie teraz na to pozwolić to siedziałabym już z kolejnym w rękach. Historia kryminalna przedstawiona w Gdzie się cis nad grobem schyla jest ciekawa i naprawdę szałowo pomysłowa. Dopiero pod koniec książki zaczęłam dochodzić do tego co też mogło się wydarzyć, że Pan Collicutt leży martwy w miejscu, do którego nikt nie zaglądał przez 500 lat. Jednakże nie udało mi się odkryć całkowitej prawdy samodzielnie i to jeszcze bardziej mnie ucieszyło, bo kryminał zupełnie nie jest przewidywalny. Opowieść całkowicie wciąga i niestety zbyt szybko się kończy, bo obfituje w naprawdę przemyślane szczegóły. Historia podobała mi się zdecydowanie bardziej niż w części pierwszej, która też pomimo pewnych domysłów, końcówką postanowiła mnie jednak miło zaskoczyć. Ale tym co całkowicie kupuje moje serce w tych powieściach jest jej niesamowity, nieco mroczny, klimat i przede wszystkim nietuzinkowi bohaterowie. Sama szata graficzna okładki jest świetnie wykonana i przykuwa wzrok na półkach księgarni, a kiedy już chwycimy ją w dłoń i otworzymy – zobaczymy genialną czcionkę, która jeszcze bardziej wprowadza nas w klimat nieco podniszczonej posiadłości z lat 50. W świecie tej zdolnej chemiczki można momentami poczuć się jak na wycieczce po domu Addamsów (a dziewczynka z okładki książki tak bardzo przypomina przecież Wednesday Addams). Ze ścian zwisają obdarte tapety, architektura jest typowo gotycka, trucizny wesoło bulgocą podgrzewane w kolbach, a do tego wszystkiego nieraz krew poleje się z sufitów. Ojciec Flawii to szaleńczo zakochany w swojej zaginionej żonie, mający problemy majątkowe, oficer wojskowy. Po stracie żony nie potrafi już czerpać z życia żadnej radości. Fela i Dafi to starsze siostry dwunastolatki, również szaleńczo zakochane. Fela – w swoim lustrzanym odbiciu, Dafi – w literaturze (prawdziwa książkoholiczka). Obie równo potrafią uprzykrzyć młodej damie życie. Podczas tej wycieczki poznajemy też wojennych weteranów, którzy nie zawsze mają równo pod sufitem, gosposię, która nie potrafi ugotować nic nadającego się do zjedzenia, osoby mocno schorowane na ołowicę, czy trąd. Jest również wiele innych ciekawych postaci, których nie mogę wymieniać tutaj bez końca, ale zapewniam, że wszystkie z nich są bardzo wyraziste, a ich zachowanie zawsze jest dobrze uzasadnione. Kolejną rzeczą, która pozytywnie może zaskoczyć czytelników jest cała masa chemicznych ciekawostek. Raz są one łatwiejsze, raz trudniejsze, ale na pewno dodają lekturze wiarygodności. Osobiście przyznaję, że w szkole nauczyciele nie potrafili mnie w wyjątkowy sposób zainteresować chemią, na której wszyscy zawsze tylko drżeli ze strachu przed odpowiedzią u zakręconej Pani B. Za to mała dziewczynka z dwoma czarnymi warkoczykami zrobiła to niemal doskonale. Może nie rozumiem w szczegółach wszystkich chemicznych spraw, które są przedstawione w książce, ale bardzo się staram i później z chęcią sięgam po internet, żeby sprawdzić czy coś faktycznie działa w opisany sposób i o co dokładnie się rozchodzi. Właściwie to ta książka wielkimi literami obwieszcza, że chemia jest bardzo ciekawa, i że warto się nią zainteresować. Do mnie krzyczy nawet – zostań mistrzynią warzenia trucizn jak panna Flawia! 😉 Jeśli chodzi natomiast o zakończenie opowieści – nie wolno kończyć książki takim cliffhangerem panie Bradley! Zakończenie wgniotło mnie w fotel, zupełnie się nie spodziewałam takiego obrotu spraw. Chcę TUTAJ i TERAZ kolejne przygody Flawii! Wydawnictwo Vesper – dajcie proszę czadu i nie pozwólcie nam zbyt długo na nie czekać.

Jeśli chodzi o minusy, to dla mnie jest jeden i to nie taki znowuż ogromny, być może dla niektórych czytelników będzie to plusem. Mianowicie rozchodzi się o to, że przy tłumaczeniu tego tomu zdecydowano się skorzystać z usług innego tłumacza. W szczegóły wnikać nie będę, bo powody mogą być różne, ale odniosłam wrażenie, że owa część jest w nieco innym stylu. Ubyło nieco z Flawiowego czarnego humoru i doskonałych zabaw językowych na rzecz czasami potocznego i dość ciętego języka.

Podsumowując Gdzie się cis nad grobem schyla to bardzo pomysłowy kryminał młodzieżowy, który może spodobać się czytelnikom w każdym wieku – idealnie nadaje się dla całej rodziny. Jest to książka lekka i niewymagająca od czytelnika natężonej gimnastyki umysłu (no może poza chemicznymi momentami). Z pewnością umili wiele ponurych, jesiennych wieczorów. W niejednej osobie niewątpliwie rozpali uwielbienie do chemii czy rozwiązywania zagadek. Bystra Flawia jest bohaterką nietypową, którą da się niemal natychmiastowo polubić mimo swojego ulubienia do rzeczy dość paskudnych. Daje ona nadzieję i wiarę w to, że dzieci jednak są mądrzejsze, niż może nam się wydawać. Posiadają własne pasje, które odpowiednio pielęgnowane mogą przerodzić się w coś poważnego. Każda pasja bowiem, bierze się przecież z ciekawości poznawania jakiejś dziedziny. Najbardziej polecam osobom, które lubią zostać pochłonięte przez niesamowicie wykreowany świat, którego specyficzny klimat jest niemalże namacalny, gdzie pełno jest trucizn, morderstw i kłamstw. Na pewno książka idealna na zbliżające się wielkimi krokami Halloween.

Moja ocena:
7+/10

Marta.

najwyższa półka książkoholika

Reklamy

Komentarze 24 to “Gdzie się cis nad grobem schyla – recenzja”

  1. Bombeletta Październik 25, 2014 @ 3:57 pm #

    O! JA też chcę zostać mistrzynią warzenia trucizn! 😀 Zawsze mnie to fascynowało 😀 Pierwszy tom Flawii czeka na mnie i w listopadzie na pewno przeczytam, bo cała seria brzmi świetnie 😀

    • zajeckicajec Październik 25, 2014 @ 4:07 pm #

      No nie? Tyle osób na świecie, które z pewnością IDEALNIE sprawdziłyby się w roli człowieków doświadczalnych 😉 Czekam na Twoje wrażenia!

      • Bombeletta Październik 25, 2014 @ 4:10 pm #

        Prawda! 😀

  2. J. Październik 25, 2014 @ 7:34 pm #

    Jaka świetna okładka! Dawno takiej interesującej nie widziałam :).

    • zajeckicajec Październik 25, 2014 @ 9:47 pm #

      CUDO! I cała seria ma takie piękne okładki 🙂

      • J. Październik 26, 2014 @ 8:52 am #

        Niby nie powinnam już takich czytać, ale kusi :). Szczególnie, że wcześniej czytałam trochę fanfików z podobnymi pomysłami i mi się podobały ;).

      • zajeckicajec Październik 26, 2014 @ 2:11 pm #

        Nie powinnaś niby dlaczego? Ja mam prawie 25 lat, a książki uważam za PRZEGENIALNE! Chyba powinniśmy czytać to co sprawia nam przyjemność, a nie to co wypada? 😉

  3. daftcount Październik 26, 2014 @ 7:44 am #

    Nowej jeszcze nie czytałem, ale wcześniejsze tomy darzę głęboką miłością.

    • zajeckicajec Październik 26, 2014 @ 6:20 pm #

      To jestem ciekawa jak odczujesz zmianę tłumacza 🙂

      • daftcount Październik 26, 2014 @ 8:18 pm #

        A czuć mocno, w sensie że na gorzej? Bo jak tak to sięgnę po język oryginału.

      • zajeckicajec Październik 26, 2014 @ 8:22 pm #

        Zapewne zależy jak bardzo jesteś wyczulona na takie sprawy. Nie było strasznie, ale coś tam niby odczułam.

  4. Lolanta Październik 26, 2014 @ 11:29 am #

    „Zatrute ciasteczko” brzmi tak smakowicie, ze już od dawna za mną „chodzi”. Nie wiedziałam jednak, ze jest aż tyle części tej serii. Koniecznie muszę poszukać egzemplarza przynajmniej pierwszego tomu na początek, bo coś czuje, po twojej recenzji, ze to będą lektury w sam raz dla mnie 🙂

    • zajeckicajec Październik 26, 2014 @ 6:20 pm #

      Jest przesmakowite, więc musisz znaleźć coś dla siebie skoro tak wydaje Ci się po przeczytaniu recenzji – z pewnością tak właśnie będzie. Ja zakochałam się jak tylko zobaczyłam same okładki! 🙂

  5. darkangelofrevolution Październik 29, 2014 @ 7:51 pm #

    Na serię zwróciłam uwagę poprzez okładki. Po przeczytaniu recenzji czuję się przekonana (tak… to chyba te trucizny przeważyły szalę) 😀

    • zajeckicajec Październik 29, 2014 @ 8:06 pm #

      Nagle okazuje się, że każda z nas, w głębi serca chce warzyć trucizny. Takie to mroczne i piękne 😉

  6. barwinka Październik 31, 2014 @ 11:35 am #

    Coś czuję, że będę się świetnie bawić przy tej serii. Nie omieszkam po nią sięgnąć, być może we właściwiej kolejności 🙂

Trackbacks/Pingbacks

  1. Stosik PAŹDZIERNIK 2014 | książkoholizm - Listopad 4, 2014

    […] „Gdzie się cis nad grobem schyla” – Alan Bradley. Zrecenzowana przeze mnie tutaj piąta część opowieści kryminalnych z udziałem tej cudnej, mrocznej dziewuszki. Książkę […]

  2. Rok książkoholika – 2014 | książkoholizm - Grudzień 29, 2014

    […] Addamsów – taka jestem mroczna! A kto jeszcze Flawii nie miał okazji poznać to niech czyta tutaj i czym prędzej pędzi do księgarni po swoje […]

  3. Rok książkoholika – 2014 | książkoholizm - Grudzień 30, 2014

    […] Addamsów – taka jestem mroczna! A kto jeszcze Flawii nie miał okazji poznać to niech czyta tutaj i czym prędzej pędzi do księgarni po swoje egzemplarze. Najnowszy tom przygód tej niezwykle […]

  4. Badyl na katowski wór – recenzja | książkoholizm - Czerwiec 23, 2015

    […] trucizn. Jest to już moje trzecie spotkanie z Flawią, o poprzednim możecie poczytać tutaj. Teraz mogę jedynie zdradzić, że na pewno nie będzie […]

  5. The Name Book Tag | książkoholizm - Wrzesień 24, 2015

    […] mną! Co w sumie nawet cieszy, bo wiem, że czeka mnie nadal mnóstwo wyśmienitej zabawy. Tutaj (1, 2) możecie poczytać o moich dotychczasowych doświadczeniach z książkami Alana […]

  6. Obelisk kładzie się cieniem – recenzja | książkoholizm - Październik 29, 2015

    […] się, że dokładnie pod koniec października zeszłego roku recenzowałam dla Was pozycję Gdzie się cis nad grobem schyla, która była dopiero co świeżutko wydana przez Wydawnictwo Vesper. W tym roku, dokładnie w tym […]

  7. Tych cieni oczy znieść nie mogą – recenzja | książkoholizm - Sierpień 1, 2016

    […] ogromnych, starych organów w Kościele Świętego Tankreda, które znamy już z okładki Gdzie się cis nad grobem schyla. W tym tomie otrzymamy świeży, niespotykany wcześniej koncentrat z posiadłości de […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: