Mroczne umysły, Hopeless – KONKURS

13 Lip

Desktop5

KONKURS

Zapraszam na nowy konkurs, którego organizatorką jestem ja, właścicielka bloga Książkoholizm. Co można zdobyć? Egzemplarz „Hopeless” autorstwa Colleen Hoover oraz egzemplarz „Mrocznych umysłów” Alexandry Bracken. Wszystko dlatego, że niedawno na blogu licznik wybił 20 000 odwiedzin, a na facebooku liczba fanów dobiła do 2 000! Stąd też postanowiłam wybrać dwie książki jako nagrody.

Aby wygrać jedną z książek trzeba wykonać trzy bardzo proste zadania:

1. W komentarzu pod tym wpisem odpowiedzieć na pytanie konkursowe, które brzmi – Nadchodzi zagłada dla wszystkich czarnych charakterów literackich świata. Jesteś w posiadaniu magicznego kamienia, który ma uratować życie jednemu z nich. MUSISZ wybrać jednego, bo inaczej zagłada dosięgnie także naszych ulubionych, dobrych postaci. Kogo wybierasz i dlaczego?

2. W tym samym komentarzu zostawić również swój adres e-mail.

3. Od razu po wykonaniu poprzednich zadań, z podanego adresu e-mail należy wysłać do mnie maila pt. “hopeless” lub „mroczne umysły” (zależnie od tego, którą książkę chciałbyś wygrać), na adres ksiazkoholizm@gmail.com, w którym trzeba zawrzeć dane do wysyłki nagrody (ma to na celu odsianie oszustów).

Czas do końca dnia 31.07.2014.

Zwycięzcy zostaną wybrani na podstawie opinii niezależnego jury, w składzie ja + Daria (druga recenzentka). Od subiektywnej decyzji jury nie będzie można się odwołać. Wszyscy uczestnicy muszą posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski. Każdy uczestnik może wziąć udział w konkursie tylko jeden raz. Zwycięzców ogłoszę w terminie do 5 dni roboczych od dnia zakończeniu konkursu.

Jeżeli posiadacie własnego bloga to będzie mi bardzo miło jeśli poza wzięciem udziału w konkursie udostępnicie na swojej stronie banner do konkursu (po kliknięciu na plakat powyżej zostaniecie przeniesieni na stronę z bannerem). Zachęcam również do polubienia fanpage mojego bloga na facebooku : ).

Życzę powodzenia!

Marta.

Reklamy

komentarze 42 to “Mroczne umysły, Hopeless – KONKURS”

  1. Aga T Lipiec 13, 2014 @ 11:50 am #

    Fajny konkurs, ale książki już posiadam 🙂

  2. Domi :) Lipiec 13, 2014 @ 12:12 pm #

    Wybieram Valentine`a Morgensterna. Jest to bohater serii `Dary Anioła`.
    Uratowałabym go, ponieważ:
    1. Dzięki niemu Clary i Jace przyszli na świat.
    2. Jego zdaniem to co robi jest dobre.
    3. Utrudniał życie Nocnym Łowcom, przez co akcja stawała się ciekawsza.
    4. Uświadomił Clary i Jace`owi, że są rodzeństwem. Gdyby nie on, żyliby w nieświadomości.
    5. Kiedyś postępował dobrze, walczył jako Nocny Łowca zabijając Demony,dlatego nie można mu zarzucić, że jest zły do szpiku kości 🙂
    dominika.201@interia.pl

    • Ania Lipiec 13, 2014 @ 2:08 pm #

      Mogę wiedzieć ile tomów tej serii przeczytałaś? 🙂

      • Domi :) Lipiec 13, 2014 @ 7:09 pm #

        w zasadzie to dwa 🙂 i to jest odpowiedz dotyczaca mojej dotychczasowej wiedzy o tej serii 🙂 pozdrawiam 😀

  3. julita Lipiec 13, 2014 @ 12:33 pm #

    Wybieram Voldzia
    gdyby nie on nie byłoby tylu części harrego pottera
    ja bym zaczęła czytać ;p ( bo od momentu sięgnięcia po tą serię pokochałam książki)
    dzięki niemu można się dowiedzieć jakich czynów gotowi są ludzie się podjąć z powodu milosci czy przyjazni
    pokazuje, ze mozna i potrafi się mowic nie 😛 ( bo ludzie czasem mu odmawiali)
    gdyby nie on harry by nie był tak sławny 😛
    no ogolnie moj swiat by nie istnial 😛

    julita.sobolewska.93@wp.pl

  4. Merr Lipiec 13, 2014 @ 1:57 pm #

    Gdybym mogła ożywić jednego ze wszystkich złych charakterów świata, wybrałabym prezydenta Snowa z „Igrzysk Śmierci”. Pewnie zaraz pomyślisz – oszalała, będzie ożywiać złego do szpiku kości organizatora Głodowych Igrzysk, który posłał na śmierć setki ludzi! Ale moje rozumowanie jest nieco inne. Podziwiam prezydenta Snowa za to, że był taki inteligentny. Nie kierowało nim zło i chęć zemsty – przyświecał mu wyższy cel, to znaczy utrzymanie w ryzach całego państwa na wzór innych wielkich przywódców. Nigdy nie okłamywał Katniss, był z nią stuprocentowo szczery. W ostatniej chwili życia uświadomił ją, że Coin wcale nie zmieni świata na lepsze, a stanie się nowym prezydentem Snowem, być może jeszcze gorszym.
    Dlatego ożywiłabym Snowa – bo okrucieństwo zawierało w sobie okruch inteligencji.
    mary00614@gmail,com

  5. Agata :) Lipiec 13, 2014 @ 4:48 pm #

    Wybieram Heathcliffa z książki „Wichrowe Wzgórza” Emily Bronte 🙂 Jest to niesamowita postać o niezwykłej i zagadkowej psychice. Kochał swoją przybraną siostrę, Katarzynę Earnshaw. Po jej śmierci doprowadził do ruiny jej rodzinę. Bardzo cierpiał. Stale był prześladowany przez ducha swojej zmarłej ukochanej.

    agata.n@op.pl

  6. Alicja Lipiec 13, 2014 @ 4:52 pm #

    Jedyną postacią literacką, którą można po części nazwać „czarnym charakterem” jest prof. Snape. Był on przykładem niezwykłego, niespotykanego w obecnym świecie człowieka wiernego. Nigdy nie przestał kochać Lily. Nie zdradził Dumbledora, człowieka który pomógł mu w najcięższym momencie życia. Takich postaci potrzeba więcej! Jednak byłoby to wielce samolubne z mojej strony, wątpię by Severus Snape chciał wracać do życia, w którym nie ma Lily.

    alicja.wenzel@gmail.com

  7. Mariposa Lipiec 13, 2014 @ 4:52 pm #

    Książki już mam więc udziału nie biorę ale baner już wkleiłam u siebie 😉

  8. Monika Lipiec 13, 2014 @ 4:59 pm #

    Rzucam koło ratunkowe dla Sable’a (niegrzecznego bohatera „Wielkiego Błękitu” z serii „Przez burze ognia”).
    Istoty ludzkie są zdolne do najgorszych, ale i najpiękniejszych rzeczy. Skoro pierwsze mamy już za sobą, teraz może być już tylko lepiej, prawda Sable? Uważam, że zasługuje na drugą szansę! Tylko teraz bądź grzeczny, mamy Cie na oku!

  9. JaneS Lipiec 13, 2014 @ 5:22 pm #

    Naprawdę ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, gdyż zazwyczaj jestem na „nie” jeśli chodzi o bohaterów urodzonych pod ciemną gwiazdą. Co tu dużo mówić, nie lubię jak mieszają, wymyślają kolejne intrygi, ranią i mają w sobie całe zło tego świata.
    Ale jeśli miałabym wybrać, to postawiłabym na Makbeta. Dlaczego? Zacznijmy od tego, ze nie przepadam za twórczością Szekspira, ale akurat ta tragedia to coś zupełnie innego. Jestem w stanie go zrozumieć, gdyż nie do końca można go zaliczyć do jednej grupy, do jednego wora z nalepką „zły”. Na początku był on bohaterem wartym naśladowania. Dopiero potem zaczął wariować przez swoją wygórowaną ambicję. To ona skłoniła go do popełnienia kolejnych zbrodni. To ona spowodowała, że popadł w przysłowiowe błędne koło. Do ostatniego momentu wyrażał on obawy przed nieetycznym czynem, a już po dokonaniu zbrodni czuł wyrzuty sumienia. To właśnie wyrzuty sumienia świadczą o tym, że wiedział, że dokonał najokrutniejszego czynu.
    Pewnie mój wybór wyda się innym dziwny, ba, może i śmieszny, ale gdy przeczytałam zadanie konkursowe przed moimi oczami pojawiła się właśnie ta postać. Z pewnością dlatego, że miał w sobie malutki pierwiastek dobra i człowieczeństwa. Gdybym weszła w posiadanie magicznego kamienia, to jego mocy nie zużyłabym na marne dla osoby, której pochodzenie zła nie da się w żaden sposób wyjaśnić, którego postępowanie z niczego się nie wywodzi i nikt nie jest w stanie tego zrozumieć. Bo skoro ciążyłaby na mnie odpowiedzialność za uratowanie wszystkich dobrych bohaterów, to on nadawałby się idealnie. Niby przez wszystkich uznawany za potwora, ale który bardzo głęboko w sobie ma tak „potwornie” skrywaną dobroć, która bardzo jest pożądana do uratowania innych.
    Poza tym Makbeta przywołuje topos teatru świata. Człowiek jest tylko aktorem, zwykłą marionetką w rękach Boga, który kieruje naszym życiem już od urodzenia.
    Więc, gdybym miała w jednym napisać, dlaczego akurat Makbet, moja odpowiedź byłaby bardzo prosta- bo uczy, mimo że jest niebywale krótka.

    e- mail: joanna.stoczko@op.pl

    • JaneS Lipiec 21, 2014 @ 6:44 pm #

      niebywale krótka w sensie książka 🙂

  10. Oriana Lipiec 13, 2014 @ 6:01 pm #

    Wybrałabym Richelle Mead pisarke serii „Akademia Wampirów” oraz „Kroniki krwi”.
    Pierwsza przeczytałam a druga ma jeszcza dwie nie wydane książki więc czekam 🙂
    Gdyby nie było ograniczenia do jednej osoby zapewne wybrałabym jeszcze Barbare Rosiek czy C.J. Daugherty i wielu innych natomiasr wybór padł na Richelle, ponieważ według mnie najbardziej potrafi przywiązać czytelnika do lektury.Gdy czytam jej książki do nie mogę się póżniej otrząsnąć,najbardziej mnie porusząja jej właśnie książki.
    Dlatego też na nią padł mój wybór.

    e-mail- odetta1998@interia.pl

  11. Paula Korobejko Lipiec 14, 2014 @ 1:43 am #

    Wybieram Lorda Voldemorta (tudzież Tom Riddle) z „Harrego Pottera – moze malo oryginalne, ale jest on dla mnie najokrutniejszym z czarnych charakterow, zabijajacy bez skrupolow, do tego wstretny i okrutny. Liczne morderstwa, tortury i powszechna nienawiść do całego świata zaskarbiły temu bohaterowi tę pozycję. Autorka postarała się i sprawiła, by był zły do szpiku kości. Jesli mam juz wybierac z posrod takich charakterow stawiam N Voldemorta – niech bedzie najgorszy, a skoro juz raz sobie Harry z nim poradzil to i poradzimy sobie z nim po raz kolejny ! 😉

    mail : p.korobejko@gmail.com

  12. laurka Lipiec 15, 2014 @ 11:03 am #

    Ja uratowałabym Golluma (Smeagola) bez niego książka „Władca Pierścienia” nie była by tą samą książką ! … Smeagol zmaga się z podwójną osobowością … z jednej strony zły , podstępny , chciwy… a z drugiej posłuszny , uczynny i słodki … bohater ten wymyka się szufladkowaniu. W całej trylogii jest tylko jeden i jedyny niezastąpiony taki stwór.
    Zgodnie z proroctwem Gandalfa ma do odegrania bardzo ważną rolę , bez niego nie byłoby wielu ciekawych wątków i emocji w tej trylogii . Smeagol jest dziwaczną kreaturą „ciemną” jak noc, obślzgłą i raczej niemiłą w obyciu , ale jednak we mnie wzbudzał sympatie 🙂

    Pozdrawiam 🙂
    mazur.laura@gmail.com

    • laurka Lipiec 15, 2014 @ 11:06 am #

      „Władca Pierścieni ” *

  13. Weronika Lipiec 16, 2014 @ 1:49 pm #

    Wybieram Warnera (z Dotyku Julii)
    Bezwzględny przywódca i regent sektora 45.
    Mój ulubiony psychopata i czuły chłopak, którego każdy uważa za wroga.
    Jest przystojny i pociągający nikt nie potrafi go zrozumieć tylko jedna osoba – Julia.
    Zabił wielu ludzi, ale miał powody. Jego ojciec jest jeszcze gorszy niż on. Przez 19 lat znęcał się nad swoim synem. To on wychował Warnera na bez uczuciowego potwora. Ale moim skromnym zdaniem Aaron zasługuje na ratunek i miłość od ukochanej Julki.

    wercia_s@gazeta.pl

  14. Jessica Lipiec 16, 2014 @ 4:14 pm #

    Trudno mi odpowiedzieć na te pytanie, bo mój ulubiony czarny charakter nie jest do końca zły, ale nie jest też dobry, dlatego też prawdziwszy. Mam na myśli Severusa Snape’a, wrednego profesora eliksirów z serii o Harrym Potterze. Nienawidzi Pottera, ponieważ widzi w nim jego ojca, który wcale nie był ideałem i w czasach szkolnych dręczył i poniżał Snape’a. Widzi w nim również zmarłą Lily, którą kochał, Harry nieustannie przypomina mu o utraconej miłości, która mało, że wybrała Jamesa, to zmarła za syna, podobnego kropla w kroplę do ojca. Należy dodać, że Snape nie miał łatwego dzieciństwa, wiemy że znęcał się nad nim jego ojciec. Do Hogwartu prawdopodobnie jechał z nadzieją na lepsze życie, na przyjaźń, zwłaszcza z Lily. Marzył też, by dostali się do jednego domu. Jednak rozczarował się na każdym polu – mało, że ona dostała się do Gryffindoru, a on do Slytherinu, to w zamku spotkało go praktycznie to samo, co w domu – poniżanie przez bandę Pottera i samotność. Trudno dziwić się, że znienawidził głównego bohatera książek J.K. Rowling – jednak jednocześnie, zgodnie ze złożoną obietnicą chronił go – może i wbrew sobie. Myślę, że dołączył do Śmierciożerców by udowodnić sobie i innym, że jest silny. Chciał być traktowany z szacunkiem, nie bać się, lecz siać postrach. W szkole, jako profesor eliksirów, również z tych samych powodów traktował, jak traktował swych uczniów, chciał poczuć władzę, gnębić innych, a nie samemu być gnębionym. Miał bardzo niską samoocenę, myślę, że nienawidził sam siebie, co w ten sposób chciał ukryć przelewając złość na innych. Latami nikt nie chciał go poznać, zbliżyć się do niego, więc z czasem sam zbudował mur, może by udowodnić sobie że ludzie nie byli zainteresowani znajomością z nim, bo sam tak chciał.
    Nie można jednoznacznie powiedzieć o Severusie Snapie że był zły, bo to nieprawda, jednak można go zaliczyć do grona czarnych bohaterów, patrząc na ogólny zarys postaci. Gdyby go ocalić, być może pokazałby prawdziwy obraz siebie, obraz człowieka odważnego, jednak o wielu kompleksach, skrzywdzonego przez los, próbującego udowodnić sobie i innym że jest silny, człowieka inteligentnego, sprytnego, stałego w uczuciach, ale z pewnością nie złego.

  15. Veroniqusia Waters Lipiec 18, 2014 @ 6:01 pm #

    Cześć, bardzo ciekawy konkurs, a o „Hopeless” marzę, dlatego postanowiłam się zgłosić.
    veroniqusia@gmail.com

    Czarny charakter literacki, którego bym uratowała? Byłby to Valentine Morgenstern, morderca tysięcy ludzi, w tym małych dzieci, jeden z głównych bohaterów serii „Dary Anioła” Cassandry Clare. Wybrałam go, ponieważ tonął on w ogromnej obsesji, wierzył, że to przyniesie światowi pokój i szczęście, gotów był za to poświęcić żonę, syna i córkę, a przede wszystkim miliony ludzkich istnień. Ale nigdy nie wierzyłam, że jest on jest zły, zły do szpiku kości, on „nie przekroczył granicy tego, co nazywamy złem”. Był przekonany, że wszystko co poświęcił uratuje świat. Uratowałabym go, ponieważ chciałabym, żeby zrozumiał, co zrobił, żeby nie umarł w przekonaniu, że mordowanie ludzi było CZYMŚ DOBRYM. Uratowałabym go, żeby odkupił swoje winy. Uratowałabym go, żeby wciąż mógł uderzać w nas celnymi sarkastycznymi uwagami. Wydaje mi się, że gdyby nie zginął, mógłby wyrządzić na tym świecie wiele dobrego. Manipulant, kłamca i morderca – to prawda. Ale, jak mawiała polska znana powieściopisarka Ewa Nowak, „nic nie jest całe czarne ani całe białe”. Valentine Morgenstern był manipulantem, kłamcą i mordercą, ale miał też w sobie maleńkie ziarenko dobra, a każde ziarno wydaje plon. Właśnie dlatego bym go uratowała. Dla tego jednego, jedynego ziarna dobra , które objawiło się w nim, kiedy umierał jego (choć co prawda przybrany) syn. Myślę, że każdy powinien dostać szansę na odkupienie. I taką szansę chcę dać temu bohaterowi literackiemu.

    P.S. Chodził mi też po głowie stary, dobry Voldek z HP, bo żal by było takiej dobrej postaci literackiej:) E-mail z danymi wysłany, Veroniqusia jest grzeczną dziewczynką. Pozdrawiam serdecznie!

  16. Dramantian Lipiec 21, 2014 @ 8:40 pm #

    Wybieram Jima Moriarty’ego.
    Jak mniemam wszyscy doskonale wiedzą kim jest owy czarny charakter. Największy wróg ponadczasowego Sherlocka Holmasa powraca za sprawą ”magicznego kamienia”, który jest w moim posiadaniu. W XX wieku wzbudziło by to istną panikę, ale czy teraz – kiedy jego nemezis nie żyje od prawie stu lat – Jim Moriarty byłby zły?
    Obawiam się, że tak, ale to nie powstrzymałoby mnie od zmienienia decyzji.
    Moriarty był szaleńcem i ciężko byłoby się spierać z tym, że był obłąkany, ale nie możemy zapominać o tym, że był też geniuszem.
    Geniuszem, który był autorem wielu sprytnych zagadek, którym podołanie sprawiało problem nawet tak wybitnemu detektywowi jak Holmes.
    Możemy się zastanawiać, czy nadal szukałby wroga, czy jednak wykorzystał swój umysł do czegoś pożytecznego, ale jedno jest pewne: już zawsze zostanie zapisany na kartach historii jako czarny charakter.

    dramantianq@gmail.com

  17. Zjadam Skarpety Lipiec 22, 2014 @ 12:07 am #

    Czarny charakter – nasuwa się wiele skojarzeń postaci literackich odpowiadających dopasowaniu do tej kategorii i włożeniu w szufladkę z ową nalepką. Lecz są charaktery czarne, czarniejsze i najczarniejszy (a niby polonistka mówiła mi, że przymiotników określających kolory się nie stopniuje, jak ona się mogła tak pomylić?!). I gdybym miała taką możliwość, to właśnie starałabym się za wszelką cenę uchronić przed zagładą ten jeden, najczarniejszy charakter.
    ***
    – Panie i Panowie, prosimy o gorący aplauz, oto Śmierć!
    – WITAM.
    – Mój drogi, czy mógłbyś powiedzieć nam kilka słów o sobie? Może wytłumacz wszystkim skąd się wziąłeś, jaką profesją się zajmujesz, co robisz w wolnym czasie, jakiego koloru masz skarpetki…
    – EHM, EHM.
    – Och, przepraszam, poniosło mnie! Może w kilku słowach wytłumaczysz, dlaczego ocalenie Ciebie byłoby dobrym pomysłem?
    – HMM… POSŁUCHAJCIE. JESTEM ŚMIERCIĄ. LECZ NIE TAKĄ ZWYKŁĄ, BYLE JAKĄ. JESTEM ŚMIERCIĄ ZE „ŚWIATA DYSKU”. BRZMI OBŁĘDNIE, NIEPRAWDAŻ? MAM MOC, JAKIEJ ŻADEN ŚMIERTELNIK JESZCZE NIE POSIADŁ. JESTEM PANEM ŻYCIA I… NIEŻYCIA. NIE NALEŻĘ DO PRYMITYWNEGO GATUNKU LUDZKIEGO, JESTEM ANTROPOMORFICZNĄ PERSONIFIKACJĄ. W WOLNYM CZASIE… RAZ PRÓBOWAŁEM PRZYJAŹNI Z BUTELKAMI W BARZE, CZY TO SIĘ LICZY?
    – Bardzo dobrze, proszę, nie przerywaj sobie, nasza widownia chce dalej słyszeć Mrocznego Żniwiarza!
    – ZASŁUGUJĘ NA OCALENIE, PONIEWAŻ MAM PIMPUSIA. TAK, TO TEN BIAŁY OGIER, KTÓRY ZAPASKUDZIŁ WAM PODJAZD. I UPRZEDZĘ KOLEJNE PYTANIE – DLACZEGO ŚMIERĆ NIE JEŹDZI NA SZKIELETOWYM WIERZCHOWCU – SĄ NIEPRAKTYCZNE, MOJEMU CIĄGLE ODPADAŁA GŁOWA. GDYBY NIE JA TO PIMPUŚ NIE MIAŁBY CO JEŚĆ, KTOŚ GO KARMIĆ MUSI.
    – Dziękujemy za uwagę. Jeżeli chcecie państwo ocalić Śmierć…
    – EHM, EHM…
    – Proszę wybaczyć uprzejmie, jeżeli chcecie ocalić ŚMIERĆ, prosimy o wysłanie sms’a o treści ŚMIERĆ pod numer 8392. Koszt sms’a to 2,46 z VAT. Dziękujemy za uwagę, dobranoc Ameryko!
    ***
    Czy istnieje ktoś, kto byłby bardziej godzien życia niż ktoś, kto go pozbawia innych? Wydaje się, że powinien zginąć, a wtedy każdy żyłby wiecznie… lecz jest pewne ale. Musi być ktoś, kto odwala brudną robotę. Musi być ktoś, kto jest tyłkiem tego świata, jak mówi Pratchett. I tym kimś jest ŚMIERĆ. Bo mimo, że spotyka się z nienawiścią, to jest w świecie potrzebny jak nikt inny.

    elaluczkow@gmail.com

  18. Aleksandra Lipiec 23, 2014 @ 1:02 pm #

    Uratowałabym Balladynę z dramatu Słowackiego, ponieważ wydaje mi się, że głębi duszy nie była do końca zła. Swoją siostrę zabiła z zazdrości, co nie umniejsza jej winy, lecz dostrzegła swój błąd, wiedziała, że musi ponieść karę za swój czyn. Uratowanie jej, moim zdaniem, ani nie polepszyłoby a przede wszystkim nie pogorszyłoby świata, więc byłby to taki neutralny wybór. 🙂

    ola19937@onet.eu

  19. Marta Lipiec 23, 2014 @ 3:01 pm #

    Gdybym już musiała kogoś uratować, z wielką (nie)przyjemnością pomogłabym drugoplanowej postaci z serii Olimpijsy herosi bogini śniegu, Chione. Mocno utrudniała ona życie naszym bohaterom, sądzę, że gdyby nie ona wszystko poszłoby o wiele łatwiej i nie wydarzyły się *ekhem* pewne sytuacje. Nie mniej jednak jako, iż uwielbiam studiować ludzką naturę dostrzegłam (dobra, nie dostrzegłam, to tylko moja wyobraźnia, ale to z naturą to prawda!), że ma ona po prostu kompleks niższości. W końcu wszyscy skupiają uwagę na takich ,,gigantach” jak Zeus, Posejdon czy Hades. A gdzie miejsce dla tych, dzięki którym świat jest taki piękny?! W końcu każdy lubi śnieg! Gdyby ona zniknęła, co by się stało ze Świętym Mikołajem?! (tak, on istnieje!) Po prostu poczuła się niedoceniana; chciała, by ktoś ją wreszcie zauważył. I udało się! Nie można winić kogoś za coś, co jest po części naszą winą. Naprawdę, byłoby o wiele łatwiej, gdyby herosi zwracali uwagę na takich jak ona. Wtedy ich misje też poszłyby łatwiej i nie byłoby żadnego problemu.

    martth@wp.pl

  20. rjanka Lipiec 25, 2014 @ 5:55 am #

    Ja uratowałabym, Draculę – Brama Stokera. Dlaczego? Dracula, to bezwzględny starzec, wampir, tak przerażający, że krew w żyłach się ścina, oszczędziłabym go tylko z jednego powodu: By zgładził Edwarda Cullena, przecież postacie wykreowane przez Panią Mayer, to świętokradztwo! Dracula wiedziałby co z nim zrobić, a przyznam szczerze, wielu z miłośników prawdziwego wampiryzmu, byłoby wniebowziętych z takiej egzekucji 😉

  21. Klaudik1998@interia.eu Lipiec 25, 2014 @ 12:03 pm #

    Gdybym mogła uratować tylko jednego bohatera, to zdecydowanie byłby to Aaron Warner z trylogii Dotyk Julii.
    Uwielbiam go, dlatego ,że jest on bardzo fajną postacią . Bezwzględny,ale i kochający… Mający cierpliwość do Julii, chociaż ona nie traktuje go za dobrze. Taki czarny charakter , a jednak nie da się go nie pokochać.. [szczególnie w Darze Julii] . Tahereh Mafi, jako jedna z niewielu autorów przedstawiła bohatera w niezwykły i piękny sposób.
    Klaudik1998@interia.eu

  22. domi ba Lipiec 25, 2014 @ 2:56 pm #

    Odpowiedź jest prosta i już była wymieniona, ale podziwiam tego bohatera i pochodzi on z mojej ulubionej serii. Mowa o Valentinie Morgensternie. Był on mordercą, zabiją z zimną krwią i można powiedzieć dążył do celu po trupach. Ja jednak podziwiam go za jego wytrwałość w dążeniu do celu, wiarę, że to, co robi jest słuszne oraz jego determinację. Jest on także mistrzem ciętego dowcipu i sarkazmu. Miał też niezwykłą charyzmę i potrafił pociągnąć za sobą tłumy. Był inteligentny i zawsze dostawał to, co chciał. Uważam, że nie był zły do szpiku kości, bo każdy z nas ma w sobie odrobinę zła i odrobinę dobra, ale liczą się nasze wybory. Valentine dokonał paru złych decyzji, ale każdy zasługuje na drugą szansę nawet taki zbrodniarz jak on. Uratowałabym go, dlatego, że jest świetny w swojej roli czarnego charakteru i to między innymi dzięki niemu „Dary Anioła” są tak świetne. Po za tym świat bez niego byłby nudny i nie byłoby, przed kim go bronić. I co wtedy robiliby Nocni Łowcy? Obawiam się, że wakacje w ciepłym kurorcie nie są dla nich;)

    e-mail: domiba14@gmail.com
    Email już wysyłam;)
    banner: http://www.rzekaksiazek.blogspot.com/p/blogowe-konkursy.html

  23. Karolina W. Lipiec 28, 2014 @ 6:51 pm #

    Wybrałabym Dymitra z serii „Akademia Wampirów”. R,. Mead. Oczywiście mam na myśli Dymitra w czasie kiedy był strzygą.
    Mój wybór padł na niego ponieważ jest to mój ulubiony bohater literacki i nawet w okresie, kiedy był zły i ta go uwielbiałam.
    Jego chore poczucie humoru, bezwzględność i urok. Jako strzyga był niesamowicie niebezpieczny, a dzięki temu jeszcze bardziej seksowny. W końcu nikt nie chciałby pozbawiać życia niesamowicie przystojnego wampira.

    theonlyproff12@gmail.com

  24. ekstrawagancka69 Lipiec 28, 2014 @ 10:26 pm #

    Czymże byłby świat bez superbohaterów? No wiecie, tych dzielnych obrońców dobra, autorytetów dziesięciolatków, postaci biegających w czerwonych majtkach naciągniętych na niebieskie rajtuzy. Kimże byliby jednak tacy bohaterowie bez czarnych charakterów…?
    Yin i yang, walka dobra ze złem. Bohater i złoczyńca. Jak jednak dobrze wiemy, dobro zawiera cząstkę zła, a zło skrywa trochę dobra. Za to właśnie kocham czarne charaktery i gdybym mogła, to uratowałabym ich wszystkich (cóż za dziwne skłonności do bycia bohaterem… : ).
    Skoro jednak został mi postawiony tak trudny wybór, to wypada powierzyć to zaszczytne miejsce najważniejszej postaci jaka przeraża i intryguje mnie po dzień dzisiejszy.
    James Moriarty. Profesor, geniusz zła i odwieczny wróg Sherlocka Holmesa. Można pałać do niego nienawiścią i rządzą zemsty za usiłowanie zabicia najwspanialszego detektywa na świecie, ale… jak można nie docenić jego geniuszu? Żadna postać literacka nie wywarła na mnie tak wspaniałego wrażenia jak Sherlock Holmes, a Moriarty staje na równi z tym wspaniałomyślnym mistrzem dedukcji. Ten tak zwany ‚Napoleon zbrodni’ sprawił, że mogliśmy z jeszcze większym zachwytem podziwiać wyczyny Holmesa w walce z przestępczością. Mimo bycia czarnym charakterem podziwiamy jego dżentelmeńskie zachowanie. W książkach pojawia się sporadycznie, jednak to na wzmiankę o tej postaci warto czekać nawet i sto stron. Mimo, że postacie spotykają się zaledwie dwa razy, to są to momenty tajemnicze i zapierające dech w piersiach.
    Jak więc nie kochać tych, co stoją po stronie zła. Zawsze w nas samych odzywa się ta druga, gorsza strona charakteru i jak Vader nie możemy oprzeć się ciemnej stronie mocy.
    James Moriary i Sherlock Holmes są moim yin i yang – bez siebie nie mogą istnieć, a na to pozwolić nie mogę! 🙂

    linki69@o2.pl

  25. Dżastin Lipiec 30, 2014 @ 11:26 am #

    Voldemorta 😉 Dlaczego? Bo bez niego pewnie nie byłoby książek o Harrym. Albo byłyby strasznie nudne…

    justyna238@spoko.pl

  26. kitek Lipiec 31, 2014 @ 3:46 pm #

    Uratowałabym Sarumana. Zamknęłabym go w ciasnym lochu i przypomniała o tym jak to jest być dobrym czarodziejem, który ratuje ludzi, wymyśla lekarstwa, kocha zwierzęta i ogólnie przydaje się wszystkim. Kim byłby Gandalf, Frodo, czy Legolas bez niego?

    kittty69@wp.pl

  27. Magda Lipiec 31, 2014 @ 6:35 pm #

    Osoba uratowana przeze mnie podczas zagłady to Luke Castellan. Chłopak pochodzi z serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy” Ricka Riordana. Syn Hermesa i May. Zawsze był dobrym i życzliwym chłopakiem. Pomógł swojej przyjaciółce, Annabeth w poradzeniu sobie z ciężarem samodzielności. Wychowywany przez matkę w wieku 14 lat uciekł z domu. Osoba charyzmatyczna, samodzielna i z poczuciem humoru. Po jakimś czasie jednak dowiadujemy się, że chłopak ma żal do swojego ojca za to, że go zostawił. Obarcza winą także wszystkich innych bogów i nie znosi ich. Postanawia pomóc w odrodzeniu się Kronosowi, którego bogowie wepchnęli do Tartaru. Razem z Tytanem żyje w zmowie i chcą zawładnąć Olimpem, więc Luke zmuszony jest do zdrady swoich najlepszych przyjaciół i pojednania się ciałem razem z Kronosem. Brzmi dość odpychająco, ale jest to mój ulubiony czarny charakter. Na koniec Castellan walczy ze złym Tytanem w swoim ciele i popełnia samobójstwo, zabijając ich obu. Wykazał się odwagą i szlachetnością swoim czynem. Jako dziecko nie czuł się kochany przez ojca, ponieważ bóg Hermes nie miał na to wiele czasu. Kochał syna z całego serca, lecz ten tego nie rozumiał. Czuł nienawiść do ojca za zostawienie go z matką. Luke’a polubiłam od początku gdy pojawił się w „Złodzieju Pioruna”. Byłam wściekła, że okazał się być czarnym charakterem, jednak to nie zniechęciło mnie to dania szansy tej postaci. Nie pomyliłam się. Końcowe wydarzenia utwierdziły mnie w tym, że to jedna z moich ulubionych książkowych postaci, a ulubiona czarna postać.

  28. Izabela Lipiec 31, 2014 @ 6:50 pm #

    Voldemorta uratuje,
    choć jego ofiar nie zsumuję.
    Mord dobrze jest mu znany
    i przez niego uwielbiany.
    Wzbudzał trwogę, niemoc i odrazę.
    Żal i smutek – też zarazem.
    Wszystko co najgorsze – to jego wizerunek.

    Najgroźniejszy jest, to jest fakt.
    Lecz czy łatwo było mu się takim stać?
    Najtrudniejsze znał zaklęcia,
    Najmądrzejsze, najchytrzejsze posunięcia.
    I podsiadał siłę niebywałą, by podzielić duszę całą.
    Wytrwałość i poświęcenie – by osiągnąć swoje cele!

    izuus2@o2.pl

  29. Niepoprawna marzycielka Lipiec 31, 2014 @ 9:35 pm #

    Ja bym wybrała Golluma. Nie był on doszczętnie zły lecz był pod wpływem Jedynego Pierścienia. Może udałoby się go wyleczyć.
    agaba@wp.pl

  30. ruczek Lipiec 31, 2014 @ 9:53 pm #

    Ja ocaliłabym… Jonathana Morgensterna, a.k.a. Sebastiana. 😉 [seria „Dary Anioła” Cassandy Clare]
    Dlaczego? Otóż, to mój ulubiony czarny charakter. Tyle w temacie. A tak naprawdę, to czuję, że on mógłby być dobry. Od urodzenia nie było mu łatwo. Ojciec uczynił z niego tego, kogo uczynił, przez co on sam gra powierzoną mu rolę. A co, gdyby pokazać mu, że może być kimś innym? Kimś lepszym? Chętnie bym się tego podjęła. Postać ta nie tylko jest czarnym charakterem, jest także zwykłym nastolatkiem, któremu brakowało normalnych rodziców, zabaw z rodzeństwem, czy zdrowych uczuć, jak miłości. Takiego czarnego charakteru nie powinno się skreślać. Powinno pozwolić się mu rozwijać, a nuż jego przemiana nas zaskoczy. A jeśli nie, to nadal da się go lubić. 😉

    mail – pati_sb@o2.pl

    Ruczek. 🙂

  31. Luna Sierpień 12, 2014 @ 6:12 pm #

    Cześć, kiedy możemy się spodziewać wyników konkursu?

    • zajeckicajec Sierpień 12, 2014 @ 6:15 pm #

      Dzisiaj późnym wieczorem, przepraszam za małe opóźnienie 😉

Trackbacks/Pingbacks

  1. Przebudzona o świcie – WYNIKI KONKURSU | książkoholizm - Lipiec 17, 2014

    […] nagrody książkowe. Trwające rozdanie z książkami Wydawnictwa Znak możecie znaleźć tutaj. Obserwujcie facebooka, tam wszystkie informacje są podawane na […]

  2. Tatuaż z lilią – WYNIKI KONKURSU | książkoholizm - Lipiec 30, 2014

    […] nagrody książkowe. Trwające rozdanie z książkami Wydawnictwa Znak możecie znaleźć tutaj. Obserwujcie facebooka, tam wszystkie informacje są podawane na […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: