AC/DC. Wczesne lata z Bonem Scottem – recenzja

19 Lu

ACDC_Cover (Kopiowanie)Tytuł:  AC/DC. Wczesne lata z Bonem Scottem
Autor: Neil Daniels
Wydawca: Anakonda
Data wydania polskiego: wrzesień 2013
Stron: 200
Tytuł oryginału: AC/DC. The Early years with Bon Scott
Tłumaczenie: Anna Czyżewska

Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam biografię Bona Scotta, wokalisty legendarnego zespołu AC/DC. Z pewnością większości osób jego nazwisko jest znane, a już na pewno znana jest historia o tym jak ten świetny muzyk marnie skończył nie tylko swoją karierę, ale także swoje niedługie życie. Fakt, że moja recenzja ukazuje się właśnie dzisiaj, nie jest przypadkowy. Wybrałam tę datę dlatego, że dzisiaj mija dokładnie 34ta rocznica śmierci tego zjawiskowego artysty i warto poświęcić dzisiaj kilka minut wspominając go.

W moim domu szeroko pojęta muzyka rockowa jest obecna odkąd pamiętam. Queen, Pink Floyd, Deep Purple, Michael Jackson ze Slashem, czy właśnie AC/DC towarzyszą mi od najmłodszych lat, umilając większość chwil spędzanych w domu. Możecie sobie więc wyobrazić jaką radość sprawiło mi czytanie tej książki, która prawie siłą nakłaniała mnie do porzucenia notatek podczas sesji na studiach i wciągała na swoją autostradę do piekła, pełnego alkoholu.

Warto też wspomnieć, że to jedna z wielu ksiażek Neila Danielsa traktująca o muzyce. Daniels to niezależny brytyjski dziennikarz, autor książek związanych z rockiem i metalem. Jego debiutem była biografia zespołu Judas Priest, w kolejnych latach napisał książki m.in. o Bon Jovi, Robercie Plancie czy Linkin Park.

W tej pozycji przeczytamy o AC/DC od początku ich istnienia, poprzez chwilę kiedy umiera Bon Scott, do momentu zastąpienia go przez Briana Johnsona i wydania w takiej formacji pierwszej płyty, co opisane jest w dwóch osobnych częściach książki. Urodzony w Szkocji Scott przez wiele osób nadal uważany jest za najlepszego frontmana w historii muzyki rockowej, a pamięć o nim żyje dzięki temu co stworzył ze swoimi kolegami z zespołu. Lata 70te (szczególnie druga połowa), aż do tragicznej śmierci muzyka, uważa się za najbardziej płodne podczas całego istnienia tej porywającej rockowej kapeli. Co sama przyznaję, bo to właśnie płyty Highway to Hell i Let There Be Rock, które powstały we wspomnianym przeze mnie okresie, są moimi ulubionymi.

Była to pierwsza pozycja, która czytałam na temat AC/DC i uważam, że jest naprawdę świetnie napisana dla kogoś takiego jak ja, czyli dla nowicjusza w świecie książek i artykułów o nich. Dowiecie się dużo o historii zespołu, o jego członkach, którzy przychodzili równie szybko jak odchodzili, o samej muzyce, o procesie tworzenia albumów, naprawdę całe mnóstwo cennych i interesujących informacji dla niejednego fana. Niestety dla osób, które od dawnych lat śledzą poczynania tych rockmenów, niektóre informacje mogą być powielone. No cóż, Neil z tego co mi wiadomo, raczej nie posiada zdolności paranormalnych, które mógłby wykorzystać do przeprowadzenia wywiadów ze zmarłymi artystami ; ). Na końcu książki znajdziemy trochę załączników ze spisem albumów, teledysków, tras koncertowych, czy innych ważnych wydarzeń, co jest kolejnym atutem książki.

Wydanie jak zwykle z serii Gwiazdy Sceny – bardzo ładne. Książka jest szyta, ma twardą oprawę i świetnej jakości papier. Nie zabrakło również wkładki z kolorowymi zdjęciami naszych mistrzów (które uwielbiam ponad wszystko!), jak w każdym tytule z tej serii.

Pozycję oceniam na bardzo dobry. Mimo iż jest krótka, daje sporo satysfakcji i naprawdę wsysa do muzycznego świata lat siedemdziesiątych. Uważam, że autor jest bardzo skuteczny w tworzeniu „pomników” dla naszych rockowych ulubieńców i ta książka jest tego dowodem. Przecież poza muzyką, którą zostawiają po sobie na tym świecie, zostawiają przecież jeszcze całą masę wydarzeń i wspomnień, które są warte tego, aby zostały spisane przez kogoś odpowiedniego. Mój egzemplarz zostanie przeznaczony na prezent dla taty, jestem pewna, że to doceni i będzie z lektury równie zadowolony jak ja.

Moja ocena:
7/10

Marta.

RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIU:

wyzwanie muzyczne

Reklamy

Komentarzy 8 to “AC/DC. Wczesne lata z Bonem Scottem – recenzja”

  1. tanayah Luty 19, 2014 @ 5:36 pm #

    Super – ta książka kusiła mnie samym tytułem, a po Twojej recenzji tylko się utwierdziłam w przekonaniu, że muszę po nią sięgnąć. Bardzo lubię AC/DC, zwłaszcza za czasów Bona.

    • zajeckicajec Luty 19, 2014 @ 8:25 pm #

      No to myślę, że ta książka bardzo Ci się spodoba 🙂

  2. Mała Pisareczka Luty 19, 2014 @ 10:19 pm #

    Ohoho! 😀
    Co za pomyślna recenzja 🙂
    Jestem szczerze zainteresowana książką!! 😀
    Coś krótkiego i treściwego – mi pasuje!

    • zajeckicajec Luty 19, 2014 @ 10:37 pm #

      Faktycznie krótka, treściwa i przyjemna – godna polecenia 🙂

  3. Luka Rhei Luty 20, 2014 @ 7:40 am #

    Lubię AC/DC, ale nieszczególnie ciągnie mnie do biografii jako takich. Próbowałam wiele razy i ciągle coś mnie odrywa. Ale skoro ta krótka i tak dobrze oceniona, chyba znowu zrobię wyjątek 🙂

    • zajeckicajec Luty 20, 2014 @ 10:06 am #

      No wiesz, wszystko zależy od poziomu lubienia artysty 🙂 Mnie niektóre biografie męczą (zazwyczaj te niemuzyczne), ale np. taką biografię Motley Crue mogłabym czytać 24h na dobę 😉

  4. Mała Luty 21, 2014 @ 8:24 am #

    Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z żadną biografią wydaną przez Anakodę, a słyszałam o nich wiele dobrego. Nie słucham za często AC/DC, ale z chęcią przeczytałabym tę pozycję. Dopiero od niedawna czytam takie pozycje i to jest całkiem fajna sprawa 🙂

    • zajeckicajec Luty 21, 2014 @ 11:48 am #

      Ja polecam! Jedne bardziej, inne mniej, ale generalnie na plus. A Ty co ciekawego dostałaś w swoje ręce?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: