Okrągły przekręt – recenzja

15 Kwi

okragly-przekret-b-iext21065620 (Kopiowanie) Tytuł: Okrągły przekręt
Autor: Maurycy Nowakowski
Wydawca: Anakonda
Data wydania polskiego: marzec 2013
Stron: 360

Od mojej ostatniej recenzji minęło już kilka długich dni, nie miałam zielonego pojęcia, że w środku semestru na głowę zawali mi się masa projektów do wykonania na zajęcia. A do tego wszystkiego dostałam do przeczytania książkę o piłce nożnej (byście widzieli moją zdziwioną minę).

To może na początek kilka słów, na temat autora, które można przeczytać na okładce. Maurycy Nowakowski to pisarz, dziennikarz i biograf, skończył kierunki: dziennikarstwo i komunikację społeczną. Napisał kilka książek biograficznych np. o Genesis, czy Philu Collinsie, a obecnie pracuje nad nową książką, tym razem kryminalno-sensacyjną.

Jest to powieść sensacyjna, której akcja rozgrywa się w Polsce, w 2011 roku – rok przed organizacją EURO 2012. W Polskiej piłce nożnej źle się dzieje. Sędziowie, piłkarze, dziennikarze, kluby i wszyscy inni, którzy w jakikolwiek sposób związani są z piłką – biorą i dają łapówki. Przed Polską postawiono jeden cel – zlikwidować piłkarską mafię. W bardzo krótkim czasie do więzienia trafia szef wszystkich przekrętów – Zdzisław Jakubik, zwany Cyrulikiem, i zaczyna sypać resztę cwaniaczków. Jednak nie wszystkich, bo jego lista winnych jest podzielona na dwie części – białą i czarną. Osoby z czarnej listy po kolei odwożone są do więzień, zakuci kajdanami, natomiast te z listy białej, mimo swej winy są wzywane do prokuratury tylko jako świadkowie całego zamieszania i unikają spędzenia reszty swojego życia za więziennymi kratami.

W książce mamy dwóch głównych bohaterów, którzy wiele wspólnego ze sobą nie mają, poza tym, że ich praca dotyczy oczywiście piłki nożnej. O ich losach czytamy jednocześnie, w przeplatających się rozdziałach. Pierwszy z nich to skorumpowany sędzia Maciej Bojarski, który miał dużo szczęścia i trafił na białą listę Cyrulika, mimo że tak jak cała reszta notorycznie drukował mecze. Maciej ma też sporo problemów w swoim życiu prywatnym, kompletnie nie umie dogadać się z kobietami, mimo niechęci zostaje wkręcony w kolejne drukowane mecze, ale co najgorsze jego matka jest śmiertelnie chora. Drugim bohaterem jest młody dziennikarz sportowy, pracoholik Marcin Faron, który szczegółowo opisuje w swoich artykułach prowadzone przez prokuraturę czystki antykorupcyjne. Do tego dodaje również pikantne szczegóły, które znajduje w szafie archiwum w pracy, która pełna jest historycznych materiałów piłkarskich – ma tutaj haka prawie na każdego. Do tego wszystkiego los mu sprzyja i Marcin ma sporo szczęścia, redaktor gazety w której pracuje załatwia mu serię wywiadów z mistrzem przekrętów – samym Cyrulikiem.

Przyznam się Wam szczerze, że na początku nie byłam zachwycona, że mam do przeczytania książkę o piłce nożnej. Kiedy mój luby ogłasza, że wieczorem będziemy oglądali mecz to też nie jestem wtedy najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Jakie było moje zdziwienie kiedy zaczęłam czytać, ani się nie obejrzałam, a tu ponad połowa była już przeczytana. Książka jest rewelacyjna! Brakuje w naszym kraju autorów, którzy wprowadzają taki powiew świeżości, a ja tak uwielbiam lektury polskiego autorstwa, bo nie można zepsuć cudownej pozycji kiepskim tłumaczeniem. Ile można czytać horrorów, kryminałów, czy romansów ciągle o tym samym (fantasy nigdy za wiele)? Tematy korupcji i EURO 2012 są naprawdę świetne,  nie trafiłam jeszcze na książkę o takiej tematyce, a warto to było wykorzystać i dobrze, że ktoś to zrobił. Możecie być zdziwieni tym co napiszę, ale wulgaryzmy robiły w tej książce autentyczny klimat, to była jedna z przyczyn dlaczego ja – kupiłam to. Widzieliście kiedyś środowisko piłkarskie, w którym nie leci jakaś siarczysta wiązanka? Takie rzeczy to chyba tylko na meczu juniorów, bo zdecydowanie nie tam gdzie swój udział mają ogromne sumy brudnych pieniędzy.

Osobiście nie mam zielonego pojęcia co dzieje się w naszym światku piłkarskim, czy faktycznie mecze są opłacane, a sędziowie drukują, ale od czasu przeczytania tej książki już nieraz się nad tym zastanawiałam. I co wymyśliłam? Że nawet plotki nie biorą się znikąd, więc jakieś ziarno prawdy musi w tym wszystkim być.

Pozycję polecam przede wszystkim kibicom piłkarskim i sportowym, czym Was raczej nie zadziwię. Ale jeśli znajdzie się taka osoba jak ja, która chciałaby po prostu spróbować z czymś nowym, czego nigdy jeszcze nie brała pod uwagę w swoich podbojach literatury – serdecznie polecam .

Na koniec autor dostaje u mnie plusa za znajomość dobrych rockowych zespołów, takich jak: Tool, czy The Mars Volta. Byłby nawet duży plus, ale od Comy krwawią mi uszy ; ).

Moja ocena:
8/10

Marta.

Reklamy

Komentarzy 13 to “Okrągły przekręt – recenzja”

  1. takitutaki Kwiecień 15, 2013 @ 12:07 pm #

    no zachęcająca recenzja.. tym bardziej, że piłkarskie tematy to coś dla mnie… choć chyba bardziej wolę biografie niż fikcję.. ale jak będę miał okazję to sięgnę.. (no i u mnie też byłby plus za Mars Volte)

    • zajeckicajec Kwiecień 15, 2013 @ 3:37 pm #

      no muszę przyznać, że jest to bardziej książka dla facetów, a jak jeszcze lubisz piłkarskie klimaty to jestem wręcz pewna, że Ci się spodoba 😉

  2. miqaisonfire Kwiecień 15, 2013 @ 6:10 pm #

    Wbrew pozorom, akurat ta tematyka mnie ciekawi 🙂 Dziś „moja” drużyna gra, ale z tego, co widzę przegrywają 3-0. To chyba było ukartowane haha! 🙂

    • zajeckicajec Kwiecień 15, 2013 @ 7:11 pm #

      na pewno sędziowie drukują! 😉 (ahhh, jakiego po tej lekturze się słownictwa fachowego nauczyłam ;)), a Twoją drużyną jest? 🙂

      • miqaisonfire Kwiecień 15, 2013 @ 8:11 pm #

        Piast Gliwice haha 🙂 Ale wiesz, to tak tylko dlatego, że tata i brat chodzą na mecze hehe 😉 Tak to wolę wszystko, gdzie gra David Beckham ostatnio jakiś francuski klub 😀 Lubię też Borussię 🙂 Sama grałam w drużynie licealnej w nogę.

      • zajeckicajec Kwiecień 15, 2013 @ 8:42 pm #

        Łee jak grałaś w drużynie to się nie dziwię, że masz takie zainteresowania. Ja grałam w drużynie siatkarskiej i teraz też nieraz potrafię wstać wcześnie rano, żeby sobie obejrzeć jakiś mecz w tv 😉

  3. Marta Kwiecień 15, 2013 @ 6:13 pm #

    Oj, oj piłka nożna to jednak nie dla mnie 🙂

    • zajeckicajec Kwiecień 15, 2013 @ 7:10 pm #

      dla mnie niby też nie 😉 ale tak jak już pisałam przy innym komentarzu – to książka bardziej o korupcji, mniej o piłce. najbardziej chyba spodobały mi się postacie (najlepszą dla mnie jest Marcin Faron), dlatego całokształt wyszedł tak genialnie 🙂

  4. Natalia Katarzyna Kwiecień 15, 2013 @ 6:47 pm #

    Nie przepadam za piłką nożną, więc raczej nie sięgnę…

    • zajeckicajec Kwiecień 15, 2013 @ 7:07 pm #

      uwierz, że ja mam drgawki jak słyszę słowa „mecz piłki nożnej” 😉 ale ta książka jest raczej o korupcji, niż o samej piłce.

      • Natalia Katarzyna Kwiecień 16, 2013 @ 2:01 pm #

        Wiesz – mimo wszystko. Mój tato był zawodowym piłkarzem i chyba mi się przejadło;p

      • zajeckicajec Kwiecień 16, 2013 @ 6:44 pm #

        a to dopiero, że teraz nie lubisz 😉

Trackbacks/Pingbacks

  1. Peter Gabriel. Świat realny, świat sekretny – recenzja | książkoholizm - Listopad 15, 2013

    […] Wydawnictwo Anakonda już nie jeden raz pokazało mi, że potrafi wydać biografie i powieści, do których po kilku latach z pewnością oraz miłą chęcią wrócę, takie które warte są każdej chwili spędzonej razem z nimi. “Peter Gabriel. Świat realny, świat sekretny” to właśnie kolejna taka pozycja z serii Gwiazdy Sceny. Jest to również druga książka autorstwa Maurycego Nowakowskiego, z którą mam okazję się zapoznać i jestem z tego spotkania równie zadowolona jak z poprzedniego, mimo iż nasze poprzednie spotkanie odbyło się w zupełnie innym (piłkarskim) klimacie – recenzja. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: