Cień smoka – recenzja

2 Paźdź

cień smoka

Tytuł: Cień smoka
Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak Emotikon
Data wydania polskiego: październik 2014
Stron: 480

Dzisiaj tekst nietypowy, bo o pewnej fantastycznej książce dla dzieci, która swoją premierę będzie miała już za kilka dni. Jak pewnie zdążyliście zauważyć, literatura dla dzieci nieczęsto gości na moim blogu. Już kiedyś się tłumaczyłam, że już nie te lata, a poza tym w domu nie mam nawet szansy takiej złapać w ręce, bo po prostu najmłodsza jestem właśnie ja. Przypadek sprawił jednak, że Cień smoka wylądował w mojej domowej biblioteczce. Wystarczy pomylić adresy e-mail – spróbujcie kiedyś!

Cień smoka to już szósty tom bestsellerowego cyklu dla dzieci pt. Magiczne Drzewo autorstwa Andrzeja Maleszki. I faktycznie przyznaję, że okładki tej serii wpadały mi w oko niemal na każdych książkowych zakupach! Na podstawie Magicznego Drzewa powstały serial i film utytułowany licznymi nagrodami. Osobiście bałam się, czy moja nieznajomość poprzednich części pozwoli mi na całkowite zrozumienie i wciągnięcie do świata przedstawionego w opowieści. Na szczęście obyło się bez problemów i już od samego początku dzielnie towarzyszyłam przygodom Gabi, Kukiego, Blubka i ich gadającego psa Budynia.

Andrzej Maleszka to utalentowany reżyser i scenarzysta, pisarz, specjalizujący się w twórczości dla dzieci i młodzieży. Urodził się 3 marca 1955 w Poznaniu, czyli w moim pięknym, rodzinnym mieście.

Wszystko zaczyna się przed egzaminem w szkole, na który Kuki i Blubek nie nauczyli się zupełnie nic. Z racji tego, że posiadają magiczną kostkę – wpadają na genialny pomysł, aby poprosić ową kostkę o specjalny płyn mądrości, który pozwoli im śpiewająco zaliczyć egzamin. Wypowiadają więc szybko życzenie, rzucają kostką i wtedy trach. Katastrofa! Na kostce wypada jedynka, a to oznacza, że ich życzenie zostanie spełnione w zupełnie odwrotny sposób… Prawie wszyscy uczestnicy egzaminu, zarówno uczniowie jak i nauczyciele, nieświadomie wypijają wyczarowany płyn głupoty. Jakby problemów było mało – magiczna kostka ulega zniszczeniu. W jaki sposób mają teraz to wszystko naprawić?

Naszych bohaterów czeka daleka podróż i mnóstwo ciekawych, często niebezpiecznych przygód. Będą musieli wygrać konkurs tańca w celu zdobycia niezwykłej drewnianej figurki, wymyślić sposób na możliwość oddychania pod wodą, pokonać wielkiego, groźnego morskiego smoka i jego mroczne sługi. Trzeba będzie również dać nauczkę pewnej rozpuszczonej nastolatce, a co najważniejsze zająć się zupełnie wyjątkową, małą dziewczynką. Podczas wykonywania tych i innych groźnych zadań często będą narażali swoje zdrowie, a nawet życie. Wszystko to w celu odwrócenia niefortunnego zaklęcia czarodziejskiej kostki. Ich niesamowite przygody będą niewątpliwie wciągać z każdą przeczytaną stroną coraz bardziej.

Doprawdy nie spodziewałam się, że lektura o przygodach trójki dzieciaków z jakże bystrym kundelkiem (który zupełnie skradł moje serce) będzie potrafiła tak mnie usatysfakcjonować. Moim zdaniem najmocniejszą stroną tej opowieści są fantastyczne, niezłomne i nierzadko zaskakujące przygody bohaterów. Czyli po prostu pomysłowość, która ma zachęcić młodego czytelnika do sięgnięcia po lekturę. Można odczuć, że autor świetnie porusza się po fantastycznym świecie, serwując nam swoje same najlepsze i najnowsze pomysły. Z pewnością nie uraczymy tutaj maksymalnie zużytych i wyeksploatowanych idei. Oczywiście wszystko na poziomie przystępnym dla dzieci. Trochę mniej od przygód spodobały mi się postaci, których niestety nie poznamy aż tak dobrze jakbyśmy chcieli. Osobiście czuję się niezaprzyjaźniona z Gabi, Kukim i Blubkiem. Mogę jednak powiedzieć, że zdecydowanie ich polubiłam w trakcie naszej wspólnej, czytelniczej przygody. Książka napisana jest zgrabnym i łatwym językiem, często potocznym, a litery są duże i dla każdego czytelne. Jej odbiór nie powinien sprawić trudności żadnemu młodzikowi, bo każde trudniejsze słowo jest wytłumaczone w treści. Dodatkową zaletą tej prawie pięciuset stronicowej cegiełki są bardzo liczne fotografie przedstawiające naszych młodych bohaterów w akcji. Zdjęcia te, choć niekoniecznie artystyczne dla dorosłych, dla dzieci z pewnością okażą się świetnym sposobem na rozwinięcie wyobraźni.

Czyli większość świetnie, ale niestety odczułam w tej powieści pewnie pominięcia i niedopowiedzenia w fabule, które dręczą moje myśli do tej chwili. Kto mi wytłumaczy jak to jest, że dzieci w wieku szkolnym wyjeżdżają na kilka długich dni nie informując o tym rodziców? Nie ma zdania o tym, że mama i tata zamartwiają się o swoje pociechy, których nie ma w domu już jakiś czas. Mało tego. Koledze, który w razie niefortunnych wypadków ma przybyć im na ratunek, radzą aby o swoim wyjeździe nie informował rodziców, ponieważ wtedy z pewnością nie dostanie ich zgody. Wiem, że to przecież tylko książka, ba – fantastyka, ale osobiście nie podsunęłabym moim młodym czytelnikom takich niemądrych pomysłów z oszukiwaniem rodziny, w przypadku kiedy są to bohaterowie pozytywni. Chyba jest jakaś ogólna świadomość co do tego, że dzieci są w stanie zrobić praktycznie wszystko? Szczególnie kiedy chodzi o naśladowanie swoich idoli. Kolejną z małych niespójności, które lekko zakuły mnie w oczy była ta dotycząca wiedzy Idy – wspomnianej przeze mnie małej, wyjątkowej dziewczynki. Nie wie ona czym jest mleko i pociąg, ale bez problemu przychodzi jej mówić o klatce dla gryzoni.

Podsumowując książka jest pomysłowa, wciągająca i całkiem mi się podobała. Nie brakuje w niej jednak minusików, które gdzieś w myślach wpadają do niedużego woreczka. Owy woreczek potrafi później nieco frapować starszych czytelników. Polecam tym do których jest skierowana, czyli do nieco starszych dzieci. Nie wątpię jednak, że zarówno rodzeństwo jak i rodzice spędzą z Cieniem smoka bardzo przyjemne chwile. Gdyby nadarzyła mi się okazja na kolejną, fantastyczną przygodę z tą trójką zwariowanych dzieciaków – niezaprzeczalnie chętnie bym skorzystała. Poza tym na pewno nie omieszkam podsunąć tej serii mojemu bratankowi, kiedy tylko zacznie już czytać. Oceniam książkę jako dobrą z plusikiem i już dzisiaj rozmyślam co też wymyślnego zaserwuje nam autor w kolejnych tomach Magicznego Drzewa.

Moja ocena:
6+/10

Marta.

Reklamy

Komentarzy 20 to “Cień smoka – recenzja”

  1. Lenya Październik 2, 2014 @ 8:01 pm #

    Według mnie ta książką jest niesamowita :). Czytałam ją z wypiekami na twarzy i szczerze to „przez nią” zawaliłam kartkówkę z historii :). No cóż. Było warto! Ocenę poprawię, a nie darowałabym sobie, gdybym musiała czekać na jej przeczytanie :). Generalnie to jestem wielką fanką Magicznego drzewa i czytałam wszystkie części. Muszę jednak napisać, że ta jest najlepsza. polecam :).

    • zajeckicajec Październik 2, 2014 @ 9:02 pm #

      No cóż, kartkówki z historii to miałam parę ładnych lat temu 😉

  2. barwinka Październik 3, 2014 @ 7:17 pm #

    Musze kiedyś sięgnąć po tę serię. Jakoś nie ciągnęło mnie do Magicznego drzewa w okładce filmowej, ale może pora to zmienić 🙂

  3. kaśka Październik 9, 2014 @ 8:47 pm #

    Według mnie książka jest naprawdę mega, przeczytałam w jeden wieczór, nie mogłam się oderwać. Może czasem jakieś szczegóły faktycznie nie są do końca wyjaśnione, ale z pewnością nie będą one przeszkadzać młodszym czytelnikom. Polecam na wspólne rodzinne czytanie, co gwarantuje dużą dawkę śmiechu i zabawy nie tylko dla młodszych, ale i starszych czytelników

    • zajeckicajec Październik 14, 2014 @ 5:51 pm #

      Pewnie im nie będą przeszkadzać, ale jakby im do głowy przyszły… 😉

  4. Gabriela Październik 18, 2014 @ 12:13 pm #

    Bardzo fajna książka! Dzieciaki zadowolone! kolejna już w naszej domowej kolekcji! 😉 I mogę śmiało powiedzieć, że i ja i dzieciaki wspólnie stwierdzamy, ze książki dużo lepsze niż filmy! 😉 a to w dzisiejszych czasach ciężko usłyszeć od dzieci! 😉 polecam każdemu! 😉

    • mirabelka Październik 20, 2014 @ 2:17 pm #

      Świetna książka! Naprawdę świetnie się przy niej bawiłam, nie było chwili na nudę. Uważam, że jest odpowiednia dla wszystkich, w każdym wieku. Wiem, że moja 7-letnia kuzynka także jest ogromną fanką Maleszki, a i mój tata właśnie pożyczył ode mnie „Cień smoka” 😉

      • zajeckicajec Październik 20, 2014 @ 2:57 pm #

        Bardzo się cieszę, że przypadła Wam do gustu, bo to naprawdę godna książka! 🙂

  5. Patrycja Październik 20, 2014 @ 7:08 pm #

    Zgadzam się z pozytywnymi recenzjami oczywiście! Każdy z nas potrzebuje czasem wyrwać się do innego świata, zapomnieć o problemach i kłopotach dnia codziennego! Maleszka wie dokładnie jak umilić nam te szare, długie jesienne wieczory! Polecam wszysktim powieści Maleszki szczególnie serię Magicznego drzewa!

  6. Patryk Październik 21, 2014 @ 6:11 pm #

    Zamówiona:D Smok i potężne stwory!- to jest to na co czekam! Czytałem wcześniejsze części tj. Czerwona krzesło, Pojedynek, Tajemnica mostu, Olbrzym i Gra. Już nie mogę się doczekać Cienia smoka! Polecam wszystkim całą serię Magicznego drzewa.

  7. Myszka27 Październik 22, 2014 @ 9:55 pm #

    Kupiłam tę książkę nie dla siebie, ale dla młodszego brata. Tak wciągnął się w tę historię, że zapomniał o bożym świecie! Przekonywał mnie, żebym ja też ją przeczytała, ale myślałam, że jestem na to za stara. Jak się okazuje – bardzo się myliłam! Mimo że Magiczne drzewo dedykowane jest dzieciom, to myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie! Polecam gorąco. Wciąga niesamowicie!

  8. Maria Październik 23, 2014 @ 8:59 am #

    Książkę przeczytałam razem z córeczką i obie jesteśmy bardzo zadowolone:) czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem, jest ciekawa i wciągająca, bohaterowie atrakcyjni dla dziecka i zabawni, przygody interesujące:) dużo magii, fantastyki i dobrego humoru a całość gwarantuje naprawdę świetną zabawę!! Polecam!

  9. Agata Październik 24, 2014 @ 1:19 pm #

    Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak dobrą książkę! Cień smoka wciągnie i zainteresuje każdego. Wiem, bo widziałam, że moja mama też czytała;) Przeczytajcie i wy!

  10. Mama Karolinki Październik 25, 2014 @ 11:17 pm #

    Kupiłam tę książkę, żeby razem poczytać z córką i (choć zauważyłam, że Maleszkę czytają głównie chłopcy) od razu jej się spodobała! Strasznie przygodowa z niej dziewczynka, więc od razu zaciekawiła się, co Kuki zrobi… no i od teraz ma nową idolkę, Gabi! Podobały się nam również grafiki, które tylko dodawały realizmu. Pozycja super, polecam każdemu!

  11. Marlena Październik 27, 2014 @ 8:48 am #

    Jeśli ktoś lubi fantastykę to jak najbardziej polecam tę książkę! Nie można się na niej zawieść bo jest genialna! Autor w umiejętny sposób buduje fabułe i prowadzi czytelnika w ciekawy sposób po kolejnych odsłonach akcji. Relewancja!

  12. Klaudyna Październik 27, 2014 @ 9:22 pm #

    No no no całkiem niezła książka! Nareszcie skończyłam ją czytam i muszę przyznać, że zaskoczyła mnie pozytywnie 🙂 mam nadzieję, że Maleszka wyda kolejne serie!

  13. Bibliotekarka Październik 28, 2014 @ 9:50 am #

    Książka jest naprawdę fajna – pracuję w szkolnej bibliotece i dzieciaki pożyczają serię na potęgę. Od początku października prosiły o „Cień smoka”, a teraz, kiedy już go mamy, książka praktycznie nie wraca na półkę, bo się nią wymieniają ;).
    Jednak czytelnictwo w narodzie nie ginie ;).

  14. Jola Październik 31, 2014 @ 10:56 pm #

    książki Maleszki to już swego rodzaju Klasyka 😉

Trackbacks/Pingbacks

  1. Stosik WRZESIEŃ 2014 | książkoholizm - Październik 4, 2014

    […] 1. „Cień Smoka” – Andrzej Maleszka. Książka dla dzieci, która wpadła w moje ręce zupełnie przez przypadek. Dokładniej dlatego, że Instytut Wydawniczy Znak ma pod sobą tyle wydawnictw i tak łatwo pomylić e-mail… Moją recenzję możecie przeczytać tutaj. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: