Hrabstwo ponad prawem – recenzja

7 Czer

137846-352x500 (Kopiowanie) Tytuł: Hrabstwo ponad prawem
Autor: Matt Bondurant
Wydawca: Anakonda
Data wydania polskiego: kwiecień 2013
Stron: 312
Tytuł oryginału: The Wettest County in the World
Tłumaczenie: Dominika Lindner-Bogdaniuk

Hrabstwo ponad prawem, autorstwa Matta Bonduranta to kolejna propozycja na miłe spędzenie wieczoru od Wydawnictwa Anakonda. Jest to gangsterska powieść sensacyjna na podstawie prawdziwej historii dziadka autora, o hrabstwie Franklin, w którym pomimo prohibicji przelewają się ogromne ilości alkoholu. Akcja książki rozgrywa się między latami 1918-1935.

O autorze przeczytać możemy na okładce, że dorastał w Alexandrii, w hrabstwie Wirginia, jest doktorem anglistyki oraz wykładowcą. Wydał trzy powieści: The Third Translation (2005), Hrabstwo ponad prawem (2008) oraz The Night Swimmer (2012), napisał również wiele opowiadań, wierszy, recenzji czy esejów.

Głównymi bohaterami opowieści są bracia Bondurant, śmiali, sławni bimbrownicy, którzy przemycają zajzajer własnej produkcji, do każdego dostępnego miejsca w hrabstwie w Wirginii. Najważniejszym z nich, szefem całego biznesu jest Forrest Bondurant, bardzo charyzmatyczny, nie brakuje mu na ciele blizn od kul, czy noży. Najstarszy z nich – Howard, ma siłę i wielkość ogromnego goryla, ale jest osobą dość osowiałą, jest to spowodowane jego przeżyciami na Wielkiej Wojnie. Najmłodszy jest Jack, który przekonany jest o tym, że urodził się po to, aby osiągnąć coś wyjątkowego, marzy mu się życie w dobrobycie. Każdemu z nich towarzyszy wybranka serca.

W hrabstwie pieniądze w przeciwieństwie do alkoholu się nie przelewają, ogromna susza nawiedziła pola uprawne i ludzie nie mogą wyżyć z uprawy tytoniu i znajdują alternatywne zajęcie, którym jest pędzenie wyskokowych trunków. Cały nielegalny proceder kręci się wprost wyśmienicie, do czasu kiedy lokalna policja postanawia ściągać od wszystkich bimbrowników spore łapówki za przymknięcie oka na ich szemrany interes (kiedyś wystarczało kilka słoików dobrego samogonu). Nie trudno się domyślić, że nasi główni bohaterowie odmawiają przystąpienia do tego układu i dopiero wtedy wszystko się zaczyna… Pościgi, strzelaniny, przemyty na wielką skalę, nie zabraknie również morderstw!

Książka zdecydowanie zabrała mnie w podróż w czasie, na każdym kroku czułam bliskość amerykańskiego, przemytniczego świata prohibicji, jaki często możemy obserwować w tego rodzaju filmach. Nie brakuje tutaj pistoletów, noży, szybkich samochodów, pięknych kobiet oraz naturalnie – morza alkoholu. Całość napisana jest przystępnym i zrozumiałym językiem, więc nie powinna sprawiać nikomu problemów. Dla mnie odrobinę męczące było przeskakiwanie w czasie przy każdym rozdziale, bo średnio udawało mi się zapamiętywać o jakich latach był poprzedni i zawsze przed rozpoczęciem kolejnego musiałam sprawdzać jak leciał bieg wydarzeń. Dla mnie pozycja rozkręciła się dopiero gdzieś po połowie. Na początku akcja toczyła się dość wolno i w pewnych momentach łapałam się na tym, że nie wiem „kto”, „gdzie”, „co” i „jak”, kiedy jednak przekroczyłam próg 150 stron – absolutnie mnie wciągnęła i nie mogłam oderwać się od niebezpiecznych przygód groźnych braci!

Słowo „bimbrownicy” wydaje się być odgórnie negatywnie naznaczone. Czy jednak byli to źli ludzie? Sądzę, że byli to jedynie ludzie, którzy próbowali zarobić trochę pieniędzy, aby móc utrzymać swoje liczne rodziny, a dlaczego nie produkować alkoholu skoro jest na niego popyt i można dobrze na nim zarobić? Zanim ich osądzicie – przeczytajcie tę książkę, bo historia braci Bondurant na pewno urzeknie niejedną osobę.

Na dodatkowe kilka zdań zasługuje tutaj również wydanie tej pozycji. Mimo, iż zazwyczaj nie jestem zwolenniczką okładek filmowych (Lawless 2012), to ta wypada całkiem przyzwoicie, dobrze oddaje charakter książki. Najbardziej spodobał mi się jednak papier – lektura ma ponad 300 stron, a jest niesamowicie cienka, co uważam za jej ogromną zaletę, bo kto z nas lubi taszczyć w plecaku ciężkie cegły?!

Komu polecam? Przede wszystkim mężczyznom! Myślę, że gangsterskie czasy prohibicji w Ameryce to taki dział, który w szczególności może zainteresować panów, co absolutnie nie znaczy, że kobietom się nie spodoba – mnie wciągnęła w całości, dlatego oceniam ją na bardzo dobry.

Moja ocena:
7/10

Marta.

Reklamy

Komentarzy 14 to “Hrabstwo ponad prawem – recenzja”

  1. Nika Czerwiec 7, 2013 @ 6:57 pm #

    Cóż, facetem nie jestem, ale bardzo chętnie zaczytuję się w tego typu powieściach. Jak wspomniałaś w recenzji o tym morzu alkoholu i bimbrze, trochę skojarzył mi się Jakub Wędrowycz Pilipiuka, ale to zupełnie innego rodzaju historia. Świat gangsterskiej prohibicji musiał być opisany w niezwykle ciekawy sposób. Zawsze wciągały mnie książki pełne akcji, więc chętnie sięgnęłabym i po nią. 😉

    • zajeckicajec Czerwiec 7, 2013 @ 8:20 pm #

      jasne, nie tylko dla kobiet, skoro lubisz takie klimaty to jestem pewna, że pozycja przypadnie Ci do gustu 🙂

  2. Clary Czerwiec 7, 2013 @ 7:02 pm #

    Książka wydaje się być bardzo interesująca, mam nadzieję, że uda mi się przeczytać a potem obejrzę film ^^

    • zajeckicajec Czerwiec 7, 2013 @ 8:21 pm #

      na mnie film już czeka na półce, zobaczymy co im z tego wyszło 😉

  3. versatile Czerwiec 9, 2013 @ 1:40 pm #

    Książka z pewnością spodobałaby się mojemu tacie. On lubi takie klimaty 😉

  4. takitutaki Czerwiec 10, 2013 @ 6:16 am #

    no książka zapowiada się ciekawie, tym bardziej, że filmu nie widziałem, ale klimat jak najbardziej dla mnie..

  5. Marta Czerwiec 11, 2013 @ 5:19 pm #

    Raczej nastawiam się na film, a nie na książkę 🙂 mam nadzieję, że będzie to dobra ekranizacja 😀

    • zajeckicajec Czerwiec 12, 2013 @ 8:16 am #

      z tego co wiem to jest niezła, nominowana do kilku nagród + ma wysoką ocenę na filmwebie 😉

  6. miqaisonfire Czerwiec 19, 2013 @ 5:14 pm #

    Mam teraz więcej czasu, więc na pewno obejrzę ten film 🙂 A co do książki, to jeśli znajdę w bibliotece, to przeczytam 🙂

    • zajeckicajec Czerwiec 19, 2013 @ 5:18 pm #

      chciałam też już się zabierać za film, ale okazało się, że mam zapieprz z książkami 😀

  7. Ania Czerwiec 24, 2013 @ 7:33 am #

    Właśnie obejrzałam film, dlatego z lekturą troszkę się wstrzymam, żeby się nie denerwować i nie mieć zaburzonej wizji całości.
    Niemniej mam zamiar sięgnąć, licząc na mocne wrażenia!

    • zajeckicajec Czerwiec 24, 2013 @ 5:56 pm #

      filmu jeszcze nie widziałam, bo jakoś ostatnio brakuje mi czasu, ale w wakacje pewnie trochę znajdę i z chęcią sobie porównam 🙂

  8. mało oryginalna Lipiec 12, 2013 @ 3:58 pm #

    Aaaa ja kocham gangsterskie książki! A do tego jeszcze widziałam film na podstawie książki i byłam zachwycona ! Ale to może dlatego, że od dziecka uwielbiam westernowskie klimaty, prohibicja, bimber, takie czasy omnonmonom na pewno sięgnę! I obejrz film, bo jest naprawdę dobry:D

    • zajeckicajec Lipiec 12, 2013 @ 4:13 pm #

      film czeka na półce, ale teraz jestem zawalona książkami do recenzji 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: