Peter Gabriel. Świat realny, świat sekretny – recenzja

15 List

197708-352x500 (Kopiowanie)Tytuł: Peter Gabriel. Świat realny, świat sekretny
Autor: Maurycy Nowakowski
Wydawca: Anakonda
Data wydania polskiego: maj 2013
Stron: 320

Wydawnictwo Anakonda już nie jeden raz pokazało mi, że potrafi wydać biografie i powieści, do których po kilku latach z pewnością oraz miłą chęcią wrócę, takie które warte są każdej chwili spędzonej razem z nimi. „Peter Gabriel. Świat realny, świat sekretny” to właśnie kolejna taka pozycja z serii Gwiazdy Sceny. Jest to również druga książka autorstwa Maurycego Nowakowskiego, z którą mam okazję się zapoznać i jestem z tego spotkania równie zadowolona jak z poprzedniego, mimo iż nasze poprzednie spotkanie odbyło się w zupełnie innym (piłkarskim) klimacie – recenzja.

Niedługo po tym jak przeczytałam tę pozycję, znajoma przyuważyła ją na mojej półce i zadała następujące pytanie: „Co taki Polak nieznający osobiście Petera Gabriela może mi o nim opowiedzieć?” Moją odpowiedź na to pytanie postaram się zawrzeć najlepiej jak umiem w tej oto recenzji.

Peter Gabriel to brytyjski muzyk progresywnego rocka i ambitnego popu, a także wokalista, pianista i producent działający na scenie muzycznej od 1967. Jest współzałożycielem i współtwórcą grupy Genesis, po odejściu z której poświęcił się karierze solowej.

Sama o Peterze w porównaniu z autorem książki wiedziałam niewiele, mogę się pokusić nawet o stwierdzenie – nic. Bardzo lubię Genesis, którzy są dokładnie z „czasów moich rodziców” i nieraz jadąc samochodem po mieście czy w trasę, mój ojciec do odtwarzacza wkłada nie co innego jak Invisible Touch czy Abacab.

Podczas czytania jasno wynika, że Peter Gabriel jest idolem sprawcy tej biografii. Na szczęście nie zaważa to na jej rzetelności, a pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest ona kompetentna w przypadku kiedy autor jest tylko (a może i aż?) fanem artysty. Nowakowski trzeźwym okiem patrzy na znakomitość tego wokalisty, pianisty i producenta muzycznego. Mimo iż w dorobku swojej kariery ten uzdolniony człowiek zasługuje na naprawdę ogromne pochwały – zostaje oceniony bardzo sprawiedliwie i nie przeczytacie tutaj jedynie samych afirmacji na jego temat. W moim odczuciu sprawia to, że książka ta na tle wielu innych biografii, w których idole zostają przez swoich psychofanów wychwalani pod niebiosa, wypada bardzo solidnie.

Ta pozycja sprawiła, że zachciałam zakosztować twórczości Gabriela, samodzielnie, jak to się mówi – na własnej skórze, w tym przypadku – we własnym odtwarzaczu. No i stało się tak jak w przypadku innych świetnych biografii – świat Petera pochłonął mnie całkowicie i do tej pory nie chce mnie wyrzucić z powrotem. Chyba taki jest zamierzony efekt dobrych książek? : ) Poza opisem twórczości artystycznej muzyka (np. szczegółowej analizy piosenek), dostaniecie tutaj również niemałą porcję wiadomości o jego życiu osobistym, w których brak miejsca na jakiekolwiek plotki z gazet czy niedomówienia.

Uważam iż, jest to bardzo dobra książka, która zasługuje na uwagę fanów zarówno samego artysty, jak i Genesis. Czytało mi się ją przyjemnie do popołudniowej herbatki, ale jednocześnie potrafiła zabrać mi cały wieczór, nie nudząc przy tym nadmiarem bezużytecznych informacji. Jak pisałam nie pierwszy raz chwytałam za książkę tego autora, a teraz mogę napisać, że również z pewnością nie ostatni. Na rynku znajdują się również inne biografie członków Genesis spisane przez naszego prawdziwego i dbającego o szczegóły Maurycego, jak chociażby „Phil Collins. Człowiek orkiestra”, na którą oczywiście już ostrzę swoje ząbki.

Także jeżeli czujecie się wessani w świat muzyki rockowej, Genesis, czy im pokrewnych. Nie zwlekajcie i chwyćcie za tę pozycję, która przeniesie Was, choć na kilka chwil, w świat wielkich artystów i ich piosenek, a nie będziecie rozczarowani.

Moja ocena:
8/10

Marta.

Advertisements

komentarzy 5 to “Peter Gabriel. Świat realny, świat sekretny – recenzja”

  1. Iwisia Listopad 15, 2013 @ 2:59 pm #

    Chyba nie dla mnie : /

  2. Marta Listopad 16, 2013 @ 8:32 pm #

    Mam słabość do biografii muzycznych! Chętnie przeczytam 🙂

  3. tanayah Listopad 17, 2013 @ 12:45 pm #

    Hmm, nie słucham mocno Genesis, ale generalnie jestem fanką rocka i metalu. Opisałaś tę książkę w taki sposób, że jak ją zobaczę na półce w bibliotece, z pewnością po nią sięgnę 🙂 Może i ja wpadnę w świat Petera Gabriela.

    • zajeckicajec Listopad 17, 2013 @ 8:33 pm #

      Ja tak jak pisałam – w samochodzie z rodzicami, ale książka naprawdę sprawiła, że sama z chęcią sięgam po Genesis, czy samego Petera 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: