Przebudzona o świcie – recenzja

12 Czer

264324-352x500 (Kopiowanie)Tytuł: Przebudzona o świcie
Autor: C. C. Hunter
Wydawca: Feeria
Data wydania polskiego: styczeń 2014
Stron: 384
Tytuł oryginału: Awake at Dawn
Tłumaczenie: Joanna Lipińska

Sesja, sesja i po sesji. Skoro już po, to można czytać, można też pisać recenzje. Dzisiaj zapraszam na drugą część serii Wodospady Cienia, pt. „Przebudzona o świcie”. Książka ta ukazała się niedawno na rynku pod patronatem mojego bloga. Recenzję poprzedniej części możecie przeczytać tutaj.

Przygody Kylie rozpoczynają się mniej więcej w tym samym czasie, gdzie zakończyły się w tomie poprzednim, na obozie w Wodospadach Cienia, czyli mamy tutaj ciągłą kontynuację. Dziewczyna nadal nie ma pojęcia jaką istotą nadnaturalną jest, ale wydaje się, że częściowo pogodziła się już z faktem, że nie jest i już nigdy nie będzie normalną nastolatką. Jej nieznana tożsamość nadal odgrywa w powieści kluczową rolę. Pewne wydarzenia mogą wskazywać na to, że jest ona wampirem, wilkołakiem, a także milionem innych stworzeń równocześnie – w tym tomie umiejętności Kylie ulegną znacznej zmianie, tak jak cechy jej wyglądu. Niejedna z tych zmian z pewnością wywoła szeroki uśmiech na Waszych twarzach. Oczywiście nadal jednym z najważniejszych wątków jest miłosny trójkąt, który co chwilę wywraca się do góry nogami, tak że nasza bohaterka już sama nie wie czego i kogo pragnie. Na widok Dereka cała płonie z pożądania, jednocześnie śniąc o Lucasie. Ja osobiście kibicuję wilkołakowi i tak już pewnie pozostanie. Pojawia się również sporo świeżej akcji w fabule, nowe duchy, czyli inaczej – nowe problemy do rozwikłania. Dusza, która odwiedza o świcie naszą bohaterkę ma poważne problemy z komunikacją, co znacznie utrudnia Kylie współpracę. Jedyne czego udało jej się dowiedzieć, to fakt, iż musi uratować życie pewnej osoby, którą bardzo kocha, zanim będzie za późno. Czy dzięki temu dowie się, kogo tak naprawdę kocha?

Oprócz głównych wątków jest również masa tych pobocznych. Kolejnym rozkwitającym romansem wydaje się być ten w roli głównej z opiekunką Holiday i Burnettem, napięcie między tą dwójką, poznaną w poprzedniej części serii, nadal rośnie i wygląda na to, że nigdy nie przestanie, bo oboje są uparci niczym osły. U nadnaturalnych koleżanek z domku też niemało się dzieje. Miranda niechcący łamie serce zmiennokształtnemu Perry’emu, który nie widział poza nią świata. Natomiast Della, mimo ogromnych oporów, zostaje tajną pomocniczką JBF (jednostki FBI od spraw nadprzyrodzonych) i ma pomóc w odkrywaniu prawdy na temat pewnych niewyjaśnionych morderstw, w które może być zamieszany jej kuzyn.

Książka jest napisana poprawnym i zrozumiałym dla każdego językiem, nie zauważyłam żadnych rzucających się w oczy błędów, co sprawia że z łatwością połkniemy ją w kilka godzin. Z jednej strony jest to bardzo fajne, a z drugiej żałujemy, że tak szybko się kończy, bo na następny tom będzie trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy. Co w moim przypadku wygląda tak, że siedzę jak na szpilkach oczekując kontynuacji, bo nie spodziewałam się, że historia nastoletniej Kylie okaże się dla mnie tak atrakcyjna, że będę chciała natychmiastowo pochłonąć wszystko na ten temat.

Najbardziej podoba mi się tempo akcji w lekturze i barwni, coraz to dziwniejsi bohaterowie, wykonujący mnóstwo odjazdowych rzeczy. Cały czas coś się dzieje, z pewnością nie będziecie się nudzić ani przez chwilę, bo naprawdę nie ma chwili wytchnienia. Ciężko odłożyć ją przez to na półkę i to tylko kolejny powód, dlaczego połkniecie ją tak szybko. Jest jedna rzecz, która mi się w książce nie do końca podoba. Uwielbiam główną bohaterkę, ale jej niezdecydowanie w opisanym przeze mnie trójkącie miłosnym sprawia, że mam ochotę solidnie nią wstrząsnąć. Co pięć minut zmienia swój obiekt westchnień z Dereka na Lucasa i odwrotnie. Trochę zdecydowania dziewczyno, bo potrafi to zirytować nawet najbardziej spokojnego czytelnika. Nawet jeśli takie sytuacje zdarzają się w życiu, to chyba zazwyczaj jakiś faworyt jest, z takich czy innych względów. Można by raczej opisać w książce jakiś jeden super wielki zwrot akcji, to by zrobiło świetne wrażenie. Ale to moje jedyne zastrzeżenie, bo tak poważnie to nie mogę się już doczekać, kiedy Taken at Dusk wpadnie w moje ręce.

Całość oceniam na bardzo dobry, czyli trzyma poziom poprzedniej części serii. Jak widać miłosny trójkąt nie musi być nudny, może za to wyzwalać inne emocje. Może to dobrze? Książki muszę kreować nie tylko uwielbienie, nie może zabraknąć stresu, napięcia czy smutku. Polecam bez wahania wszystkim nastolatkom, które już poznały lub mają zamiar zapoznać się z twórczością C.C. Hunter. Cała seria jako pierwsza przygoda z paranormal romance też będzie odpowiednia, bo wciągnie czytelnika w swój wir niekończącej się akcji i tajemnice skrywane w Wodospadach Cienia, pokazując że dany gatunek to nie tylko miłosne listy i tęskniące westchnienia.

Moja ocena:
7/10

Na koniec chciałam Was jeszcze zaprosić na konkurs, w którym można wygrać jeden egzemplarz recenzowanej książki. Konkurs odbywa się na facebooku. Można do niego przejść klikając na grafikę, która znajduje się na końcu wpisu.

Marta.

 

Desktop (Kopiowanie)

Advertisements

komentarzy 10 to “Przebudzona o świcie – recenzja”

  1. Alys Czerwiec 12, 2014 @ 1:28 pm #

    Czekam aż książka do mnie przyjdzie. Jestem jej bardzo ciekawa, bo pierwsza część mi się podobała. 🙂

    • zajeckicajec Czerwiec 12, 2014 @ 1:56 pm #

      Też do recenzji? 🙂 Mi pierwsza podobała się trochę bardziej, ale nie na tyle, żeby tę oceniać słabiej 🙂

  2. Little Decoy Czerwiec 12, 2014 @ 2:43 pm #

    W takim razie muszę rozejrzeć się za poprzednią częścią 😉
    Pozdrawiam!

  3. Krystian Ka Czerwiec 13, 2014 @ 12:46 pm #

    Wkrótce będę miał możliwość przeczytania tej książki, więc porównam swoje odczucia do Twoich po lekturze 🙂

    • zajeckicajec Czerwiec 13, 2014 @ 1:29 pm #

      A pierwszą część czytałeś? Bo dość dziewczęca to książka 😉

  4. Monia Czerwiec 18, 2014 @ 6:48 pm #

    Nareszcie… Po przeczytaniu pierwszej części nie mogłam się już doczekać kolejnej 😉

    • Nikol Pasek Maj 21, 2015 @ 4:11 pm #

      Ta książka jest MEGA!!! Wszystkie części są SUPER!! Polecam. Jest mega dziewczęca. Pomaga też jeżeli masz jakieś problemy z chłopakami. Szkoda, że ta seria ma tylko tyle tomów. POLECAM też ,, Mroczne Uysły”. Tak samo wciągająca, a zarazem roman czyni. Ostrzegam od razu. Ona też ma różne części. ;* Zakochanie się w niej tak samo jak w seri: Wodospady Cienia. 😉

  5. Ola Październik 23, 2015 @ 6:29 pm #

    Super książka! Kocham ją, przeczytałam 5 tomów. Zaczynając na Urodzona o północy a na Wybrana o zmroku kończąc. MEGA! I od razu uprzedzam… Lepiej nie kibicować ani Lucasowi ani Derekowi. W następnych częściach Kylie coraz bardziej przerasta jego stado i to że nie akceptuje ono ich związku. Ale ja też wolę Lucasa.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Przebudzona o świcie – KONKURS | książkoholizm - Czerwiec 28, 2014

    […] Jest to paranormalna opowieść nastoletniej Kylie o zmaganiach z miłością i innymi kłopotami. Tutaj możecie przeczytać moją […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: