Pies Baskerville’ów – recenzja

28 paź

Autor: Arthur Conan Doyle
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok: 2003
Ilość stron: 152

Sylwetki Sherlocka Holmesa chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest to jedna z najpopularniejszych w kulturze postaci detektywów, książki z jego przygodami stanowią pozycję obowiązkową w czytelniczym rozwoju każdego miłośnika literatury kryminalnej (i nie tylko!), a wizerunek ekscentrycznego detektywa jest  przetwarzany na różne sposoby przez przemysł filmowy. Podsumowując, sir Arthur Conan Doyle stworzył ponad 100 lat temu schemat powieści kryminalnej i wykreował bohatera, na których wzorują się również współcześni twórcy (niezależnie od dziedziny).

“Pies Baskerville’ów” to jeden z najsłynniejszych utworów należących do cyklu przedstawiającego perypetie detektywa z Baker Street. Powieść podzielona jest na dwie (w zasadzie na trzy) części. W pierwszej z nich poznajemy historię straszliwej klątwy, gnębiącej od dwóch stuleci szlachecki ród Baskerville’ów. Za grzechy popełnione przez przodka, pokutują jego spadkobiercy, którzy giną w tajemniczych okolicznościach. Jak wieść gminna niesie, bezpośredni związek ze zgonami kolejnych hrabiów ma grasująca po okolicznych wrzosowiskach bestia, będąca wysłannikiem samego szatana. Wszystkiego tego dowiadujemy się za pośrednictwem doktora Mirtimera, który odwiedza siedzibę Holmesa i Watsona, zwracając się do bohaterów z prośbą o pomoc. Niedawno bowiem zginął sir Charles Baskerville, a teraz zagrożone jest życie ostatniego z dziedziców majątku i tytułu – sir Henry’ego.

W kolejnej części powieści towarzyszymy doktorowi Watsonowi, oddelegowanemu przez genialnego przyjaciela do rodowej siedziby Baskerville’ów, aby czuwać nad jedynym ocalałym spadkobiercą majątku oraz w zastępstwie za Holmesa, którego zatrzymały ważne obowiązki, rozwikłać tajemnicę morderstwa. Poszczególne etapy śledztwa poznajemy poprzez korespondencję doktora, który zdaje szczegółowe raporty przyjacielowi. Razem z bohaterem zbieramy kolejne informacje dotyczące okoliczności śmierci hrabiego, poznajemy okolicznych mieszkańców, stajemy się świadkami rodzącego się uczucia, a wieczorami słyszymy niesamowite odgłosy dochodzące z zasnutych mgłą wrzosowisk Devonshire.

Niby mamy świadomość, że okoliczności śmierci sir Charlesa da się wyjaśnić jak najbardziej racjonalnie, jednakże ciągle towarzyszą nam wątpliwości: a może tym razem faktycznie bohaterowie mają do czynienia z siłami metafizycznymi? Wrażenie potęguje mroczny klimat spowitego gęstą mgłą wrzosowiska, ponury wygląd Baskerville Hall – wielkiego gmaszyska ze skrzypiącymi podłogami, pajęczynami i wiatrem hulającym po niezamieszkanych pokojach oraz świetnie poprowadzona narracja z wkomponowanymi elementami niesamowitymi, które dodatkowo kołują czytelnika.

Ostatnia część powieści to szczegółowe wyjaśnienie zagadki – dlatego, aby nie psuć potencjalnym czytelnikom zabawy, spuszczę na nią zasłonę milczenia. “Pies Baskerville’ów” to idealna pozycja dla miłośników zagadek, kryminałów, powieści detektywistycznych, lubiących dreszczyk emocji towarzyszący lekturze. Nie ma tu nowoczesnych narzędzi, wyspecjalizowanych laboratoriów, zaawansowanej techniki, ułatwiających badanie śladów niedostrzegalnych dla ludzkiego oka, jest natomiast dążenie do rozwiązania zagadki wyłącznie za pomocą logicznego łączenia faktów i wyciągania wniosków z dokonanych obserwacji. Jedynym mankamentem powieści jest to, że tak szybko się kończy. W utworze nie znajdziemy ani jednego zbędnego akapitu, jest skondensowany do granic możliwości i po przeczytaniu czułam lekki niedosyt, że to już koniec. Całe szczęście, że A.C. Doyle napisał jeszcze kilka powieści o przygodach Sherlocka Holmesa :)

A cóż to za wspominane przeze mnie w pierwszych zdaniach elementy, które do dziś stanowią schemat powieści kryminalnej (detektywistycznej)? Zacznijmy od początku: w powieści kryminalnej w czystej formie akcja skoncentrowana jest wokół zbrodni. Stałe jej wyznaczniki to: popełnienie przestępstwa, odkrycie go, poszukiwanie sprawcy i wyjaśnienie okoliczności oraz przyczyn zajścia.

Rozwiązujący tajemniczą zagadkę detektyw jest z zasady ekscentrykiem, żyje samotnie, nie posiada rodziny (Holmes jako żywy!). Z reguły ma on towarzysza, który pełni również rolę pomocnika, powiernika, najlepszego przyjaciela (doktor Watson). Postaci są mocno skontrastowane, ekscentrycznego detektywa równoważy zazwyczaj spokojny i rozważny współtowarzysz. Jest to zabieg  zamierzony – na tle postaci pomocnika detektyw wydaje się być jeszcze bardziej genialny, wyjątkowy, oryginalny etc. W kreacji towarzysza odbijać się może „normalny” czytelnik, przez co możliwe jest wciągnięcie odbiorcy w rozwiązywanie zagadki dzięki wymianie poglądów i dyskusjom na linii detektyw-przyjaciel – po prostu utożsamiamy się z asystentem geniusza.

Ilość postaci występujących w powieści jest ograniczona – do grupy tej zaliczają się członkowie rodziny lub osoby z bliskiego kręgu znajomych ofiary i zazwyczaj wśród nich znajduje się również morderca. Równolegle do rozwoju fabuły, mnożą się podejrzenia zwiększa się liczba podejrzanych. Autor podrzuca nam fałszywe tropy, które mają nas zwieść i odciągnąć od prawdziwego zbrodniarza. Posiadamy równą detektywowi wiedzę na temat dziejących się wydarzeń, więc z  tym większym zaciekawieniem i niecierpliwością czekamy na rozwiązanie – aby sprawdzić, czy nasze wnioski pokrywają się z wnioskami głównego bohatera. Najczęściej okazuje się, iż owiane tajemnicą i grozą zbrodnie mają jak najbardziej racjonalne wyjaśnienie, a do ujęcia złoczyńcy często wystarczy tylko umiejętność logicznego wyciągania wniosków i łączenia faktów.

To wszystko mamy w powieściach A.C. Doyle’a, stworzony przez niego wzorzec pojawia się również w utworach bardziej współczesnych, począwszy od twórczości Agathy Christie, poprzez kryminały Chmielewskiej, kończąc chociażby na serialu prezentującym perypetie słynnego lekarza House’a (jak zauważono niejednokrotnie, wiele cech charakteru oraz zbieżność nazwiska lekarza z najsłynniejszym detektywem jest jak najbardziej zamierzona).

Agnieszka.

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 83 other followers

%d bloggers like this: