Prawdziwe morderstwa – recenzja

30 Kwi

352x500 (Kopiowanie) Tytuł: Prawdziwe morderstwa
Autor: Charlaine Harris
Wydawca: Replika
Data wydania polskiego: lipiec 2012
Stron: 284
Tytuł oryginału: Real Murders
Tłumaczenie: Martyna Plisenko

Kolejną pozycją, godną Waszej uwagi jest powieść Charlaine Harris „Prawdziwe Morderstwa” – jest to pierwsza część cyklu Aurora Teagarden. Książka ta zainteresowała mnie ze względu na autorkę, ponieważ znam ją z serii Sookie Stackhouse. Historie, które wychodzą spod ręki Harris są lekkie i przyjemne w odbiorze. Tak też jest w pierwszej części serii Aurora Teagarden.

Bohaterką powieści jest dwudziestoośmioletnia bibliotekarka z Lawrenceton, Aurora Teagarden. Wiedzie ona spokojne i poukładane życie, jednak jednym z jej dość nietypowych zainteresowań jest przynależność do klubu Prawdzie Morderstwa, organizują oni spotkania, na których prezentują, omawiają i starają się wskazać winnego morderstw sprzed wielu lat.

Pewnego dnia przed spotkaniem klubu Aurora odkrywa ciało członkini klub – Mamie Wright, a w dotychczas, spokojnym miasteczku giną kolejne osoby. Przy czym każde kolejne popełnione morderstwo pasuje wzorem do zbrodni sprzed lat, w związku z tym od tego momentu wszyscy członkowie Prawdziwych Morderstw są podejrzani o popełnianie tych zbrodni. Ta sytuacja odmienia życie Aurory. Niestety prawie zawsze znajduje się w centrum wydarzeń, no i pojawiają się w jej życiu dwaj mężczyźni: Arthur – należący do Prawdziwych Morderstw, miejscowy policjant, próbujący rozwikłać sprawę morderstw oraz Robin – autor kryminałów i wykładowca uniwersytecki, który był na jednym spotkaniu klubu, mieszkający w sąsiedztwie Aurory.

Książki autorstwa Harris są pisane z perspektywy głównego bohatera, więc sami wiemy tylko tyle, co Aurora i zauważamy te same niuanse, co ona. Historia nie trzyma specjalnie w napięciu, ale do samego końca miałam problem z wyznaczeniem prawdziwego mordercy, za każdym razem jak nabierałam przekonania, okazywało się, że wcale nie jest to wszystkie takie, na jakie wygląda. Z racji tego, że opowieść jest lekka i odprężała mnie historia Aurory, należy jej się 7 punktów na 10 i nie mogę się doczekać kolejnej części.

Moja ocena:
7/10

Daria.

Reklamy

Komentarzy 5 to “Prawdziwe morderstwa – recenzja”

  1. portokolada Maj 1, 2013 @ 12:09 pm #

    Aż wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce. Natomiast Twój opis mówi, że byłaby to dla mnie dobra książka…lekki kryminał a do tego nieprzewidywalny. super!

    • Daria. Maj 3, 2013 @ 12:13 pm #

      Styl, w jakim pisze Harris jest bardzo lekki, więc polecam nie tylko serię o Aurorze, ale też Sookie Stackhouse (na podstawie tej serii powstał serial „True Blood” 🙂

      • portokolada Maj 4, 2013 @ 10:09 am #

        Za wampirami i tego typu stworami nie przepadam, ale akurat o serii True Blood słyszałam same dobre rzeczy. No cóż, w takim razie moja lista powiększa się o te pozycje 😉

  2. miqaisonfire Maj 4, 2013 @ 7:40 pm #

    Całkowicie podzielam Twoją recenzję 🙂 Jakiś czas temu miałam okazję czytać tę książkę, niestety do tej pory na mojej półce leży tylko pierwszy tom 😦

  3. Daria. Maj 8, 2013 @ 11:34 am #

    @portokolada, w mojej opinii książka jest zdecydowanie lepsza niż serial, jeśli chodzi o True Blood. Poza tym na dniach wychodzi nowa część książki, której nie mogę się już doczekać i przebieram już nogami na myśl o podróży do Empiku w celu jej nabycia 😉 chociaż zaczęłam kiedyś serię Pamiętników Wampirów i jakoś mnie nie wciągnęło jak przygody Sookie.

    Jeśli chodzi o serię Aurory, to kończę właśnie drugą część, więc @miqaisonfire spodziewaj się recenzji z niej 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: