Świątynia – recenzja

17 Kwi

swiatynia-b-iext4622027 (Kopiowanie) Tytuł: Świątynia
Autor: Jakub Żulczyk
Wydawca: Nasza Księgarnia
Data wydania: październik 2011
Stron: 520

Moją kolejną propozycją dla Was jest kontynuacja „Zmorojewa”, czyli „Świątynia”, a więc dalsze losy Tytusa Grójeckiego i jego przyjaciół w walce ze Złem.

Akcja książki rozpoczyna się wraz z rokiem szkolnym, po wakacjach pełnych przygód w Głuszycach. Niestety związek Anki i Tytusa nie przetrwał „zderzenia z rzeczywistością” i realnymi znajomymi. Natomiast w klasie Anki pojawia się trójka nowych osób, których przeszłość jest tajemnicza, a przez rodzące się na ich temat plotki, również mroczna. Anka zakochuje się w Damianie – jednym z nowych, i kompletnie  odcina się od dotychczasowych przyjaciół, spędzając z nim każdą wolną chwilę.

Kiedy niespodziewanie matka Anki dostaje udaru i jest częściowo sparaliżowana, zaczyna oglądać program Adama Kropińskiego, który leczy ludzi w niewyjaśniony sposób. Uznaje, że tylko ten Uzdrowiciel może jej pomóc i całą rodziną jadą do Świątyni, gdzie spotykają tłumy ludzi będących w tym samym stanie lub gorszym, co pani Waszczuk i również pragnących uzdrowienia. Jaki związek ma choroba matki Anki, a jaką rolę pełni tu Anka? A jaką Kropiński? Co łączy Damiana ze Świątynią i w jaki sposób po zniszczeniu Zmorojewa pojawia się Strąk? – to kluczowe pytania, na które odpowiada autor poprzez losy bohaterów.

Główny bohater książki udaje się do owej Świątyni, aby ratować Ankę. Z pomocą rusza mu Aneta – przyjaciółka Anki oraz Piton – kumpel Tytusa. Po wielu trudach podróży docierają na miejsce, gdzie rozegra się walka Powiernika Jasności z Powiernikiem Ciemności. Dramatyczne przeżycia kompletnie odmienią losy bohaterów.

W tej części, jak i w poprzedniej, Żulczyk doskonale formułuje rzeczywistość, w jakiej żyją bohaterowie. Jego, czasem dosadne opisy, świetnie działają na wyobraźnię i dzięki nim przenosimy się do świata bohaterów, towarzysząc im w dobrych i złych chwilach. Fabuła była dość łatwa do przewidzenia, więc ta część nie dorównuje poprzedniej. Jednak nie jestem rozczarowana, bo w każdej książce można znaleźć coś, co nas urzeknie, dlatego oceniam ją na 6 punktów w 10 stopniowej skali i z niecierpliwością czekam na ewentualną kontynuację.

Moja ocena:
6/10

Daria.

Advertisements

komentarze 4 to “Świątynia – recenzja”

  1. Clary Kwiecień 17, 2013 @ 7:01 pm #

    Pierwszej części nie czytałam, ale druga wydała mi się interesująca 😉

  2. takitutaki Kwiecień 19, 2013 @ 9:58 am #

    też nie czytałem pierwszej części więc najpierw będę musiał chyba sięgnąć po nią.. klimaty ciekawe..

  3. miqaisonfire Kwiecień 20, 2013 @ 11:01 am #

    Nie znam tego pisarza, ale chyba nie jestem przekonana do tej książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: