Depeche Mode. Wczesne lata 1981 – 1993 – recenzja

23 Gru

197843-352x500 (Kopiowanie)Tytuł: Depeche Mode. Wczesne lata 1981 – 1993
Autor: Trevor Baker
Wydawca: Anakonda
Data wydania polskiego: lipiec 2013
Stron: 208
Tytuł oryginału: Depeche Mode: The Early Years 1981-1993
Tłumaczenie: Katarzyna Jokiel-Paluch

Jak można zauważyć od czasu do czasu na moim blogu pojawia się wpis na temat książek z serii Gwiazdy Sceny wydawanej przez Wydawnictwo Anakonda, z którym bardzo dobrze mi się współpracuje już od roku! Pozycji o Depeche Mode jak wiadomo nie mogło u mnie obowiązkowo zabraknąć!

Było to moje drugie spotkanie z Trevorem Bakerem i tym przypadku drugie znaczy lepsze, pomimo obaw, że będzie to dla mnie tylko powtórka z poprzedniej książki przedstawiona z nieco innej perspektywy. Pracę o Dave’ie Gahanie (przeczytaj recenzję) też wspominam bardzo miło i mam sentyment, ponieważ to przez nią zaczęła się moja przygoda z Depeche Mode, ale niestety pamiętam ile znalazło się w niej błędów korekty, a mogło być ich wtedy wiele mniej, gdyby nie było takiego pośpiechu.

W tej książce autor skupia się jedynie na wczesnych latach istnienia zespołu, na wydanych przez nich pierwszych ośmiu płytach, od genialnego debiutu Speak & Spell, aż po dojrzałe Songs of Faith and Devotion. Podoba mi się takie podejście, ponieważ w tym dziele, które ma ponad 200 stron możemy się zagłębić w szczegóły początku istnienia tak znanego i ważnego zespołu na rynku muzycznym, który po 1993 roku drążony głębokim wewnętrznym kryzysem właściwie nie przypomina już sam siebie. Nie ma tutaj całej historii zespołu opisanej tylko głównymi wydarzeniami z ich życia, z których najczęściej nic konkretnego nie wynika. Ta książka przyjemnie, ale nie za głęboko wchodzi w szczegóły kształtowania się młodego Depeche Mode, jest spójna i czytanie jej sprawia niemałą przyjemność. Autor każdej płycie poświęcił osobny rozdział, dzięki czemu możemy podzielić lata istnienia DM na pewne etapy, co ułatwia gromadzenie i porządkowanie wiedzy na ich temat. Baker starannie opisuje proces powstawania poszczególnych płyt. Rzetelnie prezentuje również zamiłowania, zainteresowania i chęć odkrywania nowych horyzontów przez członków zespołu, które powodowały powstawanie płyt w zupełnie innym stylu niż dotychczasowe. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że książka wniosła kilka nowych informacji do mojej teczuszki pt. „Depeche Mode”, kilka uporządkowała, a kilka również powtórzyła z poprzednio czytanych przeze mnie książek. Powtórzeń tych nie uznaję jednak za wadę, ponieważ pisząc biografię zespołu A czy, zespołu B, istotnych informacji nie da się po prostu ominąć, zawsze będą one ważną częścią historii danego zespołu.

Poza samą treścią należy pochwalić również wydanie tej biografii. Ładna twarda oprawa ze zdjęciem zespołu z tych właśnie wczesnych lat ich istnienia. W środku dobrej jakości biały papier, na którym tekst z większą interlinią i wygodnymi marginesami prezentuje się wyśmienicie. Na środku, jak to zazwyczaj, wkładka z kolorowymi zdjęciami członków zespołu (zdjęcie pod postem), które zainteresują niejednego fana, a na pewno zainteresują każdą fankę ; ).

Polecam przede wszystkim fanom, którzy mają już jakieś pojęcie na temat zespołu i chcą poznać kilka szczegółów więcej z wczesnego okresu istnienia, ale mniej tym którzy są Depeszową alfa i omegą, bo wszechwiedzący fan może podczas lektury może poczuć, że skądś już większość tych informacji zna. A nowicjuszom? Jak najbardziej! Świetny początek, żeby wejść w świat tego wspaniałego, ponadczasowego zespołu. Osobiście nabyłam dodatkowy egzemplarz, który jutro wyląduje jako prezent pod choinką dla mojej młodszej kuzynki, bo przecież ładna i interesująca książka zawsze idealnie nadaje się pod choinkę : ).

Moja ocena:
7/10

Marta.

DSC_0010 (Kopiowanie)

RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIU:

wyzwanie muzyczne

Advertisements

komentarze 4 to “Depeche Mode. Wczesne lata 1981 – 1993 – recenzja”

  1. madziusia Grudzień 26, 2013 @ 9:20 pm #

    Recenzja dodana do wyzwania:)

  2. miqaisonfire Grudzień 28, 2013 @ 2:27 pm #

    Moja mama uwielbia ten zespół! To byłaby książka dla niej.

    • zajeckicajec Grudzień 28, 2013 @ 3:47 pm #

      No to jest pewien pomysł na jakiś prezent w przyszłości 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: